Po kolejny rekord

zapowiedz

Niedzielnego wieczoru FC Barcelona stanie przed kolejną szansą powiększenia przewagi nad Realem Madryt. Tym razem zadanie będzie jednak bardzo trudne. „Duma Katalonii” pojedzie do Andaluzji, gdzie zagra z czwartą w tabeli Malagą, która na swoim stadionie przegrywa w tym sezonie bardzo rzadko. Dodatkowego smaczku dodaje temu meczowi fakt, że jeżeli “Barca” wygra lub zremisuje, pobije ligowy rekord największej ilości zdobytych punktów w rundzie jesiennej.

Przed sezonem wydawało się, że gnębiona problemami finansowymi Malaga nie zdoła nawiązać walki z czołówka Primera Division i powtórzyć czwartego miejsca, jakie zajęła w zeszłorocznych rozgrywkach. Tymczasem kłopoty podziałały na podopiecznych Manuela Pellegriniego jedynie mobilizująco. Zespół z La Rosaleda traci co prawda spory dystans do ligowego podium, a tuż za nim znajduje się spora grupa pościgowa, ale nie należy zapominać, że „Los Boquerones” grają w tym sezonie na trzech frontach. Oprócz czwartego miejsca w Primera Division awansowali również do ćwierćfinału Pucharu Króla i 1/8 finału Ligi Mistrzów, gdzie dość niespodziewanie okazali się najlepsi w swojej grupie.

Najbliższy rywal Barcelony w dodatku spisuje się bardzo dobrze na własnym obiekcie, gdzie w tym sezonie przegrał jedynie w dwóch pojedynkach. Na La Rosaleda wygrały jedynie Rayo Vallecano i Real Sociedad. Wyższość gospodarzy musiały natomiast uznać dużo bardziej uznane firmy. Ze stadionu Malagi bez punktów wyjeżdżały między innymi takie drużyny, jak Milan, Valencia czy Real Madryt. Dodatkowym atutem podopiecznych Pellegriniego jest szczelna defensywa. Malaga nie strzela co prawda zbyt dużej ilości goli, ale za to traci ich najmniej z całej ligi. Do tej pory golkiper zespołu z Andaluzji w ligowych pojedynkach wyjmował piłkę z siatki tylko trzynastokrotnie.

Niedzielny pojedynek będzie pierwszym z trzech, jakie stoczą między sobą obie ekipy w najbliższym czasie. Oprócz starcia w ramach rozgrywek La Liga oba zespoły walczyć będą między sobą o awans do półfinału Copa del Rey. Manuel Pellegrini skupia się jednak na razie na najbliższym pojedynku i zapowiada, że jego zespół postara się powalczyć o zwycięstwo. – Bez wątpienia Barcelona to fantastyczny zespół, jednak musimy pamiętać, ze nie są oni nieomylni i naszym zadaniem jest odniesienie zwycięstwa. Malaga ma taką samą szansę na wygraną, jak w meczu z każdym innym rywalem. Koncentrujemy się tylko na niedzielnym meczu i mam nadzieję, że pokonamy „Barcę” w starciu ligowym. Gramy o bardzo ważne trzy punkty, tak jak w meczu z Realem Madryt. Liga jest bardzo wyrównana, a my jesteśmy zdeterminowani, aby walczyć o europejskie puchary. Barcelona jest trudnym zespołem do pokonania. Leo Messi w każdym meczu pokazuje, dlaczego jest najlepszym piłkarzem na świecie i to on wygrał Złotą Piłkę. On naprawdę robi różnicę, dlatego ważne jest dla nas, aby spróbować zapobiec jego bramkom w nadziei, że możemy narzucić swój styl potężnemu rywalowi – przestrzega szkoleniowiec Malagi.

A co słychać w Barcelonie? „Duma Katalonii” przejeżdża po rywalach jak walec, stale powiększając przewagę nad najgroźniejszymi konkurentami do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Po tej kolejce rozgrywki znajdą się dopiero na półmetku, a nikt nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, ze mistrzowski tytuł powróci w tym sezonie na Camp Nou. Podopieczni Tito Vilanovy wygrali do tej pory 17 z 18 ligowych pojedynków, tylko raz remisując z madryckim Realem. Nikt nie wyobraża sobie, aby „Dumę Katalonii” dopadł tak ogromny kryzys, by ta roztrwoniła jeszcze obecną przewagę, tym bardziej, że nie lekceważy żadnego rywala i walczy o wygrana w każdym meczu.

Bardzo dobrą informacja jest powrót Tito Vilanovy z Nowego Jorku. Właśnie pierwszy szkoleniowiec „Blaugrany” powinien poprowadzić więc zespół z ławki rezerwowych, tak samo jak w wygranym przed tygodniem pojedynku z Espanyolem. Kolejny powrót to obecność w kadrze meczowej Brazylijczyka Adriano, który znalazł się w niej po raz pierwszy od wygranego meczu z Atletico Madryt. Wątpliwe jednak, aby Brazylijczyk wyszedł w tym meczu w podstawowej jedenastce. Na pewno nie znajdzie się tam również David Villa. Uraz, jakiego „El Guaje” doznał w pucharowym meczu z Cordobą okazał się na tyle poważny, że wykluczył występ napastnika „Azulgrany” w niedzielnym spotkaniu. Być może wróci już jednak na środowy pojedynek obu zespołów w Pucharze Króla.

Chociaż Tito Vilanova będzie obecny na ławce rezerwowych, to na konferencji prasowej przed meczem pojawił się jego asystent, Jordi Roura. Co zrozumiałe, on także zapowiada walkę o zwycięstwo. – Musimy podejść do tego meczu z zamiarem wygranej. Musimy sprawić, że poniesiemy pierwszą ligową porażkę tak późno, jak to tylko możliwe. Naszym celem jest utrzymać tempo, jakie prezentowaliśmy do tej pory. Nie jest to łatwe, ale musimy próbować i mecz w Maladze nie będzie wyjątkiem. Zamykamy najlepszą rundę jesienną w historii ligi. To ładne i ciekawem ale nie uważam, by było zbyt ważne. Myślę, że każdy mecz jest inny i ten niedzielny nie będzie miał wpływu na Copa del Rey. Najważniejsze, ze cały skład trzyma wysoki poziom, wszyscy mogą grać w pierwszej jedenastce. Właśnie to naprawdę się liczy – stwierdził drugi szkoleniowiec „Barcy”.

Za „Dumą Katalonii” przemawia również zdecydowanie historia spotkań z Malagą. W zeszłym sezonie oba zespoły mierzyły się dwukrotnie i zarówno mecz na Camp Nou, jak i starcie na La Rosaleda zakończyły się wysokimi zwycięstwami „Blaugrany”, która oba pojedynki wygrała 4:1. Ekipa z Katalonii nie przegrała zresztą żadnego z ostatnich 13 spotkań z Malagą, dodatkowo wygrywając aż 12 z nich. Ostatnie zwycięstwo Andaluzyjczyków przypadło jeszcze na sezon 2003/2004. Ponad dziewięć lat temu Malaga zdołała wygrać właśnie na własnym obiekcie. Czy tak będzie i tym razem? Redaktorzy serwisów DumaKatalonii.pl i BlogFCB.com są zgodni. Czeka nas ciężki, ale bardzo dobry mecz!

Przemek Kasiura: (BlogFCB.com): Tak się przyzwyczaiłem do zwycięskiej „Blaugrany”, że już chciałem prosić ją o zachowanie jednak jakiegoś dwustronnego widowiska w meczu z mocną w tym sezonie Malagą. Zaciągam jednak hamulec ręczny. Bardzo bym chciał, aby pojedynek w Andaluzji był pełny goli, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Zwycięski niech padnie jednak przez piłkarza z bordowo-granatowym trykotem – niczego więcej nie wymagam. Malaga potrafi dobrze grać, więc moje nadzieje wcale nie muszą być płonne. Stawiam na dobry mecz!

Przemek Kuryłło (Duma Katalonii.pl): Barcelona ma dość dużą przewagę nad resztą tabeli, ale nie może pozwolić sobie na jakiekolwiek rozluźnienie w tym meczu. Malaga to silny zespół, który nadal walczy na trzech frontach, a swoją grupę w Lidze Mistrzów zakończyła na pierwszym miejscu. Po słabej Cordobie Willy Caballero będzie prawdziwym wyzwaniem dla Alexisa i jego ślizgających się korków, a chciałbym żeby Chilijczyk wreszcie zdobył kilka ładnych goli. Liczę na niezłe widowisko i większy mróz w Madrycie.

13.01.2013, godz. 21:00 Malaga CF – FC Barcelona

Prognozowane składy:

Malaga (4-2-3-1): Caballero; Sanchez, Demichelis, Weligton, Monreal; Camacho, Portillo; Joaquin, Isco, Eliseu; Santa Cruz

Barcelona (4-3-3): Valdes; Alves, Pique, Puyol, Alba; Busquets, Xavi, Fabregas; Pedro, Messi, Iniesta