“Okiem Typera”: 9 kolejka La Liga (sobota)

safe_image.php_

To już dziś! Już tylko kilka godzin zostało do najbardziej wyczekiwanego przez wszystkich kibiców La Liga meczu w tym roku. Real vs Barcelona – Gran Derbi, El Clasico! Jeśli od rana chodzisz w koszulce i szaliku swojego ulubionego klubu, serce bije Ci jak szalone, drżą Ci ręce, nie możesz się na niczym skupić, ani o niczym innym myśleć – wiem co czujesz. El Clasico fever. Tymczasem na innych boiskach… Zapraszam do lektury!

Sobota (25.10.2014), godz. 16:00

Almeria – Athletic Bilbao

Typ: remis @ 3.51 (Pinnacle)

Stawka: 2/10

Athletic Bilbao zupełnie nie przypomina drużyny, która w zeszłym sezonie plasowała się w ścisłej czołówce La Liga, a na początku bieżących rozgrywek wywalczyła awans do fazy grupowej elitarnej Ligi Mistrzów. Podopieczni Ernesto Valverde cieniują w zarówno w lidze, mając tyle samo punktów, co przedostatnie Levante (z zatrważającym kompletem porażek na wyjeździe) jak i na europejskiej arenie (ledwie 1 punkt w 3 dotychczas rozegranych meczach). Piłkarze z San Mames są wyraźnie podminowani, a liderzy wyraźnie zmęczeni brakiem rotacji i dużym natłokiem spotkań. Ponadto Athletic będzie musiał radzić sobie bez swojego kapitana i podstawowego stopera – Carlosa Gurpegi.

Almeria do tuzów La Liga nie należy, ale w tej sytuacji zapewne spróbuje powalczyć o komplet punktów. Na Estadio Mediterraneo trudno gra się każdemu, ale i warto zwrócić uwagę, że podopiecznym Francisco Rodrigueza ewidentnie brakuje instynktu killerów.

Remis wydaje mi się tutaj najbardziej prawdopodobny.

Sobota (25.10.2014), godz. 18:000

Real – Barcelona

Typ: Barcelona AH 0.0 @ 2.21 (Pinnacle)

Stawka: 4/10

Mecz Meczów, Gran Derbi, El Clasico. Bez względu na to którą gazetę w sobotę weźmiemy do ręki, bądź który portal internetowy otworzymy, o starciu Realu i Barcelony będziemy mogli przeczytać wszystko. Co kibic, to opinia. Ja jednak nie byłbym sobą, gdybym w meczu na Bernabeu nie poszukał zarobku w postaci zwycięstwa Barcelony. W zgodnej opinii fachowców Real Madryt bez Xabiego Alonso i Angela Di Marii to zespół słabszy niż w zeszłym sezonie, a przecież wtedy Blaugrana wygrała w stolicy 4-3. Gospodarze w środę grali wyjazdowy mecz Ligi Mistrzów z Liverpoolem na Anfield i choć Los Blancos bardzo pewnie wygrali (3-0), to jednak nie zmienia to faktu, że mieli jeden dzień krócej na odpoczynek. Królewscy przeciwko Barcelonie będą musieli radzić sobie bez Garetha Bale’a. Pod znakiem zapytania stoi występ Sergio Ramosa, którego co prawda lekarze próbują stawiać na nogi, ale nie sądzę, żeby był w swojej optymalnej formie. Luis Enrique będzie miał natomiast pełen komfort wyboru (brak Adriano, Douglasa i Vermaelna trudno uznać za osłabienie). Ofensywne trio Neymar-Messi-Suarez będzie siało postrach w szeregach defensywy Królewskich. Zapowiada się pasjonujące widowisko, z którego moim zdaniem zwycięsko wyjdzie Duma Katalonii.

Sobota (25.10.2014), godz. 20:00

Valencia – Elche

Typ: Valencia AH -1.5 @ 2.18 (Pinnacle)

Stawka: 4/10

Valencia w zeszłej kolejce doznała niespodziewanej i wstydliwej porażki na El Riazor z Deportivo (0-3), która przerwała fantastyczną serię świetnych wyników Los Ches. Nie wyciągałbym jednak z tamtego spotkania zbyt daleko idących wniosków. Mecz w Galicji od początku źle układał się dla gości, a Deportivo miało tego dnia mnóstwo szczęścia, stąd taki a nie inny wynik, który jednak traktowałbym w kategorii wypadku przy pracy.

Okazja do powrotu na zwycięskie tory wydaje się być dziś idealna. Na Mestalla zjawi się bowiem słabiutkie Elche, które od początku sezonu grzęźnie w strefie spadkowej. Podopieczni Frana Escriby w poprzedniej rundzie przegrali u siebie z Sevillą w stosunku 0-2, po raz kolejny prezentując mizerny poziom. Drużynie dzisiejszych gości wyraźnie brak jakości na ten moment w moim osobistym rankingu są głównym kandydatem do spadku.

Po stronie Valencii zabraknie dzisiaj Feghouliego, ale za to do kadry został włączony typowany na nową-starą gwiazdę La Liga – Alvaro Negredo. Goście zagrają w swoim optymalnym składzie, choć jeszcze bez zakontraktowanego kilka dni temu Mudingaya.

Valencia na Mestalla gromiła już m.in. Atletico, Malagę, czy Espanyol, a więc zespoły o znacznie większych możliwościach od Elche, dlatego każdy inny wynik niż wysokie zwycięstwo gospodarzy uznam dziś za niespodziankę.

Sobota (25.10.2014), godz. 22:00

Cordoba – Real Sociedad

Typ: Cordoba AH 0.0 @ 2.59 (Pinnacle)

Stawka: 2/10

Obie drużyny znajdują się w dołku. Po ostatniej porażce z Malagą (1-2) włodarze Cordoby zdecydowali się podziękować za pracę Albertowi Ferrerowi, którego miejsce na ławce trenerskiej beniaminka zajął Miroslav Djukic. Były szkoleniowiec Valencii po kilku treningach ogłosił, że rewolucji nie będzie, Cordoba dysponuje piłkarsko ciekawym materiałem, a Serb sprawi żeby jego nowi podopieczni po prostu uwierzyli w siebie i zaczęli grać na miarę swoich możliwości.

O tym jak się gra w piłkę zupełnie zapomnieli piłkarze Realu Sociedad. W zeszłym sezonie Baskowie walczyli jak równy z równym z najściślejszą czołówką ligi, ale po odejściu Griezmanna zespół totalnie się rozsypał. Trener Arrasate wyraźnie nie ma pomysłu, jak wydobyć swój zespół z kryzysu, a taktyka grania bez skrzydeł, którą uparcie forsuje zdaje się nie podobać samym piłkarzom. Patrząc na ostatnie mecze ekipy z San Sebastian mam niedoparte wrażenie, że grają przeciwko Arrasate, nad którego głową zebrały się czarne chmury…

Cordoba zagra w tym meczu w swoim optymalnym składzie. Goście nadal muszą radzić sobie bez Rulli i Elustondo. Ciężki mecz do typowania, ale więcej szans na sukces daję gospodarzom. Wierzę, że Djukic odpowiednio natchnie swoich podopiecznych, którzy przy wsparciu własnej publiczności powinni w końcu powalczyć o przełamanie z totalnie rozbitym rywalem.

Sobota (25.10.2014), godz. 22:00

Eibar – Granada

Typ: Eibar @ 2.28 (Pinnacle)

Stawka: 2/10

Pasjonującą sobotnią serię spotkań zakończy mecz w malutkim Eibar, gdzie gospodarze podejmą Granadę. Goście znajdują się w dołku: zespół Caparrosa po niezłym starcie sezonu zanotował serię 4 porażek z rzędu i na długą podróż do Baskonii pojedzie w minorowych nastrojach. Niech papierkiem lakmusowym dla porównania obu tych drużyn będzie… Barcelona. Co prawda mecz meczowi nierówny i zarówno Eibar, jak i Granada na Camp Nou przegrały, ale jakież to były inne porażki. Podopieczni Gaizki Garitano przed tygodniem, mimo przegranej 0-3 z Dumą Katalonii zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Kto wie jakim wynikiem zakończyłoby się to spotkanie, gdyby beniaminek w pierwszej połowie wykorzystał dwie 100% sytuacji. Granada w stolicy Katalonii przegrała 0-6 i niech wynik będzie najlepszym komentarzem do gry Andaluzyjczyków. W tym meczu więcej szans na zgarnięcie kompletu daję gospodarzom i choć domu na zwycięstwo Eibar nie postawię, to jednak uważam, że warto zainwestować parę groszy w triumf beniaminka.