“Okiem Typera”: 12 kolejka La Liga (sobota)

 

Wczoraj poszło, jak z płatka: Athletic Bilbao w dobrym stylu pokonał u siebie Espanyol (3-1) i zapewnił drobny zysk. Dziś liczymy na podtrzymanie passy. W sobotnich meczach La Liga zaprezentują się głównie kandydaci do tytułu: Atletico, Real i Barcelona. Najciekawiej będzie w stolicy Katalonii, gdzie Blaugrana podejmie Sevillę, ale standardowo – emocji nie powinno zabraknąć również w pozostałych spotkaniach. Zapraszam do lektury!

Sobota (22.11.2014), godz. 16:00

Atletico – Malaga

Typ: Malaga AH +1 @ 2.05 (Pinnacle)

Stawka: 2/10

Choć rewelacją początku sezonu w La Liga okrzyknięto efektownie grającą Celtę Vigo, to jednak nie sposób nie zwrócić uwagi na może nieco mniej atrakcyjną dla oka, ale bardzo efektywną i skuteczną postawę Malagi. Wydawało się, że będący w finansowych tarapatach klub z Andaluzji, z którego rok rocznie uciekali najważniejsi piłkarze, w tym sezonie będzie bił się o utrzymanie. Tymczasem pod wodzą Javiego Gracii, notabene coacha który w zeszłym sezonie spuścił z ligi Osasunę i raczej nie cieszy się najlepszą opinią w Hiszpanii, Malaga zajmuje obecnie 6 miejsce w lidze, wygrała już 5 spotkań pod rząd i na Vicente Calderon pojedzie bez żadnych kompleksów. Sobotni goście swoją agresywną grą w obronie oraz szybką i bezpośrednią ofensywą mogą być bardzo trudnym rywalem dla Los Colchoneros. Do pierwszego składu Malagi wracają Sergio Sanchez i Antunes. Niestey do Madrytu nie pojedzie najlepszy strzelec drużyny – Nordin Amrabat, który nabawił się urazu podczas meczu swojej reprezentacji. Nadal z urazem zmaga się również Rosales.

Atletico przed przerwą reprezentacyjną przegrało po heroicznym boju na Anoeta z miejscowym Realem Sociedad (1-2). Podopieczni Diego Simeone tracą dystans do prowadzącego Realu i nie bardzo mogą pozwolić sobie na kolejną wpadkę. Z drugiej jednak strony warto pamiętać że już w środę Atletico stoczy arcyważny bój w Lidze Mistrzów z Olympiakosem, który może być gdzieś z tyłu głowy piłkarzy Rojisblancos. Poza tym Simeone miał raczej ograniczony komfort przygotowania do potyczki z Malagą, gdyż większość jego piłkarzy przebywała na zgrupowaniach swoich reprezentacji i trudno powiedzieć w jakiej formie fizycznej wrócili do Madrytu. W sobotę po stronie miejscowych na pewno nie zagrają pauzujący za kartki Siqueira i Mario, a także kontuzjowany Miranda.

Bukmacherzy wyraźnie faworyzują w tym meczu Atletico. Moim zdaniem gospodarzy czeka jednak trudna przeprawa. Przy odrobinie szczęścia Malaga może nawet urwać punkty Los Colchoneros, a już na pewno nie przewiduje w tym starciu pogromu.

Przewidywane składy:

Atletico: Moya – Ansaldi, Godin, Gimenez, Juanfran – Gabi, Tiago, Koke, Arda Turan – Mandzukic, Griezmann.

Malaga: Kameni – Antunes, Weligton, Sergio Sanchez, M.Torres – Camacho, Darder – Castilejo, Juanmi, Samuel – Santa Cruz.

Sobota (22.11.2014), godz. 18 :00

Eibar – Real Madryt

Typ : Real Madryt AH -1.5 @ 1.55 (Pinnacle)

Stawka : 2/10

Przyjazd i możliwość rywalizacji z Realem Madryt na Ipurua Municipal, to nie tylko dla miejscowych kibiców, ale i dla piłkarzy absolutnego beniaminka La Liga wielkie święto i nobilitacja. Podopiecznych Gaizki Garitano z pewnością nie będzie trzeba dodatkowo motywować. Eibar bardzo dobrze zaczęło sezon, zajmuje zaskakująco wysokie miejsce w środku stawki. Mimo wszystko na tle takiego rywala, jak Królewscy miejscowym może zabraknąć nieco piłkarskiej jakości. Tym bardziej, że w sobotę po stronie Eibar zabraknie tak istotnych piłkarzy, jak Piovaccari, Lekic, Lillo i Navas.

Ancelotti w trakcie przerwy reprezentacyjnej pracował głównie z piłkarzami z rezerw i zespołu młodzieżowego, bowiem wszyscy najważniejsi piłkarze Realu rozjechali się na kadrę. Nie mniej jednak Los Blancos pokazali już w tym sezonie, że dobrze prezentują się po meczach międzynarodowych (vide 5-0 na wyjeździe z Levante) i z pewnością będą gotowi na sobotni mecz. Do Baskonii z drużyną, obok kontuzjowanego od dłuższego czasu Jese, nie pojedzie również Luka Modric, który będzie pauzować przez najbliższe 2-3 miesiące oraz Illaramendi.

Porównując piłkarski potencjał sobotnich rywali Real nie ma prawa zgubić punktów w Eibar. Gospodarze mogą upatrywać swoich szans jedynie w lekceważącej postawie rywala, na co jednak raczej nie pozwoli Carlo Ancelotti. Królewscy w ostatnim czasie wygrywali mecz za meczem i łatwo nie oddadzą prowadzenia w La Liga. Mimo całej sympatii do Eibar, będę zaskoczony jeśli goście nie wrócą do domu z przynajmniej dwubramkową zaliczką.

Sobota (22.11.2014), godz. 20:00

Barcelona – Sevilla

Typ: Barcelona AH -1.5 @ 1.66 (Pinnacle)

Stawka: 2/10

Najciekawszy mecz kolejki. Konfrontacja wicelidera z piątą obecnie drużyną La Liga. Przed przerwą reprezentacyjną Barcelona prezentowała się bardzo mizernie i choć Lucho nie miał zbyt wielkiego komfortu pracy w ostatnim czasie, gdyż większość jego podopiecznych rozjechała się po świecie, to paradoksalnie wierzę że trochę odpoczynku od siebie, nabrania dystansu, odświeży grę Blaugrany. Z urazami uporali się już Iniesta, Mathieu i Rafinha. Co ciekawe zielone światło od lekarzy dostał nawet Vermaelen. Gospodarze zagrają więc w swoim najmocniejszym zestawieniu, bo i nie spodziewam się mimo wszystko rotacji związanych z przyszłotygodniową potyczką z PSG w Lidze Mistrzów.

Podobnie jak Duma Katalonii, tak i Sevilla początek listopada miała bardzo słaby (porażka z Athletic, remis z Levante). Ekipa Unaia Emeriego pręży muskuły i zapowiada twardą walkę o zwycięstwo na Camp Nou. Gościom może jednak zabraknąć jakości. Warto zauważyć, że Sevilla nie wygrała żadnej konfrontacji ze ścisłą czołówką ligi (0-1 w Bilbao, 0-4 przeciwko Atletico, 1-1 z Valencią). W sobotę przyjezdni będą musieli radzić sobie bez Tremoulinasa i Navarro, co wymusi pewne rotacje w obronie.

Dla Barcelony to nie będzie spacerek. Sevilla z pewnością postawi gospodarzom trudne warunki. Z drugiej strony, jakoś nie mam obaw o zwycięstwo. Prędzej czy później podopieczni Luisa Enrique powinni przełamać mur Andaluzyjczyków. Od tego jak wcześnie się to stanie zależą rozmiary zwycięstwa Blaugrany. 2-0 zdecydowanie w zasięgu gospodarzy.

Przewidywane składy:

Barcelona: Bravo – Dani Alves, Mascherano, Pique, Alba – Busquets, Rakitic, Xavi – Neymar, Messi, Suarez.

Sevilla: Beto – Kołodziejczak, Carrico, Pareja, Coke – Krychowiak, M’Bia – Vitolo, Denis Suarez, Vidal – Bacca.

Sobota (22.11.2014), godz. 22:00

Deportivo – Real Sociedad

Typ: Real Sociedad @ 2.31 (Pinnacle)

Stawka: 4/10

Mecz na który, jako typer najbardziej ostrze sobie zęby. W Realu Sociedad w przerwie na mecze reprezentacyjnej doszło do nieuchronnej zmiany trenera – zwolnionego jeszcze przed poprzednią kolejką Arrasate zastąpił David Moyes. Moim zdaniem to może być początek marszu Txuriudin w górę tabeli. Wielokrotnie oglądając mecze Basków miałem wrażenie, że grają przeciwko swojemu trenerowi. Arrasate nie był lubiany na Anoeta, a jego metody treningowe oraz konsekwentne eliminowanie gry skrzydłami nie podobały się piłkarzom, stąd seria słabych rezultatów, która nie przystoi drużynie o takim potencjale. Zresztą mecz poprzedniej kolejki, już bez Jagoby, wygrany u siebie z Atletico (2-1) był tego najlepszym dowodem. Moyes, jako reprezentant angielskiej szkoły, z pewnością postawi na styl który w Sociedad przynosił efekt w poprzednich latach i wniesie do drużyny trochę potrzebnej świeżości. Nastroje w szatni przed wyjazdem na El Riazor są znakomite. Co prawda nie zagra Xabi Prieto, ale akurat w drugiej linii Baskowie mają w kim wybierać.

Deportivo, co już wielokrotnie podkreślałem, to jeden z najsłabszych zespołów w La Liga. Ekipie z Galicji chęci odmówić nie można, ale jakości w tej drużynie jest jak na lekarstwo, dlatego nie może dziwić lokata przy samej strefie spadkowej. Poza składem na dzisiejsze spotkanie z różnych przyczyn znaleźli się Postiga, Lucas Perez i Farina, więc gospodarze nie bardzo mają kim straszyć.

Real Sociedad wie jak wygrywać w Galicji. Goście moim zdaniem dysponują dużo lepszą ekipą, poza tym będą dziś grać pod wpływem “efektu nowej miotły”. Liczę na spory zarobek w tym spotkaniu i nie omieszkam postawić większej sumy na przybyszów z Kraju Basków. Mój typ: 0-1.

Przewidywane składy:

Deportivo: Fabricio – Luisinho, Insua, Sidnei, Lopo, Laure – Medujanin, Wilk, Juan Rodriguez – Cuenca, Cavaleiro.

Real Sociedad: Rulli – Yuri, Inigo Martinez, Elustondo, Carlos Martinez – Markel, Granero, Canales – Chori Castro, Agirretxe, Vela.