Po kolejne trzy punkty – zapowiedź meczu z Las Palmas

Barcelona przechodzi przez pierwsze dwa miesiące nowego roku najlepiej od dawna. W styczniu i lutym drużyna tylko dwukrotnie nie okazywała się lepsza od swojego rywala – dzieliła się wówczas punktami. Ostatnia porażka miała miejsce jeszcze w październiku. Dziś kolejna szansa, by jeszcze mocniej wyśrubować tę passę. Rywalem będzie Las Palmas, a spotkanie z beniaminkiem rozpocznie się o godzinie 16.

Ekipa z Wysp Kanaryjskich zajmuje w tabeli osiemnaste miejsce, mając 21 punktów po dotychczasowych 24 meczach. Co ciekawe, zdecydowana większość tych oczek, bo aż 18 zostało zdobytych na własnym obiekcie Gran Canaria. Pod względem potyczek wyjazdowych to najgorsza ekipa w lidze – tylko trzy punkty, zero wygranych. Inaczej rzecz ma się ze starciami domowymi. Pięć wygranych, trzy remisy i cztery porażki – bilans nie najgorszy, który może dawać nadzieję w kontekście walki o utrzymanie. Ostatnio na tym boisku poległa Celta Vigo, która należy przecież do czołówki ligowej. Barca nie może zatem podejść do dzisiejszego wyzwania lekceważąco. Jest to dla Blaugrany najtrudniejszy, bo najdłuższy ligowy wyjazd i chwila dekoncentracji może przynieść bardzo niepożądane skutki.

Sporticos_com_las_palmas_ud_vs_fc_barcelona

Dla Quique Setiena i jego zespołu każdy punkt jest na wagę złota, ponieważ może zapewnić ligowy byt. Dlatego szkoleniowiec zdecydował się powołać możliwie najsilniejszą kadrę, by poszukać niespodzianki i urwać oczka faworytowi. Najpoważniejszym brakiem są absencje Davida Simona (prawego obrońcy) i Vicente Gomeza (defensywnego pomocnika) – podstawowych zawodników, gdy są dostępni.

Lista powołanych Las Palmas: Javi Varas, Raul Lizoain; Mauricio Lemos, David Garcia, Angel Lopez, Aythami, Pedro Bigas, Javi Garrido, Nili; Roque Mesa, Nauzet Aleman, Momo, Juan Carlos Valeron, Nabil El Zhar, Jonathan Viera, Tana; Sergio Araujo, Willian Jose

Barcelona przystępuje do dzisiejszego meczu z pozycji zdecydowanego lidera. W środę drużyna wygrała zaległe spotkanie ze Sportingiem Gijon i ma aż sześć punktów przewagi nad drugim Atletico i siedem nad trzecim Realem. Dziś będzie grała o to, by przynajmniej tę zaliczkę utrzymać – oba madryckie kluby mają trudniejsze zadania w tej kolejce – Atletico podejmuje Villarreal, a Real gra w Maladze.

Na Wyspy Kanaryjskie z drużyną nie udali się: kontuzjowany Rafinha, zawieszony za kartki Sergio Busquets oraz – decyzją trenera – Gerard Pique, Adriano, Jordi Masip i Douglas.

Lista powołanych Barcelony: Claudio Bravo, Marc-Andre ter Stegen; Daniel Alves, Aleix Vidal, Marc Bartra, Javier Mascherano, Jeremy Mathieu, Thomas Vermaelen, Jordi Alba; Sergi Roberto, Ivan Rakitić, Andres Iniesta, Arda Turan; Lionel Messi, Luis Suarez, Neymar, Munir, Sandro

Sporticos_com_las_palmas_ud_vs_fc_barcelona (1)

Przed Barceloną zadanie w teorii niezbyt trudne. Wszak przepaść między obiema ekipami pod każdym względem jest ogromna. Jednakże jak pokazał już sport wielokrotnie, nie ma w nim miejsca na lekceważenie rywala. Pokazała także Barca, że za kadencji Luisa Enrique zazwyczaj podchodzi do przeciwnika w ten sam sposób – z szacunkiem, ale jakże dużą wolą walki i wygranej. Obyśmy dziś zobaczyli najlepszą wersję i trzy oczka, bardzo ważne przed wtorkowym bojem z Arsenalem.

20.02.2016, godzina 16:00, Gran Canaria
25. kolejka La Liga
UD Las Palmas – FC Barcelona

Przewidywane składy:
Las Palmas: Varas – Garcia, Aythami, Bigas, Garrido – El Zhar, Momo, Mesa, Viera – Tana, Willian Jose

Barcelona: Bravo – Alves, Mascherano, Mathieu, Alba – Roberto, Turan, Iniesta – Messi, Suarez, Neymar

Opinie redaktorów:
Natalia Muczyńska (DumaKatalonii.pl): FC Barcelona powoli kończy morderczy maraton spotkań co trzy dni. Ligowy rywal może nie jest z najwyższej półki, ale jako przetarcie przed trudniejszym starciem z Arsenalem wydaje się być idealny. Wysoka forma strzelecka napastników katalońskiego zespołu powinna być po raz kolejny uwieczniona w postaci wielu bramek. Na niekorzyść może wpływać jedynie godzina rozegrania spotkania i fakt, że odbędzie się ono na wyjeździe. Jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że zespół Luisa Enrique dopisze dziś do swojego konta kolejne trzy punkty w drodze po mistrzostwo Hiszpanii. Mój typ: 0:3. Bramki: MSN!

Mary Kowalik (BlogFCB.com): UD Las Palmas nie wydaje się być groźnym rywalem, o czym świadczy chociażby 18. pozycja w tabeli. Co więcej, nie jest też specjalnie bramkostrzelne, bo jeden Luis Suarez trafiał do bramki więcej razy w tym sezonie, niż cała ta drużyna. Myślę więc, że przed Barcą obowiązkowe trzy punkty, ale nie podchodźmy do tego meczu również zbyt lekceważąco, bo to z kolei bywa zgubne. Jeśli Blaugrana zagra pewnie, ale jednocześnie czujnie, stawiam na jej kilkubramkowe zwycięstwo – 3:0, a może nawet więcej.