“Piłka” na przełamanie

2012-10-20_CORUNYA-BARCELONA_02.v1350816119

Po kilku niepowodzeniach przed Barceloną spotkanie, który możemy nazwać chwilą odpoczynku. Na Camp Nou będziemy gościć Deportivo La Coruna, tak więc niezbyt wymagającego przeciwnika, który natomiast będzie chciał się zaprezentować z jak najlepszej strony.

O nastrojach, jakie panują w Katalonii, wspominać nie trzeba. Sytuacja w Lidze Mistrzów jest dość nieciekawa, a z celów głównych tego sezonu wykreśliliśmy już Puchar Króla. Jedynie liga jest „obszarem” bezpiecznym, ponieważ przewaga wypracowana przez połowę sezonu zapewniła „Barcy” koło ratunkowe.

Nadszedł czas, by odwrócić tę sytuację. To może nas podnieść po raz kolejny. Musimy być silni i iść naprzód w meczu z Milanem. Wiemy, że są ludzie, którzy czekają aż przegramy, by zacząć mówić, że „Barca” się skończyła. – stwierdził wczoraj Leo Messi. Coś w tym rzeczywiście jest, bo gdy „Blaugranie” nie wiedzie się zbyt dobrze, regularnie głos zabierają „najwięksi” znawcy futbolu. To chyba już jednak część piłki nożnej.

Jordi Roura, podobnie jak Messi, zachowuje spokój. Kluczem jest skupienie się przede wszystkim na najbliższym meczu, a dopiero później na wielkiej konfrontacji z AC Milan. Spotkanie to nie będzie być może miało wielkiej rangi, a zwycięstwo w nim powinno być raczej formalnością dla Barcelony, niż szczytem marzeń, jednak Roura nie zamierza go lekceważyć.

Naszym zadaniem jest starać się w każdym meczu i to spotkanie nie będzie wyjątkiem. Dla nas jest bardzo ważne, aby zdobyć trzy punkty. To będzie dobry moment, by odskoczyć w lidze. – powiedział.

Zawodnicy z Corunii nastawieni są znacznie inaczej na ten mecz. Aktualnie zajmują ostatnie miejsce w tabeli, a wiedzą doskonale, co to dla nich oznacza. Nie przekreślają więc możliwości zdobycia choćby punktu na Camp Nou.

Nie zmarnujemy żadnej okazji. Choć wiemy, jak trudne to zadanie, musimy podejść do meczu zdeterminowani. – oświadczył dość pewny siebie pomocnik Deportivo, Juan Carlos Valeron. Nie sądzę, że powinniśmy z tego powodu spodziewać się jakichś niesamowitych emocji, aczkolwiek nie powinniśmy z góry skreślać jego słów. – Mieli ostatnio kilka nieprzewidzianych wyników ale nigdy nie wiesz, czy to dobrze, czy źle przed meczem z Barceloną –dodał.

Dodatkowo, sytuacja w ekipie z Corunii nie jest stabilna. Na liście powołanych brakuje bowiem istotnych zawodników, takich jak Riki czy Castro. Prawdopodobnie będzie to duże osłabienie dla zespołu, który i tak ma niewielkie szanse w tym nadchodzącym starciu.

Przed tym meczem, podobnie jak i przed każdym innym, należy zachować zimną krew i nie popaść w euforię, by się czasem nie zdziwić. Po dwóch przegranych Klasykach i nieudanym spotkaniu z w Mediolanie Barcelonie z pewnością nie są potrzebne żadne niespodzianki. Co prawda, takie niespodzianki to naprawdę najmniej realny scenariusz, szacunek rywalowi jednak zawsze się należy.

Tym razem redaktorzy serwisów BlogFCB.com i DumaKatalonii.pl różnią się nieco w swoich opiniach. Co prawda obaj przewidują wygraną Barcelony, ale w zupełnie różnych okolicznościach. Jak będzie naprawdę? Przekonamy się już sobotniego wieczoru.

Prognozowane składy:

Deportivo La Coruna (4-2-3-1): Aranzubia; Evaldo, Aythami, Insua, Silvio; Bergantiños, Assunção; Pizzi, Aguilar, Gama; Oliveira

FC Barcelona (4-3-3): Pinto; Alves, Mascherano, Pique, Adriano; Thiago, Song, Fabregas; Villa, Messi, Tello

Maciej Pietrasik (Blog FCB): Roura z Vilanovą na najbliższe spotkanie z Deportivo z pewnością nie wystawią najmocniejszego składu – najważniejsze jest bowiem wtorkowe starcie z Milanem. Mimo tego “Blaugrana” nie powinna stracić punktów z rywalem z samego końca ligowej tabeli, choć po jej ostatnich wynikach możemy spodziewać się wszystkiego. Moim zdaniem Barcelona spokojnie wygra ten pojedynek, strzelając rywalom kilka bramek.

Damian Dorocki (DumaKatalonii.pl): FC Barcelona powinna wygrać to spotkanie jak najmniejszym nakładem sił, biorąc pod uwagę wtorkowy rewanż z Milanem. Szansę powinni otrzymać rezerwowi, tacy jak Song, Adriano, Thiago, czy Tello. Mimo ostatniego miejsca w tabeli Deportivo na czele z nowym trenerem na pewno się postawi i będzie liczyło na kontry. Liczę na skromne zwycięstwo “Blaugrany”. Obstawiam 2-1.