Po finał! Zapowiedź meczu Villarreal – Barcelona

Marzec. Za oknem coraz ładniej, ale jednocześnie to okres, w którym wiele drużyn “ustawia” sobie dalszy przebieg wszystkich rozgrywek, w których uczestniczą. Jedni już wtedy wiedzą, że nie będzie to udany sezon, zakończony bez jakiegokolwiek sukcesu. Inni z kolei zapewniają swoim kibicom emocje i dają nadzieję, że na końcu maja uda się wznieść w górę jakieś trofeum. To również miesiąc bardzo ważny dla zespołu Barcelony. Dziś podopieczni Luisa Enrique mają szansę na awans do finału Pucharu Hiszpanii. Początek rewanżu z Villarrealem o godzinie 20:00.

Dla obu ekip dzisiejsze starcie będzie już czwartym w tym sezonie i trzecim w przeciągu miesiąca. Dotychczas za każdym razem górą byli gracze Blaugrany, ale za każdym razem trzeba było włożyć maksimum, by przechylić szalę na swoją korzyść. Najbardziej okazała wygrana miała miejsce właśnie w pierwszym spotkaniu półfinałowym, kiedy to grając na Camp Nou gospodarze zwyciężyli 3:1. Ligowe potyczki kończyły się za to wygranymi 1:0 (na wyjeździe) i 3:2 (u siebie). Jak widać, rywal niewygodny, aczkolwiek do tej pory udawało się zawsze wyjść obronną ręką.

Forma, którą prezentują w ostatnim czasie piłkarze Marcelino Garcii, jest naprawdę dobra. Tak jak Duma Katalonii, liczą się jeszcze na trzech frontach. Oprócz ligi i Copa del Rey uczestniczą w Lidze Europy. W zeszłym tygodniu przypieczętowali swój awans do 1/8 finału, w której stoczą hiszpański bój z Sevillą. Przemawiają też za nimi liczby. Cztery poprzednie mecze Żółtej Łodzi Podwodnej to trzy wygrane i remis. Remis, który kibice Barcelony doskonale kojarzą, bowiem Villarreal podzielił się punktami w lidze z Realem Madryt, na Santiago Bernabeu. Dzięki temu Azulgrana traci już do Królewskich tylko dwa oczka. Seria może do imponujących nie należy i nie może się równać z tą, którą Messi i spółka przerwali wygraną w lidze (18 spotkań bez porażki), ale i tak nie można jej lekceważyć. W dodatku w dobrej dyspozycji są najważniejsi zawodnicy z Luciano Vietto i Denisem Czeryszewem na czele.

Marcelino wie, że przed jego zespołem bardzo trudne zadanie, ale i tak jest pełen wiary. Prosi również swoich kibiców o wsparcie:

“Fani muszą nam pomóc, ponieść nas, byśmy po końcowym gwizdku mogli się radować. Potrzebujemy dopingu od pierwszej minuty. Pomoże nam on w walce o każdą piłkę, każdą akcję. Niech pierwszy gol będzie zasługą kibiców.”

Szkoleniowiec będzie miał utrudnione zadanie, ponieważ cały czas kontuzję leczy mózg i serce drużyny, Bruno Soriano. Doświadczonego pomocnika na pewno nie obejrzymy zatem na murawie. Ponadto niedostępny od dłuższego czasu jest Bojan Jokić, a ostatnio uraz przyplątał się też Antonio Rukavinie. Reszta składu jest jednak dostępna. Trener zdecydował się powołać 20 zawodników. Co ciekawe, wśród nich jest były golkiper rezerw Barcelony, Miguel Banuz, który jednak prawdopodobnie zostanie przed meczem skreślony. W kadrze jest także inny gracz drugiego zespołu – Sergio Marcos – pomocnik, który od momentu kontuzji Bruno dostaje regularnie szanse.

Lista powołanych Villarrealu: Sergio Asenjo, Juan Carlos, Miguel Banuz, Mario Gaspar, Mateo Musacchio, Victor Ruiz, Jose Dorado, Eric Bailly, Jaume Costa, Manu Trigueros, Tomas Pina, Sergio Marcos, Jonathan dos Santos, Moi Gomez, Joel Campbell, Denis Czeryszew, Luciano Vietto, Ikechukwu Uche, Giovani dos Santos, Gerard Moreno.

Barcelona w obecnej edycji Copa del Rey zanotowała komplet zwycięstw. Dwukrotnie pokonywane były ekipy Hueski, Elche oraz Atletico, a jak na razie jeden raz gorszy okazał się Villarreal.

Luis Enrique chwali przeciwnika:

“Rywal ma bardzo dobrych, szybkich napastników oraz utalentowanych pomocników. Oni mogą sprawić problemy, należą do czołówki hiszpańskiej ligi. Zobaczymy, jak zagrają.”

Mówi także o ewentualnej absencji Mascherano i Suareza (obu dzieli jedna żółta kartka od braku występu w ewentualnym finale):

“Mamy to na uwadze, być może odbije się to na wyjściowym składzie. Żadna decyzja nie została jeszcze jednak podjęta.”

Faktem jest, że obaj byli piłkarze Liverpoolu znaleźli się wśród powołanych, tak jak szesnastu innych graczy. Decyzją trenera w domu zostaną Claudio Bravo, Douglas, Marc Bartra i Sergi Roberto. Niedostępny jest także kontuzjowany Thomas Vermaelen.

Lista powołanych Barcelony: Marc-Andre ter Stegen, Jordi Masip, Daniel Alves, Martin Montoya, Gerard Pique, Jeremy Mathieu, Jordi Alba, Adriano, Javier Mascherano, Sergio Busquets, Xavi, Ivan Rakitić, Andres Iniesta, Rafinha, Lionel Messi, Luis Suarez, Neymar, Pedro.

Menedżer gospodarzy wierzy, że mimo niekorzystnego rezultatu z pierwszego meczu jego zespół jest w stanie powalczyć o awans. Z kolei trener Barcy ostrzega piłkarzy przed niepotrzebnym lekceważeniem poczynań przeciwników. Obaj postępują właściwie do swojej sytuacji, obaj mają rację. Faworytem jest Barcelona. Może nie jest tak zdecydowanym faworytem tego spotkania, ale do awansu już na pewno. Jedna z ekip pożegna się dzisiaj defnitywnie z jednymi z trzech rozgrywek, w których uczestniczy i będzie mogła się skupić na dwóch pozostałych. Przed Barcą wielka szansa na to, by podtrzymać aspiracje do potrójnej korony. Szansa, którą po prostu należy wykorzystać.

4.03.2015, godz. 20:00, El Madrigal
Półfinał Copa del Rey, 2. mecz
Villarreal CF – FC Barcelona

Przewidywane składy:
Villarreal: Sergio Asenjo – Mario Gaspar, Mateo Musacchio, Victor Ruiz, Jaume Costa – Jonathan dos Santos, Tomas Pina, Manu Trigueros, Denis Czeryszew – Ikechukwu Uche, Luciano Vietto

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen – Daniel Alves, Gerard Pique, Jeremy Mathieu, Jordi Alba – Sergio Busquets, Ivan Rakitić, Andres Iniesta – Pedro, Lionel Messi, Neymar

Opinie redaktorów:

Aleksandra Jesionek (DumaKatalonii.pl): Dwubramkowa zaliczka z pierwszego spotkania powinna spokojnie wystarczyć piłkarzom Barcelony do awansu do finału Pucharu Króla. Villarreal pokazał jednak już w tym sezonie, że jest mocny, o czym ostatnio przekonał się Real Madryt. Ich dodatkowym atutem będzie fakt, że spotkanie rozgrywają u siebie. Jednak mimo wszystko trudno jest sobie wyobrazić, by Barça przegrała to spotkanie kilkoma bramkami. Dlatego wierzę w korzystny rezultat, który zapewni awans do finału tych rozgrywek.

Olga Juszczyk (BlogFCB.com): Brama do finału Copa del Rey jest już bardzo szeroko otwarta. Po wygranej na Camp Nou 3:1 wydaje się, że tylko katastrofa mogłaby zatrzymać Barcelonę w drodze do meczu o trofeum. Kibice mogą być lekko zaniepokojeni po ostatnim spotkaniu w Granadzie, gdzie Barca co prawda wygrała, ale w niezbyt dobrym stylu, a przy okazji dała rywalowi poważnie zagrozić pod własną bramką. Jednak jeśli spojrzymy głębiej, to powinniśmy być spokojni o wynik. Mecz z Manchesterem pokazał, że podopieczni Enrique są w stanie grać dobry futbol przeciwko klasowemu przeciwnikowi. Motywacja powinna być coraz większa, tak samo jak poziom sportowy, ponieważ w najbliższych dniach rozstrzygną się losy Barcelony na wszystkich frontach. Mimo to Villarreal na pewno nie złoży broni. Podczas spotkania ligowego z Realem Madryt kluczowi piłkarze byli oszczędzani przez Marcelino, a i tak udało im się wywieźć remis z Bernabeu. Na starcie w Pucharze Króla powrócą Vietto, Trigueros czy Czeryszew, więc siła rażenia drużyny będzie jeszcze większa. Stawiam jednak na wygraną naszych ulubieńców 2:0 i pewny awans do finału rozgrywek.