Pięć minut dla Suareza i ostatnie dziesięć dla Marqueza

leon1_16062014

Zaczynamy! Nie, nie, jeszcze nie sezon La Liga. Na razie tylko przedsmak, przystawka przed daniem głównym. Przedsionek salonu, gdzie króluje złoto i purpura, stół jest zawsze zastawiony, a goście nie mają prawa wyjść głodni i niezadowoleni. Barcelona zaprasza na Camp Nou, na piknik rodzinny, gdzie pierwsza drużyna ma prężyć muskuły przed startem ligi i bezproblemowo wysłać Meksykanów do domu z dodatkowym bagażem bramek. To ma być okazja do częstych owacji po strzelonych golach podopiecznych Lucho Enrique. Dlatego rywalem w meczu o Puchar Gampera będzie Club Leon – klub, który w Polsce byłby zupełnie anoniomy, gdyby nie obecność w nim Rafy Marqueza.

Z resztą to są ostatnie chwile w tym zespole byłego stopera Barcelony. Meksykanin już zaakceptował ofertę Hellas Verona i po dzisiejszym spotkaniu zostanie w Europie, podczas gdy reszta drużyny powróci do Meksyku. To też jest ostatnia chwila, aby na Camp Nou podziękować Rafie. Był częścią legendarnych “Tricampeones”, zdobywców Mistrzostwa Hiszpanii, Pucharu Króla i Ligi Mistrzów w sezonie 2008/2009. Przez siedem lat, razem z Carlesem Puyolem, trzymał w ryzach obronę Barcelony i całkowicie wkupił się w łaskę kibiców Barcelony. Nie wiem, ile minut otrzyma Marquez w tym meczu, ale chociażby były to ostatnie dziesięć to i tak będzie to znakomity prezent dla fanów Blaugrany. Wojownik właśnie powraca do domu…

Co jeszcze nas czeka dziś wieczorem? “Jak mogłeś zapomnieć?!” Nie, nie zapomniałem. Na murawie pojawi się Luis Suarez! Urugwajczyk powrócił do treningów i ma dostać kilka minut, aby zaprezentować się nowej publiczności. Nie wiem czy będzie to pięć minut, czy więcej, ale na pewno dla tegorocznego nabytku Barcy będzie to prywatne, osobiste “5 minut”. Luis musi zaprezentować się z bardzo dobrej strony, ponieważ przez następne dwa miesiące nie zagra. Co to ma do rzeczy? Mówi się, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Dobry występ spowoduje, że nie będziemy mogli doczekać się na jego powrót. Trochę gorszy może zasiać u niektórych nutę wątpliwości i skłonić do rozmyślań. Nie trudno jest mieć rozterki na temat gracza, który kosztował tyle pieniędzy. Każdy, choćby najdrobniejszy błąd może być dla kibica powodem do niepewności. “Skoro teraz robi błędy, to co będzie jak wróci za dwa miesiące?!” – już widzę takie wypowiedzi fanów. Sam nie byłem zwolennikiem sprowadzenia Suareza, nadal nie jestem, ale postanowiłem, że po poprzednim sezonie całkowicie zaufam wizji Lucho i postaram się wytłumaczyć wszystkie jego decyzje dobrem dla drużyny.

Poza Suarezem zostaną zaprezentowani również inni zawodnicy, którzy dołączyli do drużyny w tym okienku oraz ci, którzy zdecydowali się zostać. Nie wszyscy z nich jednak wystąpią. Ter Stegen oraz Vermaelen są kontuzjowani, a Deulofeu w ostatniej chwili został wypożyczony do Sevilli. Jest to szansa dla dwóch zawodników – Munira i Halilovica – aby zaprezentować się z jak najlepszej strony. Jeden z nich, jeśli nie stanie się nic nieoczekiwanego (czyt. kolejny transfer), zostanie dołączony do pierwszej drużyny. Wydaje się, że obecnie bliżej tego miejsca jest Munir. Barcelona w tej chwili posiada czterech napastników, z czego jeden nie będzie grał do końca października. Poza tym El Haddadi ma za sobą występy w młodzieżowych ekipach Blaugrany oraz zadebiutował już w hiszpańskiej kadrze U-19. Jak wspomniał Lucho, kadra nie jest jeszcze zamknięta, więc wszyscy mają szanse na stanie się częścią nowego projektu albo podzielenie losu Deulofeu. Czy to koniec świętych krów?

To spotkanie dla kibica Barcelony będzie obowiązkowe, ponieważ każdy w nim znajdzie coś dla siebie. Jedni będą wyczekiwali pogromu i wielu bramek. Dla innych będzie to moment na próbę wytypowania wyjściowego składu na mecz z Elche. Część fanów będzie chciała popatrzeć na Suareza oraz powracających – Messiego i Neymara. Niektórzy obejrzą pewnie pożegnalny występ Marqueza na Camp Nou. Ile ludzi, tyle powodów, ale żaden z kibiców nie powinien po meczu być niezadowolonym. Koniec końców to tylko kolejny sparing, a prawdziwa gra zacznie się dopiero za tydzień. Na razie cieszmy się otwarciem sezonu na Camp Nou!

18 sierpnia, 20.30, Camp Nou
Mecz o Puchar Gampera
FC Barcelona – Club Leon

źródło zdjęcia: Fox Sports