Okiem rywala: Niepotrzebna kurtuazja

35f2726fae16ed21db66fdf868068c1b

Gianni Infantino znów był najważniejszą postacią losowania par Ligi Mistrzów, a jego ręce połączyły ze sobą zespoły Realu Madryt i Galatasaray. Co to oznacza? Przede wszystkim sezon na kurtuazję i wymianę uprzejmości.

Po raz kolejny możemy przeczytać mnóstwo wywiadów, które różnią się jedynie kolejnością pytań i nazwiskiem piłkarza odpowiadającego na ten schematyczny bełkot. Od samego początku przedstawiciele Królewskich podkreślają, że Galata to mocny zespół, ale jeżeli podopieczni Jose Mourinho zagrają dobrze, to mają szanse na awans. Do tego dołożyć trzeba rzecz jasna jeszcze klasyczne zdanie „w tej fazie turnieju nie ma już przypadkowych drużyn”.

Prezesowi klubu czy członkom sztabu szkoleniowego może nie wypada wychodzić przed szereg, ale muszę przyznać, że brakuje mi piłkarzy, którzy powiedzą – „Trafiliśmy najlepiej jak mogliśmy, nie możemy mieć problemów z awansem do kolejnej fazy rozgrywek”.

Galatasaray to faktycznie dobry zespół, ale jeżeli, tak jak wspomniał w wywiadzie Mesut Ozil, Real Madryt zagra dobrze, to nie „ma szansę na awans”, a ten awans bezsprzecznie sobie zapewni.

Są rzecz jasna w piłkarskim świecie ludzie, którzy mówią, to co myślą, ale Zlatan Ibrahimović, Joey Barton i kilku innych to naprawdę za mało. Nie mówię, że każdy piłkarz powinien na lewo i prawo rzucać tekstami rodem z biografii Wojciecha Kowalczyka („Ogolimy te ogórki”), ale czasem chciałbym przeczytać coś innego niż sztampowe odpowiedzi na tradycyjne pytania.

Cała ta sytuacja nie dotyczy oczywiście tylko wypowiedzi dotyczących wylosowanego w dowolnych rozgrywkach rywala. Większość wywiadów i krótkich rozmówek opiera się na tym samym schemacie, a jedyna nadzieja na usłyszenie czegoś ciekawego kryje się w tak zwanych rozmowach na gorąco, zaraz po meczu, gdy zdenerwowany zawodnik/trener może się po prostu zagalopować.

    • Czy cieszysz się z wylosowania Galatasaray?

- W tej fazie turnieju nie ma już słabych, przypadkowych drużyn. Jeżeli zagramy naprawdę dobrze, to możemy awansować.

    • Jak oceniasz zespół rywali?

- Skoro awansowali do ćwierćfinału, to nie mogą być zespołem słabym, to coś o nich znaczy. Myślę, że to dobra drużyna, a rywalizacja z nimi będzie niezwykle trudna.

Teraz możecie podstawić sobie nazwisko piłkarza, a także zmienić nazwę klubu, który akurat został wylosowany. Taka rozmówka z pewnością zrobi furorę wśród kibiców obydwu zespołów, a także fanatyków futbolu z całego świata.

Darek jest fanem Realu Madryt od 2001 roku, jego ulubionym piłkarzem od zawsze był i jest Zinedine Zidane, lubi czytać książki, pić dobre piwo i nie znosi nurkowań Busquetsa.