Plan B Guardioli na Valencię


W najbliższym meczu z Valencią, z powodu kartek zabraknie Daniego Alvesa oraz Javiera Mascherano. W takiej sytuacji Pep Guardiola zmuszony jest do sięgnięcia po swój plan B.

Wielce prawdopodobne wydaje się, że powołanie dostanie Muniesa, Bartra oraz Montoya. Cała trójka obrońców brała udział we wczorajszym treningu, a w kolejnym sezonie dołączy do pierwszej drużyny. Co prawda najbardziej logicznym ustawieniem jest kwartet obrońców: Adriano – Pique – Puyol – Abidal, ale młodzi zawodnicy Barcy B też mogą dostać szanse na grę, zwłaszcza, że Mister w ostatnim czasie lubi zaskakiwać składem.

Jak wcześniej zapowiedział Zubizarreta trójka młodych obrońców dołączy do pierwszej drużyny, w nadchodzącym sezonie, który zapowiada się niezwykle wyczerpująco. Dlatego przypuszczalnie Guardiola będzie chciał ich ogrywać już w tym sezonie.

“Muniesa prezentuje bardzo wysoki poziom, dlatego jesteśmy spokojni” – powiedział Eusebio zadowolony z dyspozycji swojego defensora. Z kolei Guardiola po meczu z Leverkusen wypowiedział się na temat Bartry – “Musimy dawać mu coraz więcej szansy do gry, której potrzebuje”. Pep nie omieszkał, też zapomnieć o Montoyi, który jest zaznaczony na czerwono w jego notesie, “To przyszłość Barcelony” – powiedział krótko.
Trener wspomniał, również o bardzo obiecująco zapowiadającym się Sergi Gemezie, który też pobierał lekcje w La Masia.

Cała wcześniej wspomniana trójka – Muniesa, Bartra, Mantoya zdają sobie sprawę, że dzisiaj są bliżej pierwszego zespołu niż kiedykolwiek. Ponadto twierdzą, iż są gotowi by sprostać zadaniu, “Jestem silniejszy mentalnie, lepiej kontroluje piłkę i radzę sobie z presją. Czuję również, że dojrzałem fizycznie” – twierdzi Muni w wywiadzie dla oficjalnej strony FC Barcelony. “Wiem, że teraz moim wyzwaniem jest dołączenie do pierwszego zespołu. Będę nadal ciężko pracował, aby otrzymać szansę” – mówi Bartra. “Do zespołu Benjamin A dołączyłem w wieku dziewięciu lat. Zawsze marzyłem o grze w pierwszej drużynie, do której wspinaczka po poszczególnych szczeblach była bardzo trudna.” – stwierdził Mantoya.

(źródło:  sport.es)