“Okiem Typera”: 9 kolejka La Liga (piątek)

safe_image.php_

9 kolejka La Liga upłynie niewątpliwie pod znakiem El Clasico. Mówi się, że takich meczów się nie obstawia – takie mecze się ogląda, my jednak spróbujemy zarobić również na Gran Derbi. Na inaugurację czeka nas jednak starcie na Balaidos pomiędzy Celtą, a Levante, które przystąpi do tego spotkania z nowym trenerem. Saldo w kasie = +24,43 jednostki. Chcemy więcej! Zapraszam do lektury!

Piątek (24.10.2014), godz. 21:00

Celta – Levante

Typ: Levante AH +1 @ 2.25 (Pinnacle)

Stawka: 4/10

Po kolejnej kompromitującej porażce, tym razem 0-5 na własnym boisku z Realem Madryt, włodarze Levante zdecydowali się podziękować za pracą dotychczasowemu trenerowi – Jose Mendilibarowi, którego miejsce zajął Lucas Alcaraz, były trener Granady, który w zeszłym sezonie utrzymał klub z Andaluzji w Primera Division. Czy w piątkowy wieczór podziała „efekt nowej miotły”? Alcaraz w zeszłym sezonie ze swoim ówczesnym zespołem w Galicji wywalczył remis, a że teraz dysponuje piłkarsko podobnym materiałem należałoby oczekiwać przynajmniej takiego samego rezultatu. W udanym debiucie trenerowi mogą przeszkodzić kontuzje, które wciąż eliminują z gry kilku ważnych graczy Levante z Davidem Navarro, Vyntrą, Perezem i Martinsem na czele. Dobrą wiadomością jest powrót do kadry doświadczonego Juanfrana.

Co by nie mówić faworytem piątkowej potyczki jest niewątpliwie Celta – rewelacja początku sezonu w La Liga. Warto jednak zaznaczyć, że Nolito i spółka cierpią na prawdziwy kompleks Żab: Celta w XXI wieku nie wygrała jeszcze na Balaidos z Levante. Ponadto miejscowi będą sobie musieli radzić bez takich piłkarzy, jak Orellana, Fontas, Augusto, Borja Oubina. Krohn-Dehli oraz Cabral, którzy co prawda znaleźli się w kadrze na to spotkanie, również w tygodniu zmagali się w z kontuzjami i mogą nie być w pełni sił. Trener Berizzo rzadko decyduje się na rotacje i piłkarze Celty mogą w najbliższym czasie, po raz pierwszy w tym sezonie zacząć wpadać w delikatny kryzys formy, na co jako typer po cichu dzisiaj liczę.

Gracze Levante pod wodzą Alcaraza zaczynają z białą kartą i wierzę, że w piątek odpowiednio zapracują na zaufanie nowego szkoleniowca. Celta to mimo wszystko nadal nie jest zespół pokroju choćby Sevilli, Valencii, czy Villarrealu, a kursy bukmacherskie zdają się to sugerować. Liczę na remis, a przy odrobinie szczęścia…Vamos Levante!