Podsumowanie października w wykonaniu piłkarzy Barcelony

AT6Q7666.v1414260689

Za nami już połowa listopada, ale przyjrzyjmy się, jak spisali się podopieczni Luisa Enrique na przestrzeni października. Cztery mecze, trzysta sześćdziesiąt minut emocji. Trzykrotnie Katalończycy mierzyli się w lidze, a raz przed meczem wysłuchiwali hymnu Ligi Mistrzów. Trzy wygrane oraz jedna, bolesna porażka z Realem Madryt. Tak w skrócie prezentuje się dziesiąty miesiąc tego roku. Jak podczas tego okresu wypadają indywidualnie piłkarze? Zapraszamy!

Podsumowanie obejmować będzie każdego zawodnika oddzielnie. Pod uwagę brane będą najważniejsze dane – ilość goli, asyst i kartek, a także liczba rozegranych minut (czas doliczony nie będzie uwzględniany) oraz średnia ocen wystawionych przez redaktorów BlogFCB.com ze wszystkich meczów danego okresu. Według tej średniej będzie wybierana najlepsza ’11′ miesiąca. Przy jej wyborze będziemy kierować się oczywiście również zdrowym rozsądkiem i nie nominujemy do niej na przykład piłkarza, który będzie miał średnią 8 za zaledwie jeden rozegrany mecz, zamiast gracza z tej samej pozycji, który za 5 spotkań otrzyma notę 7,2. Dodatkowo prowadzone będą specjalne kategorie, które wybiorą najlepsze i najgorsze momenty miesiąca oraz ogólne statystyki. Przejdźmy do konkretów.

Statystyki drużyny:
Mecze: 4 (3 wygrane, 1 porażka)
Bilans goli: 9:4
Gole: 9 (4x Neymar, 3x Messi, 1x Sandro, Xavi)
Żółte kartki: 9 (2x Neymar, Iniesta, Pique, 1x Messi, Pedro, Xavi)
Czerwone kartki: 0

Primera Division:
Mecze: 3 (2 wygrane, 1 porażka)
Bilans goli: 6:3
Gole: 6 (3x Neymar, 2x Messi, 1x Xavi)
Żółte kartki: 8 (2x Neymar, Iniesta, Pique, 1x Messi, Xavi)
Czerwone kartki: 0

Champions Leauge:
Mecze: 1 (1 wygrana)
Bilans goli: 3:1
Gole: 3 (1x Neymar, Messi, Sandro)
Żółte kartki: 1 (Pedro)
Czerwone kartki: 0


BRAMKARZE

Claudio Bravo3 mecze, 270 minut, średnia ocen 6,5

Chilijczyk po raz kolejny oddelegowany został do występów w Primera Division. A że kolejki w październiku były trzy, to też tyle właśnie razy wybiegał na murawę. W dwóch pierwszych spotkaniach – z Rayo i Eibarem – kontynuował serię minut z czystym kontem przy swoim nazwisku, jednak w ostatniej potyczce miesiąca, na Santiago Bernabeu, zmuszony był wyciągać piłkę z siatki i to aż trzykrotnie. Nie można go jednak za ich stratę obwiniać. Poza tymi sytuacjami były bramkarz Realu Sociedad był pewnym punktem zespołu i wszystko wskazuje na to, że Luis Enrique nie zrezygnuje szybko z jego usług.


Marc-Andre ter Stegen - 1 mecz, 90 minut, średnia ocen 6

Z kolei reprezentant młodzieżowej reprezentacji Niemiec swoje minuty uzbierał, grając w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W domowej potyczce z Ajaxem nie miał zbyt wiele pracy, ale kiedy już mógł się wykazać, napastnik drużyny z Holandii nie dał mu szans. Marc musi ciężko pracować na treningach, by przekonać do siebie hiszpańskiego szkoleniowca. Inaczej jego jedyną możliwością występów będą europejskie puchary, które – jak wiemy – nie są grane co tydzień. Do pozytywów możemy zaliczyć jego świetną grę nogami, która niejednokrotnie rozpoczyna akcje ekipy.


Jordi Masipnie grał

Wyleczył uraz palca, ale i tak nie udało mu się choćby raz trafić do kadry meczowej. Z niecierpliwością wyczekuje chyba Copa del Rey, gdzie prawdopodobnie będzie miał jedyną szansę, by bronić.


OBROŃCY

Daniel Alves4 mecze, 360 minut, 1 asysta, średnia ocen 5,75

Prawy defensor rozegrał wszystkie spotkania od pierwszej do ostatniej minuty i nie należały one do tych najgorszych. Co prawda za często zdarzają mu się błędy w ustawieniu, które muszą być korygowane przez partnerów z obrony, ale za to cały czas daje drużynie różne alternatywy w grze do przodu. Cóż, trzeba się już chyba przyzwyczaić, że prawa flanka z Danim w składzie będzie pozbawiona faceta odpowiedzialnego wyłącznie za defensywę. Chociaż cały czas rażą w oczy jego bezsensowne i niedokładne dośrodkowania w pole karne, to teraz można mieć nadzieję, że wraz z przyjściem Luisa Suareza mogą one wreszcie znajdować adresata. Cieszy brak kartek, które w sposób nagminny łapał za głupie zachowania.


Martin Montoya - nie grał

Może być to małe zdziwienie – dlaczego piłkarz, który miał być od przyszłego sezonu podstawowym zawodnikiem drużyny i to na pozycji, która w taktyce Blaugrany jest bardzo ważna, nie gra w przynajmniej jednym meczu miesięcznie. Ba, tylko raz udało mu się zasiąść na ławce rezerwowych. Bilans Martina to do tej pory jedynie 90 minut w połowie września z Athletikiem. Wydaje się, że między nim a Luisem Enrique jest jakiś problem, który nie pozwala mu na regularną grę. W to graj zagranicznym klubom, od dawna przyglądającym się osobie 23-latka.


Douglas Pereiranie grał

Pod względem powołań do kadry nowy nabytek Barcy wygląda jeszcze gorzej, bo ani razu nie znalazł się w meczowym protokole. Usprawiedliwieniem może być to, że borykał się z kontuzją. Mimo tego, wydaje się jednak, że Lucho na prawej stronie nie widzi realnych alternatyw dla Daniego Alvesa.


Gerard Pique4 mecze, 360 minut, 1 asysta, 2 żółte kartki, średnia ocen 6

Katalońska ’3′ była w październiku podstawowym wyborem Luisa Enrique, zaliczając w bordowo-granatowej koszulce komplet możliwych minut. Na ogół występy defensora były udane, co nie oznacza jednak, że pozbawione były jakichkolwiek błędów. Jego gra jest ostatnio niepewna. Interwencje, które spokojnie można podciągnąć pod klasę światową, przeplata z zaskakującymi stratami lub złym ustawieniem. Prawdopodobnie największa krytyka spotkała go po El Clasico, jednak nie można zapominać, że popisał się w tym meczu kilkoma udanymi wejściami, które zapobiegły utracie większej ilości goli. Cieszyć na pewno może jego wysoka aktywność w ataku – zarówno podczas rozgrywania piłki, jak i przy stałych fragmentach gry.


Jeremy Mathieu3 mecze, 270 minut, średnia ocen 6,5

Francuz zagrał tylko w spotkaniach La Liga, odpoczywając podczas starcia z Ajaxem Amsterdam. Ponadto w meczach z Rayo oraz Realem wystąpił na swojej starej pozycji – lewego obrońcy, a tylko z Eibarem zagrał na środku bloku obronnego. Jego grę można ogółem określić jako dobrą. Może nie jest to widowiskowo grający obrońca, który zalicza po kilka spektakularnych interwencji na mecz, ponieważ pewnego poziomu reprezentant Trójkolorowych już nie przeskoczy. Z drugiej jednak strony – wydaje się, że z równego dobrego pułapu również nie spadnie. Bardzo dobra gra głową, umiejętne ustawianie, czytanie gry rywala, niezła – jak na warunki fizyczne – mobilność i szybkość – to wszystko na pewno są atuty byłego gracza Valencii, który na początku sezonu jest jednym z największych odkryć i pewnych punktów zespołu.


Marc Bartra2 mecze, 180 minut, średnia ocen 6,5

Jeśli Marc gra, możemy być spokojni o jego dyspozycję – taką zależność możemy stworzyć, patrząc na to, jak poczyna sobie najmłodszy ze środkowych obrońców w kadrze. Aż szkoda, że w taktyce ekipy nie ma więcej miejsc dla tego typu piłkarzy, ponieważ wszystkich uszczęśliwić się nie da. Co prawda wychowanek Barcy zagrał w niezbyt wymagających potyczkach z Rayo i Ajaxem, ale to nie znaczy, że nie miał w tych spotkaniach nic do roboty. Przeciwnie – kilkukrotnie zaimponował swoimi wejściami, a także zaprezentował dojrzałość w podejmowaniu decyzji. Ślepy nie jest Vicente del Bosque, który widzi dobrą postawę Bartry i od pewnego czasu daje mu do zrozumienia, że w ciągu najbliższych lat może stać się ważnym ogniwem nie tylko Azulgrany, ale także reprezentacji Hiszpanii.


Thomas Vermaelennie grał

Ostatnio pisaliśmy, że zawodnik, który przyszedł tego lata z Arsenalu, jest bliski powrotu do pełnej sprawności i kwestią czasu jest, kiedy oficjalnie zadebiutuje. Jednak dokładnie to samo możemy napisać w tym momencie. Belg nie otrzymał jeszcze zielonego światła od klubowych lekarzy i tajemnicą poliszynela jest, co tak naprawdę mu dolega. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko poczekać, aż zażegna wszystkie swoje problemy i przywdzieje w końcu koszulkę z logo Barcy. Jak dotąd możemy stwierdzić, że jest to niewypał transferowy.


Jordi Alba2 mecze, 180 minut, średnia ocen 6,5

Wydawało się, że przy niepodważalnej pozycji, jaką na lewej obronie ma w Katalonii, bilans dwóch rozegranych spotkań na cztery możliwe może zdarzyć się tylko wówczas, gdy Jordi będzie miał problemy zdrowotne. Tymczasem Lucho trochę w październiku poeksperymentował z ustawieniem, głównie linii defensywy właśnie. W efekcie Hiszpan opuścił dwa spotkania – z Rayo i Realem. Głównie szokująca była decyzja o pozostawieniu go na ławce w meczu z Królewskimi. Szkoleniowiec widział jednak na jego miejscu Jeremy’ego Mathieu, który miał się zatroszczyć o lepszą grę w destrukcji. Czy ten plan wypalił – trudno jednoznacznie stwierdzić. Zespół uległ, ale Francuz spisał się nie najgorzej. Można się jednak zapytać, czy Alba nie zagrałby lepiej… Tego się już nie dowiemy. Podczas 180 rozegranych minut gracz pokazał dobry futbol. Był pewny zarówno w grze do przodu, jak i w zabezpieczaniu swojej strony boiska.


Adriano Correianie grał

Brak minut Brazylijczyka. Pojawił się dwukrotnie w meczowej osiemnastce (Rayo oraz Eibar), ale w obu przypadkach przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych. Pozostałe potyczki mógł obserwować jedynie z trybun.


POMOCNICY

Javier Mascherano3 mecze, 270 minut, średnia ocen 7

Tak naprawdę ciężko jednoznacznie zdecydować, do jakiej formacji przydzielić Szefunia. Z trzech meczów, jakie rozegrał w tamtym miesiącu, dwa z nich zaliczył jako defensywny pomocnik, a jeden tuż przed bramkarzem. Z uwagi na przewagę na rzecz jego nominalnej pozycji zdecydowaliśmy więc wymienić go wśród graczy drugiej linii. Spotkanie z Eibarem? Klasa, pewność, zaangażowanie. Starcie z Ajaxem? Praktycznie to samo plus wola walki, znakomita gra w odbiorze oraz dystrybucja futbolówki. Kiedy jednak wrócił do linii defensywy na mecz z Realem, już tak przepięknie nie było. Grzechem oczywiście będzie zwalanie winy na Argentyńczyka, ponieważ zawiedli praktycznie wszyscy, od A do Z. Co prawda w akcji przed bramką Benzemy zachował się bardzo słabo, ale w kilku innych sytuacjach madrytczyków zaprezentował się świetnie, ratując do spółki z Pique zespół przed następnymi trafieniami przeciwników. Z uwagi na równą i wysoką formę jako jeden z niewielu w zespole Masche jest poważnym kandydatem do miana gracza miesiąca.


Sergio Busquets2 mecze, 180 minut, średnia ocen 5,5

Wszyscy są chyba świadomi, że Busi nie przechodzi obecnie swojego najlepszego czasu. Momentami wygląda na boisku, jakby był kompletnie zagubiony, traci koncentrację, nie ma już takiego luzu, gdy ma piłkę przy nodze. Nie jestem jasnowidzem, ale sądzę, że pomocnik odczuwa jakiś dyskomfort fizyczny, ponieważ jego poruszanie się nie jest takie lekkie i naturalne, do jakiego nas podczas ostatnich lat przyzwyczaił. Jednak jeśli tak jest, to czy nie lepiej dać mu kilka dni/tygodni odpoczynku, by wrócił potem w lepszej dyspozycji? Na to pytanie prawdopodobnie nikt z nas nie odpowie. Liczmy więc, że Sergio przypomni sobie swoje najwspanialsze chwile.


Sergi Sampernie grał

Podobnie jak podczas pierwszej kolejki Ligi Mistrzów otrzymał powołanie do meczowej osiemnastki, ale mecz z Ajaxem w całości oglądał z perspektywy ławki. Widać jednak, że Luis Enrique pokłada w nim spore nadzieje i w miarę możliwości będzie sprawdzał jego umiejętności.


Xavi Hernandez3 mecze, 240 minut, 1 gol, 1 żółta kartka, średnia ocen 5,67

Generał wystąpił w mniejszej liczbie meczów w październiku niż w sierpniu i wrześniu razem, ale za to złożyło się na to więcej minut. Tak jak w przypadku większości jego kolegów z zespołu, również on spisywał się różnie. Zagrał przyzwoite zawody na Vallecas, bardzo dobre (być może najlepsze w obecnych rozgrywkach) w potyczce z Eibarem na Camp Nou, okraszone golem, oraz przeciętne, żeby nie powiedzieć – słabe – w spotkaniu najważniejszym, czyli El Clasico. Jego wpływ na grę był wówczas znikomy, więc nie dziwi szybka decyzja o jego zmianie. Mimo tego, był jednym z bardziej efektywnych pomocników miesiąca, co z uwagi na jego wiek oraz teoretycznie malejącą z każdym dniem rolę w drużynie chluby jego bezpośrednim konkurentom nie przynosi.


Ivan Rakitić3 mecze, 141 minut, średnia ocen 5,33

Pamiętacie, co pisaliśmy o Ivanie miesiąc temu? Mniej więcej chodziło o to, że w dobry sposób wprowadził się do zespołu i z niezłym skutkiem wprowadza do Katalonii “życie bez Xaviego”. Teraz jednak możemy mieć pewne obawy, ponieważ wspomniany Hiszpan zaprezentował się nieco korzystniej. Zauważył to Luis Enrique, który rzadko stawiał na reprezentanta Chorwacji (tylko raz od pierwszej minuty, dwa razy z ławki). Nie był już tak kreatywny jak na początku sezonu, często długimi fragmentami znikał z pola widzenia, a jeśli już się pojawiał, to nierzadko chodziło o stratę. Co prawda u blondwłosego piłkarza widać zaangażowanie, wolę walki – nie tylko w ataku, ale również w odbiorze futbolówki, jednak w ostatnich tygodniach to nie wystarczało. Dlatego uzasadnione są wymysły zagranicznej prasy mówiące o zainteresowaniu klubu osobą Koke (oczywiście jeśli zostanie zniesiony zakaz transferowy). Oby listopad był bardziej udany!


Sergi Roberto - 2 mecze, 73 minuty, średnia ocen 5,5

Nasze zdanie o tym zawodniku prawdopodobnie nie ulega zmianie. Sergi zagrał dwukrotnie, w tym raz tylko dzięki urazowi Andresa Iniesty (Gran Derbi). Podczas tych kilkudziesięciu minut zaprezentował się tak jak zazwyczaj. Wykonuje zagrania, które znamionują jego klasę i potwierdzają talent, ale w porównaniu do długich okresów, podczas których jest albo kompletnie niewidoczny, albo bezproduktywny, są to ledwie przebłyski. Niestety, ktoś na tak ważnej w systemie gry Barcy musi brać na siebie większą odpowiedzialność, jeśli chodzi o dystrybucję piłki.


Andres Iniesta4 mecze, 252 minuty, 1 asysta, 2 żółte kartki, średnia ocen 6,13

Kluczowy zawodnik dla środka pola. Tak można określić rolę, jaką miał dla niego w poprzednim miesiącu trener. Andres jako jedyny pomocnik wystąpił w każdym spotkaniu, a jego liczba minut na placu gry była jedną z największych w drużynie. Szczególnie udana dla niego była partia z Ajaxem, kiedy był najjaśniejszą postacią w meczu i raz po raz stwarzał pod bramką Holendrów zagrożenie. Pamiętacie jego jego akcję, w której minął kilku obrońców rywala i minimalnie przestrzelił? Takich, może trochę mniej magicznych niż to, zagrań barcelońska ’8′ miała podczas tego wieczoru więcej. Niestety kilka dni później nie potrafił już pomóc w ten sposób kolegom podczas starcia z Realem Madryt, ponieważ był bardzo dobrze neutralizowany. Na domiar złego nabawił się urazu, przez który musiał opuścić murawę przed czasem. Miejmy nadzieję, że po wyleczeniu dolegliwości na stałe wróci wersja piłkarza ze spotkania z amsterdamczykami. Blaugrana potrzebuje kreatora w najwyższej formie.


Rafinha Alcantara1 mecz, 14 minut, 1 asysta, średnia ocen 6

Zobaczmy sobie na powyższe liczby Rafy, a potem porównajmy je z osiągnięciami Sergiego Roberto. Zgodzę się, że każdy z nich posiada nieco inne walory, a co za tym idzie – również boiskowe zadania, ale nie da się przejść obojętnie obok tego, że podczas niecałego kwadransu na boisku Brazylijczyk zanotował asystę, która dodatkowo pozbawiła złudzeń rywala na dobry wynik. Dlaczego tak mało czasu grał? Dlatego, że dopiero wyleczył kontuzję, która wyeliminowała go z gry na miesiąc.


NAPASTNICY

Lionel Messi4 mecze, 337 minut, 3 gole, 2 asysty, 1 żółta kartka, średnia ocen 6,88

Leo pozostaje jedynym piłkarzem, który zagrał w każdym spotkaniu Barcy od początku sezonu, ale nie ma już kompletu minut. Szkoleniowiec zdjął go na ponad dwadzieścia minut przed końcem meczu z Ajaxem, dając mu trochę wytchnienia przed Klasykiem. Co do liczb – nie były to tak udane tygodnie dla wicemistrza świata jak te z początku kampanii. Co prawda średnia goli na mecz jest identyczna, ale jego poczynania na boisku nie był już tak dynamiczne. Drużyna ciągle w dużej mierze zależy od jego osoby – z tym kłócić się nie wypada, ale momentami brakowało mu już sił i pomysłów, by ją w odpowiedni sposób pociągnąć. Idealnym przykładem jest starcie z Realem, kiedy Messi był bezradny, nie miał praktycznie żadnej możliwości, by pomóc kolegom. Zachowywał się zupełnie jak cały zespół – niby solidnie, ale bez polotu, finezji.


Pedro Rodriguez4 mecze, 213 minut, 1 żółta kartka, średnia ocen 5

Pojawia się spotkanie, w którym widać światełko w tunelu, nadzieję na poprawę gry skrzydłowego, ale kilka dni później udowadnia, że był to ledwie wyskok. Nie da się ukryć, że Pedro jest obecnie jednym z najbardziej irytujących graczy w kadrze Lucho. Włodarze klubu chyba coraz bardziej żałują odejścia Alexisa, widząc jego dyspozycję w Arsenalu. Hiszpan jest obecnie w formie dużo gorszej i nie daje zespołowi tego, czego się od niego wymaga – przebojowości. Jego gra jest ostatnio statyczna i za bardzo przewidywalna dla przeciwnika. Teraz, gdy grać już może Luis Suarez, z jego minutami może być jeszcze gorzej.


Neymar - 4 mecze, 309 minut, 4 gole, 1 asysta, 2 żółte kartki, średnia ocen 6,38

Reprezentant gospodarzy tegorocznego mundialu ma za sobą udany miesiąc, będąc po raz kolejny najlepszym strzelcem drużyny oraz trafiając w każdym z czterech rozegranych spotkań. Cieszy na pewno jego skuteczność oraz coraz większa nić porozumienia z Messim, Albą oraz Iniestą, ale martwić mogą jego częste straty piłki. Neymar nie wygrywa już tak często pojedynków indywidualnych z obrońcami przeciwnika, którzy z łatwością go powstrzymują.


Luis Suarez1 mecz, 69 minut, 1 asysta, średnia ocen 5

Wielu czekało na Gran Derbi nie tylko dlatego, by podziwiać jedno z najgorętszych futbolowych spotkań, ale także po to, by w końcu zobaczyć w bordowo-granatowej koszulce Urugwajczyka. Były gracz Liverpoolu zaprezentował się z niezłej strony, co potwierdził asystą. Na pewno ktoś o jego profilu przyda się katalońskiej ofensywie, by wprowadzić do niej różne alternatywy do ataków. Start był niezły, zobaczymy, co będzie dalej.


Munir El Haddadi3 mecze, 95 minut, 1 asysta, średnia ocen 5,25

Godzina z Rayo (plus zaliczona asysta) oraz ogony z Eibarem i Ajaxem – to bilans perły La Masii. Łącznie niecałe 100 minut. Trzeba się zastanowić, co z nim zrobić, bo na dłuższą metę siedzenie na ławce i wejście na kilkadziesiąt minut na miesiąc nie będą sprzyjały jego rozwojowi. Może czas wrócić do Barcy B? W październiku szału nie było. Zagrał przyzwoicie na Vallecas, a w pozostałych dwóch spotkaniach wchodził, by dograć mecz do końca i dać odpocząć kolegom.


Sandro Ramirez3 mecze, 57 minut, 1 gol, średnia ocen 6

Wydaje się, że swoimi wejściami z ławki robi więcej pożytku niż Munir, ale to na tego drugiego stawia chyba bardziej Lucho. W efekcie dla Sandro zabrakło miejsca, kiedy wrócił Luis Suarez i raczej prędko do meczowej osiemnastki nie wróci.


Najlepszy piłkarz miesiąca: Javier Mascherano

Najgorszy piłkarz: Ivan Rakitić

Najlepszy mecz: Barcelona – Eibar 3:0

Najgorszy mecz: Real – Barcelona 3:1

Najładniejszy gol: Lionel Messi (Barcelona – Eibar)

Jedenastka miesiąca:

Podsumowanie miesiąca Hubert

Śledź autora na Twitterze:

Grafika: