“Okiem Typera”: 9 kolejka La Liga (niedziela)

 

Póki co kolejka numer 9 nie jest zbyt łaskawa dla typerów. Do tego dochodzi bolesna dla wszystkich Cules porażka w El Clasico, co wszystko sprawia, że do dzisiejszych spotkań podchodzimy nieco podminowani. Wierzę jednak, że konsekwentna analiza przyniesie konkretny efekt w postaci zarobku. Przy porannej kawie, w rytm znanego przeboju: “♫♪ Ale za to niedziela, ale za to niedziela, niedziela będzie dla nas!♫♪ “…zapraszam do lektury!

Niedziela (26.10.2014), godz. 12:00

Malaga – Rayo

Typ: Rayo AH 0.0 @ 3.44 (Pinnacle)

Stawka: 2/10

Mówiąc o rewelacji początku sezonu La Liga wszyscy eksperci jednym tchem wymieniają Celtę Vigo. Warto jednak docenić dotychczasowe osiągnięcia Rayo Vallecano. Popularni Piraci, mimo wielu zmian kadrowych, pod wodzą Paco Jemeza prezentują bardzo skuteczny i ciekawy dla oka futbol. Piłkarze z okolic Madrytu w ostatnich 4 meczach przegrali tylko z Barceloną i w pełni zasłużenie zajmują miejsce w górnej połówce La Liga. Na La Rosaleda łatwo nie będzie, wszak Malaga to typowa drużyna własnego boiska, która u siebie jeszcze w tym sezonie nie przegrała. Z drugiej jednak strony moim zdaniem gospodarze zdecydowanie leżą w zasięgu Rayo, tym bardziej wobec plagi kontuzji, która zdziesiątkowała kadrę Malagi: Chen, Flavio, Tissone, Angeleri, P. Pérez, Boka, Casado, Portillo, Rescaldini, L. Alberto – to wszystko piłkarze, którzy dzisiaj nie zagrają i choć nie wszyscy odgrywają kluczowe role w ekipie z Andaluzji, to jednak niewątpliwie ich brak mocno ogranicza pole manewru Javiemu Gracii. U gości z istotnych graczy nie zagra Bueno i Ba. Rayo w zeszłym sezonie przegrało w Maladze aż 0-5, więc z pewnością ma pewne rachunki do wyrównania. Goście w przeszłości już wygrywali na tym stadionie i wierzę, że dziś nawiążą właśnie do tych lepszych spotkań.

Niedziela (26.10.2014), godz. 17:00

Espanyol – Deportivo

Typ: Deportivo AH 0.0 @ 3.35 (Pinnacle)

Stawka: 2/10

Deportivo w poprzedniej kolejce były sprawcą sporej niespodzianki. Znajdujący się bowiem w kryzysie podopieczni Victora Fernandeza rozgromili bowiem 3-0 na El Riazor ekipę Valencii, która do tamtego meczu nie miała na koncie choćby jednej porażki. Trener Fernandez przed meczem z Los Ches zdecydował się na zmiany w wyjściowej 11-stce, na czym skorzystał Cezary Wilk i to przyniosło efekt. Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale wydaje mi się, że mecz z Valencią może być punktem zwrotnym dla ekipy z Galicji, która dziś w Barcelonie powinna wyjść na boisku z większą wiarą we własne możliwości. Espanyol w poprzedniej kolejce przegrał w Madrycie z Atletico w stosunku 0-2 po raz kolejny prezentując się dość bezpłciowo. Jakby tego było mało kontuzji w tamtym spotkaniu nabawił się lider zespołu – Sergio Garcia. Przy braku Katalończyka, najskuteczniejszego strzelca, piłkarza mocno pracującego również w obronie, człowieka instytucji w klubie, jakość gry Papużek może mocno ucierpieć. W myśl zasady: “Jesteś tak dobry, jak Twój ostatni mecz”, stawiam dzisiaj na sukces punktowy Deportivo.

Niedziela (26.10.2014), godz. 19:00

Sevilla – Villarreal

Typ: obie drużyny strzelą gola @ 1.7 (bwin)

Stawka: 4/10

Najciekawsze spośród wszystkich niedzielnych spotkań. Konfrontacja dwóch eksportowych drużyn La Liga, które to jeszcze w czwartek rozgrywały swoje mecze w ramach rozgrywek Ligi Europejskiej. Biorąc pod uwagę potencjał jakim dysponują obaj trenerzy, zanosi się na kapitalne widowisko. Tym bardziej, że i Sevilla i Villarreal zagrają o pełną pulę. Goście z El Madrigal nie chcą stracić kontaktu z czołówką, to muszą pokusić się o 3 punkty na Sanchez Pizjuan. Sevilla w przypadku wygranej może zrównać się punktami z prowadzącą w tabeli Barceloną. Jest więc o co grać. Po stronie gości z istotnych graczy zabraknie Musacchio i Rukaviny. Podobno wolne od trenera ma dostać również Cani. Unai Emery natomiast będzie miał dziś do dyspozycji wszystkich swoich najlepszych graczy i nie należy spodziewać się w 11-stce miejscowych wielu zmian w porównaniu z ostatnimi meczami ligowymi. Trudno wskazać jednoznacznego faworyta tej konfrontacji, choć nie ukrywam że pachnie mi tutaj remism. O końcowym wyniku mogą zadecydować indywidualne błędy, tym bardziej że w miarę upływu czasu piłkarze mogą odczuwać zmęczenie związane z czwartkowymi meczami w europejskich pucharach. Bramek nie powinno zabraknąć, dlatego z dość dużą dozą przekonania stawiam na golleadę.

Niedziela (26.10.2014), godz. 21:00

Getafe – Atletico

Typ: Atletico @ 1.59 (Pinnacle)

Stawka: 4/10

Mini-derby Madrytu, w których faworyt może być tylko jeden. Atletico w tygodniu rozgrywało na Vicente Calderon mecz Ligi Mistrzów z Malmoe (5-0), ale czasu na odpoczynek miało wystarczająco dużo, a i rywal nie był zbyt wymagający. Podopieczni Diego Simeone, po wczorajszej porażce Barcelony, mogą dziś zbliżyć się do lidera na dystans 2 punktów i moim zdaniem skorzystają z tej okazji. Getafe od 3 meczów jest niepokonane, ale podopieczni Cosmina Contry mieli w tych spotkaniach więcej szczęścia niż rozumu. Nadal uważam, że z tym trenerem, takimi piłkarzami i praktycznie bez kibiców (na Alfonso Perez fani Los Colchoneros będą w większości), zespół Getafe będzie w tym sezonie skazany na walkę o utrzymanie. Nadal poza kadrą znajdują się Alvaro Vazquez i Pedro Leon, do których dołączył Michel. Rojisblancos zagrają bez Tiago i Ansaldiego, których miejsce w wyjściowej 11-stce zajmą Mario Suarez i Siqueira, a więc jakość gry Atletico nie powinna ucierpieć. W zeszłym sezonie ekipa Simeone dwukrotnie ograła swojego dzisiejszego rywala (2-0 i 7-0) i stawiam, że bez większych problemów podtrzyma dziś dobrą passę gier przeciwko lokalnemu rywalowi.