Po przeciwnych stronach barykady, czyli zapowiedź meczu Barcelona – Celta

Mecz Barcelona – Celta to jeden z najciekawszych pojedynków tego tygodnia w La Liga. Nie tylko dlatego, że wszyscy jesteśmy ciekawi jak zaprezentuje się ekipa, która jest “świeżo” po porażce w El Clasico, ale również z tego powodu, że drużyna z Galicji jest w tym sezonie w bardzo dobrej dyspozycji. Poza tym będzie to znakomita okazja, aby zobaczyć naprzeciw siebie ludzi, którzy jeszcze niedawno byli bliskimi przyjaciółmi z jednego zespołu. Teraz los skojarzył ich przeciwko sobie.

Na pewno ten mecz będzie szczególnie wyjątkowy dla Luisa Enrique. Hiszpan przebył pewną drogę, aby w końcu trafić na ławkę trenerską na Camp Nou. Była już taka możliwość przed zatrudnieniem Taty Martino na tym stanowisku, ale wtedy Lucho już objął Romę. Później, gdy we Włoszech jego projekt upadł, zdecydował się na powrót do rodzinnego kraju i poprowadził Celtę, która za jego kadencji grała ciekawy i ofensywny futbol. Wzrost formy drużyny z Vigo zbiegł się z jej spadkiem w ekipie Martino. W końcu dwie ścieżki zbiegły się ze sobą – w Barcelonie zwolniło się stanowisko, a Luis Enrique już kilkanaście dni wcześniej był dogadany z klubem z Katalonii. W ten sposób były gracz Barcy wrócił z powrotem do tego zespołu. Razem z nim, również z Celty, powrócił Rafinha, na którego obecny szkoleniowiec bardzo liczy. Nie można również zapomnieć o zawodniku, którego już w Dumie Katalonii nie ma, a stanowił jej część przez wiele lat, a mowa tu o Jose Manuelu Pinto. To jednak nie koniec powiązań obu drużyn.

Są też ludzie, którzy przebyli odwrotną drogę do tej, którą przeszedł Enrique. Andreu Fontas dostał swoją szansę w pierwszej drużynie, ale nie był w stanie jej wykorzystać i trafił ostatecznie do Celty, gdzie gra znacznie częściej. Na więcej minut na Camp Nou nie mógł z kolei liczyć inny wychowanek La Masii – Carles Planas i on również zawędrował na Balaidos, jak i mniej znany Sergi Gomez. Jednak najciekawszy jest przypadek Nolito. Zawodnika, który jeszcze kilka lat temu robił niesamowite rzeczy w rezerwach Barcelony. Jego obecności w pierwszej drużynie oczekiwali kibice i wręcz domagali się jej. Skrzydłowy dostał swoją małą szansę, ale konkurencja w ataku spowodowała, że musiał on opuścić Barcę i Hiszpanię. Trafił do Benfiki, gdzie przez dwa lata rozegrał kilkadziesiąt spotkań, strzelił wiele bramek, ale nie miał on tak mocno ugruntowanej pozycji. Zdecydował się na powrót do Hiszpanii – do Vigo – gdzie przez rok trenował go Enrique. Jednak dopiero w tym sezonie odgrywa on kluczową rolę w ekipie, która zajmuje 6. miejsce w tabeli i depcze po piętach największym. Pięć bramek i cztery asysty – to dotychczasowy dorobek Nolito. Jest to imponujące osiągnięcie, jeśli weźmie się pod uwagę to, że jest to jeden z najlepszych wyników w lidze i to zdobyty w zespole, który wcale do faworytów do europejskich pucharów przed sezonem się nie zaliczał.

Nie wszyscy z byłych zawodników Barcelony będą w stanie zmierzyć się z byłym zespołem. Carles Planas jest bowiem kontuzjowany i nie został powołany do drużyny, podobnie jak inni – Augusto Fernandez oraz Borja Oubina – którzy również leczą urazy. Po pauzie za kartki wraca Fabian Orellana, więc siła ataku Celty powinna wzrosnąć. Na liście powołanych znalazł się Andreu Fontas, ale jego obecność w wyjściowej jedenastce jest wątpliwa, gdyż Hiszpan ledwo co zdążył się wykurować. Mimo to drużna powalczy o pierwsze zwycięstwo na Camp Nou od 73 lat!

W kadrze Barcelony bez żadnych niespodziewanych wiadomości. Swój tajemniczy uraz nadal leczy Vermaelen. Powoli zaczynamy zapominać, że Belg jest w ogóle zawodnikiem klubu z Camp Nou. Do treningów powrócił Doulgas, który nie wystąpił w środku tygodnia w Superpucharze Katalonii z Espanyolem. Jest szansa, że Brazylijczyk znajdzie się na liście powołanych na dzisiejsze spotkanie.

Skoro wspomniałem o tym, że Celta nie wygrała na Camp Nou od ponad 73 lat, to niemal jasne jest, że poprzedni mecz pomiędzy tymi zespołami w Katalonii skończył się wygraną ówczesnego mistrza Hiszpanii. Po dwóch trafieniach Neymara i jednym Messiego Barca wygrała 3:0, ale to zwycięstwo zostało okupione wielkimi stratami. 26 marca podczas 30. kolejki Primera Division swój ostatni mecz w barwach Barcelony zagrał Victor Valdes. W 24. minucie były już bramkarz Blaugrany nabawił się urazu ścięgna w kolanie. Hiszpan zapowiedział wcześniej odejście z klubu, ale nie spodziewał się, że to wszystko skończy się w tak tragiczny sposób. Od tamtego spotkania Valdes nie zagrał w żadnym spotkaniu. Co więcej, do tej pory nie znalazł pracodawcy i na razie nie zapowiada się, aby to miało się zmienić. Były wielkie marzenia, duże ambicje, ale skończyło się niesamowicie nieszczęśliwie. Mecz poprzedniego sezonu na Balaidos również zakończył się rezultatem 3:0 dla podopiecznych Martino, a na listę strzelców wpisali się Alexis oraz Cesc, których w drużynie już nie ma. Jedną bramkę dołożył bramkarz Celty – Yoel – i było oczywiście to trafienie samobójcze. Jak będzie tym razem? Zapowiada się bardzo wyrównane i ciekawe starcie, zapraszamy serdecznie!

01.11.2014, godz. 20.00, Camp Nou
8. kolejka La Liga
FC Barcelona – Celta Vigo

Przewidywane składy:

Barcelona: Claudio Bravo – Dani Alves, Gerard Pique, Jeremy Mathieu, Jordi Alba – Sergio Busquets, Ivan Rakitic, Rafinha – Luis Suarez, Leo Messi, Neymar

Celta: Sergio Alvarez – Hugo Mallo, Gustavo Cabral, Sergi Gomez, Jonny – Michael Krohn-Delhi, Nemanja Radoja, Pablo Hernandez – Nolito, Joaquin Larrivey, Fabian Orellana

Opinie redaktorów:

Aleksander Stanuch (DumaKatalonii.pl): Spotkania po Gran Derbi bywają trudne, bo jedna z drużyn musi się otrząsnąć po porażce z odwiecznym rywalem i z powrotem wkroczyć na zwycięską ścieżkę. Bardzo rzadko sam Klasyk decyduje o mistrzostwie. Liczy się regularność i ogrywanie tych najsłabszych, którzy czasem paradoksalnie są trudni do pokonania. Celta nie należy jednak do “ogórków”, a przyczynił się do tego Luis Enrique. Asturyjczyk zna piłkarzy grających w Vigo i myślę, że nie będzie niczym zaskoczony. Blaugrana na własnym boisku powinna sobie bez problemów poradzić z ligowym średniakiem. Liczę na zwycięstwo 3:1 i premierowe trafienie El Pistolero.

Piotr Sturgulewski (BlogFCB.com): Po dotkliwej porażce odniesionej w poprzedniej kolejce wszyscy kibice Blaugrany liczą na udane spotkanie, które choć w minimalnym stopniu zatrze plamę po meczu z Realem Madryt. Potyczka z szóstą drużyną ligowej tabeli, która aspiruje do zajęcia miejsca gwarantującego grę w pucharach, będzie kolejnym poważnym sprawdzianem dla zespołu Barcelony. Luis Enrique doskonale zna drużynę z północno-zachodniej części Hiszpanii i to na pewno będzie przemawiało na korzyść drużyny ze stolicy Katalonii. Barca gra u siebie, gdzie jeszcze w tym sezonie nie przegrała i tym razem zawodnicy bardzo solidnej Celty Vigo również nie będą przeszkodą. Liczę na występ Luisa Suareza i satysfakcjonujące zwycięstwo naszych ulubieńców 2:0.