Podsumowanie sierpnia i września w wykonaniu piłkarzy Barcelony

wallpapergkj0j

Za nami nieco ponad miesiąc nowego sezonu. W ciągu tych kilku tygodni Barcelona zaprezentowała się z niezłej strony, rozgrywając w sumie 8 spotkań. Złożyło się na to sześć potyczek na gruncie ligowym oraz dwa mecze w Champions League. 6 razy podopieczni Luisa Enrique schodzili z boiska jako wygrani, raz musieli podzielić się punktami z rywalami, a obraz dobrej dyspozycji zakrzywia spotkanie w Paryżu, gdzie lepsze od drużyny z Katalonii okazało się Paris Saint-Germain. Jak w trakcie tego okresu radzili sobie poszczególni piłkarze z Camp Nou?

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Podsumowanie obejmować będzie każdego zawodnika oddzielnie. Pod uwagę brane będą najważniejsze dane – ilość goli, asyst i kartek, a także liczba rozegranych minut (czas doliczony nie będzie uwzględniany) oraz średnia ocen wystawionych przez redaktorów BlogFCB.com ze wszystkich meczów danego okresu. Według tej średniej będzie wybierana najlepsza ’11′ miesiąca. Przy jej wyborze będziemy kierować się oczywiście również zdrowym rozsądkiem i nie nominujemy do niej na przykład piłkarza, który będzie miał średnią 8 za zaledwie jeden rozegrany mecz, zamiast gracza z tej samej pozycji, który za 5 spotkań otrzyma notę 7,2. Dodatkowo prowadzone będą specjalne kategorie, które wybiorą najlepsze i najgorsze momenty miesiąca oraz ogólne statystyki. Przejdźmy do konkretów.

Statystyki drużyny:
Mecze: 8 (6 wygranych, 1 remis, 1 porażka)
Bilans goli: 20:3
Gole: 20 (7x Neymar, 6x Messi, 2x Sandro, Rakitić, 1x Munir, Pedro, Pique)
Żółte kartki: 9 (3x Alves, 2x Busquets, 1x Douglas, Pique, Mascherano, Pedro)
Czerwone kartki: 1 (Mascherano)

Primera Divison:
Mecze: 6 (5 wygranych, 1 remis)
Bilans goli: 17:0
Gole: 17 (6x Neymar, 5x Messi, 2x Sandro, Rakitić, 1x Munir, Pedro)
Żółte kartki: 8 (2x Alves, Busquets, 1x Douglas, Pique, Mascherano, Pedro)
Czerwone kartki: 1 (Mascherano)

Champions Leauge:
Mecze: 2 (1 wygrana, 1 porażka)
Bilans goli: 3:3
Gole: 3 (1x Neymar, Messi, Pique)
Żółte kartki: 1 (Alves)
Czerwone kartki: 0


BRAMKARZE

Claudio Bravo6 meczów, 540 minut, średnia ocen 6,42

Świetnie wpasował się w grę drużyny Chilijczyk. Wydawało się, że po przyjściu do klubu zostanie tylko zmiennikiem ter Stegena, ale kontuzja Niemca i być może także odpowiedzialna decyzja Lucho uczyniły z niego podstawowego portero. Były gracz Realu Sociedad przebywał na murawie tylko podczas rozgrywek ligowych. W 6 spotkaniach nie puścił żadnego gola, dzięki czemu pobił 27-letni rekord Pedro Artoli w liczbie minut bez straconej bramki od początku sezonu. Co prawda w większości potyczek przez długie fragmenty był bezrobotny i musiał wykazywać się niebywałą koncentracją, by w tych nielicznych przypadkach interweniować skutecznie, ale na tym opiera się praca bramkarza na Camp Nou. Bardzo dobry pierwszy miesiąc w nowym klubie. Oby tak dalej!


Marc-Andre ter Stegen2 mecze, 180 minut, średnia ocen 5,5

O ile piłkarz z Ameryki Południowej może być bardzo zadowolony ze swojej postawy w kilku poprzednich tygodniach, o tyle golkiper z Niemiec odczuwać powinien pewien niedosyt. Nie dość, że na początku sezonu z gry wyeliminował go uraz, który postawił go w gorszym położeniu w wewnętrznym pojedynku bramkarzy, to jeszcze jego rywal prezentuje kapitalną formę. Natomiast o ter Stegenie nie wiemy tak naprawdę, co powiedzieć. Zagrał w dwóch meczach w Lidze Mistrzów. W pierwszym zachował czyste konto, ale biorąc pod uwagę fakt, że była to potyczka na własnym obiekcie z APOEL-em Nikozja, nie należy tego osiągnięcia przesadnie gloryfikować. Więcej mógł nam powiedzieć hit na Parc de Princes, gdzie Barcelona grała z PSG. Tam już tak różowo nie było. Blaugrana nie tylko po raz pierwszy wyjmowała piłkę z siatki, ale robiła to potem jeszcze dwa razy. Paryżanie rozegrali naprawdę mądre spotkanie, w efekcie czego odnieśli zasłużone zwycięstwo. O ile przy pierwszej bramce portero nie miał nic do powiedzenia, o tyle przy drugiej bramce popełnił ewidentny błąd, a przy trzeciej mógł zachować się także nieco lepiej.


Jordi Masipnie grał

Najmniej doświadczony z tego grona Hiszpan nie rozegrał ani minuty. Głównym powodem tego stanu rzeczy jest uraz palca, z którym zmaga się już od początku września. Wydaje się jednak, że nawet po powrocie do pełnej sprawności będzie wyborem numer trzy dla Luisa Enrique i swoich ewentualnych okazji może szukać wyłącznie w Pucharze Króla.


OBROŃCY

Daniel Alves6 meczów, 533 minuty, 2 asysty, 3 żółte kartki, średnia ocen 5,58

Przewidzieć przed meczem, jakiego Brazylijczyka będziemy oglądać, to jak wygrać niezłą sumkę na loterii. Trzeba przyznać, że nierówny był to dla niego miesiąc. Dani wystąpił we wszystkich spotkaniach oprócz potyczek z Athletikiem Bilbao oraz Malagą. Tak naprawdę można powiedzieć, że w pełni pozytywnie można mówić o jego występach przeciwko Granadzie oraz APOEL-owi. W pozostałych spisywał się albo przeciętnie, albo po prostu słabo, jak np. w Paryżu. Widać, że lata lecą. Najbardziej można to dostrzec po jego grze obronnej. Wielokrotnie bowiem Alves musi liczyć na wsparcie kolegów, którzy go odpowiednio zaasekurują po ofensywnych wojażach. A jeśli to się nie udawało, sam próbował naprawiać swoje błędy, co skutkowało aż trzema żółtymi kartonikami. Z przodu cały czas jest w stanie zagrać groźną piłkę, czego efektem są dwie asysty, ale niezmiennie irytujące pozostają jego wrzutki, które najczęściej nie mają adresata.


Martin Montoya1 mecz, 90 minut, średnia ocen 7

Wychowanek Dumy Katalonii rozegrał jedno spotkanie – bardzo prestiżowe starcie z Athletikiem Bilbao, które dodatkowo miało pewien podtekst polityczny. Zaprezentował się w nim bardzo poprawnie. W defensywie był pewny, a z przodu podejmował rozsądne decyzje. Musi co prawda poprawić swoje dogrania w szesnastkę, ale z meczu na mecz widać u niego postęp. Aż szkoda, że Enrique tak rzadko na niego stawiał. W przyszłym sezonie prawdopodobnie nie będzie już Alvesa, więc to zapewne na nim skupiać się będzie głównie obsada prawego boku obrony. Tymczasem bardzo często nie łapał się do osiemnastki meczowej.


Douglas Pereira1 mecz, 73 minuty, 1 żółta kartka, średnia ocen 5

Brazylijczyk dość niespodziewanie zadebiutował w niełatwym meczu w Maladze. Jego premierowe chwile na Półwyspie Iberyjskim nie były złe, aczkolwiek z minuty na minutę słabł i popełniał błędy w ustawieniu. W rezultacie złapał żółtą kartkę i został zmieniony. Nie ma co jednak na niego zwalać winy za słaby rezultat całego zespołu (remis). Nie najlepiej zagrali wówczas wszyscy piłkarze.


Gerard Pique4 mecze, 315 minut, 1 gol, 1 żółta kartka, średnia ocen 7

Nie był to pierwszy wybór szkoleniowca. Gerard był uczestnikiem rotacji, które stosuje na razie Luis Enrique. Ale kiedy już pojawia się na boisku, to ze swoich zadań wywiązuje się bardzo dobrze. Słowa te potwierdza bardzo wysoka średnia. Oprócz pewności, którą Pique gwarantuje w obronie, wyróżnić możemy także jego zaangażowanie podczas stałych fragmentów gry, gdzie hiszpański stoper stanowi wielkie zagrożenie dla obrońców rywala. Jego starania przyniosły oczekiwany rezultat – zdobył jedyną bramkę w meczu z Cypryjczykami w pierwszej rundzie Ligi Mistrzów. Kto wie, być może te udane spotkania otworzą mu furtkę do częstszych występów…


Javier Mascherano5 meczów, 359 minut, 1 żółta kartka, 1 czerwona kartka, średnia ocen 6,4

Po udanym mundialu, na którym Szefunio grał na swojej nominalnej pozycji defensywnego pomocnika wydawało się, że także tam będzie go wystawiał Luis Enrique. Tymczasem ze swoich prawie 6 godzin na murawie spędził tam niecałe pół godziny (końcowy fragment z Granadą). Na ten moment trener widzi go tam, gdzie trzech poprzednich szkoleniowców, czyli na środku obrony. Wicemistrz świata spisywał się tam na ogół dobrze, dobrze uzupełniając się najczęściej z Jeremym Mathieu. W inauguracyjnym spotkaniu z Elche został poczęstowany przez arbitra bezpośrednią czerwoną kartką, ale było to pokłosie błędu Sergio Busquetsa, który Argentyńczyk naprawiał.


Jeremy Mathieu6 meczów, 540 minut, średnia ocen 6,42

Daleki jestem od wyciągania wielkich wniosków, ale pierwszy okres Francuza w barwach katalońskiego klubu należy ocenić bardzo wysoko. Poza meczem z Levante, w którym popełnił kilka błędów, był ostatnią instancją, która zazwyczaj była po prostu nie do przejścia. Mathieu jakby chciał zagrać na nosie wszystkim tym, którzy spisywali go na straty po transferze. Oczywiście ciężko jeszcze stwierdzić, czy Barcelona wydała odpowiednią kwotę, ale obrońca udowodnił, że jest materiałem na dobrego zawodnika na swojej pozycji. Oprócz świetnej gry głową i tak potrzebnej siły fizycznej odznacza się także szybkością, którą może zaskakiwać mniejszych gabarytowo graczy. Jego forma została zauważona przez selekcjonera francuskiej kadry, do której były piłkarz Valencii ostatnio powrócił.


Marc Bartra4 mecze, 251 minut, średnia ocen 6,25

Najmniej wykorzystywany stoper we wrześniu. Jednak podobnie jak jego starszy rodak, jeśli występował, to pozostawiał po sobie dobre wrażenie. W swoich interwencjach w obronie widać coraz większą dojrzałość, której nie miał jeszcze choćby wtedy, kiedy Barcelona była gromiona przez monachijski Bayern. Marc jest także zawsze groźny w szesnastce przeciwników, gdzie potrafi odpowiednio skorzystać ze swojej umiejętności gry głową.


Thomas Vermaelen - nie grał

Belg miał powrócić na boisko w połowie września, ale mimo że dostał już pozwolenie od klubowych lekarzy, ani razu nie pojawił się nawet na ławce rezerwowych. W związku z tym jest jednym z trzech graczy pierwszej ekipy, którzy nie zagrali nawet minuty. Prawdopodobnie zmieni się to po przerwie reprezentacyjnej.


Jordi Alba6 meczów, 540 minut, 1 asysta, średnia ocen 6,75

Udany miesiąc dla lewego obrońcy reprezentacji Hiszpanii. Zawiódł tylko w spotkaniu z PSG, w którym kilka razy przegrał pojedynek z Lucasem, ale poza tym spisywał się bez zarzutu. Stanowił duże zagrożenie dla obrony przeciwnika, co chwilę wbiegając w jej strefę w pełnym gazie. Tak było choćby wtedy, gdy zaliczył asystę przy bramce Pedro. Jeśli Jordi będzie w takiej dyspozycji do końca sezonu, Lucho o obsadę tej pozycji bać się nie musi.


Adriano Correia3 mecze, 197 minut, średnia ocen 5,67

Były piłkarz Sevilli zagrał dwa pełne mecze – z APOEL-em oraz Granadą, a także wszedł w trakcie potyczki z Malagą, zastępując Douglasa. W jego poczynaniach widać było, że po przypadłościach sercowych potrzeba czasu, by wdrożyć się w trudy rozgrywek, ale i tak zaprezentował solidny poziom, z którego od lat słynie.


POMOCNICY

Sergio Busquets7 meczów, 576 minut, 1 asysta, 2 żółte kartki, średnia ocen 6,14

Solidnie zagrał także defensywny pomocnik. Były spotkania, w których długimi momentami przypominał Sergio z czasów Pepa Guardioli, ale także takie, w których był jednym z gorszych na murawie (Elche). Busi musi ustabilizować swoją formę, jeśli znów mamy zachwycać się jego niewidoczną dla wszystkich wielką robotą. Zdecydowanie zbyt często dopuszczał się fauli, przez co ujrzał dwie żółte kartki. Popełnił także kilka większych błędów, które nie zdarzają mu się codziennie, jak chociażby sytuacja, przy której z boiska wyleciał Javier Mascherano.


Sergi Samper - 1 mecz, 90 minut, średnia ocen 6,5

Młody piłkarz Barcelony B pokazał się publiczności zgromadzonej na Camp Nou podczas potyczki z klubem z Cypru. Przeciwnik nie należy do największych zespołów w Europie, ale i tak należy wyróżnić go za dojrzałą grę w środku pola. Widząc chęć stawiania na graczy z rezerw przez Lucho, można się spodziewać następnych szans dla niego.


Xavi Hernandez5 meczów, 215 minut, średnia ocen 6

Kapitan Barcy ze swojej roli w zespole w pierwszym miesiącu w pełni zadowolony raczej nie jest. W podstawowym składzie wyszedł ledwie dwukrotnie, a pełne 90 minut spędził tylko raz. Najczęściej Generał wchodził z ławki, by ratować sytuację na boisku. Raz udawało się to lepiej (Villarreal), a raz gorzej (PSG). Na pewno nie można mu odmówić cały czas wielkiej wizji gry, ale niestety nie jest to już zawodnik, który może być kluczowym elementem przez dłuższy okres.


Ivan Rakitić7 meczów, 577 minut, 2 gole, średnia ocen 6,57

Bardzo dobrze Chorwat wprowadził się do drużyny. Miał zastąpić Xaviego i zrobił to z przynajmniej dobrym skutkiem. W grze Ivana widać dużą pewność. Nie boi się wziąć na siebie odpowiedzialności za rozgrywanie futbolówki. Co więcej, robi to tak, jakby grał w Katalonii zdecydowanie dłużej niż dwa miesiące. Mimo tego, nie jest to ten sam typ piłkarza, co barcelońska ’6′. Wraz z pojawieniem się zawodnika z Bałkanów, środkowi pomocnicy podczas ataków wchodzą w pole karne rywala, stwarzając tam przewagę. Efektów nie trzeba szukać daleko – w ten sposób Rakitić zdobył gola z Granadą.


Sergi Roberto – 4 mecze, 142 minuty, średnia ocen 5,17

Młody pomocnik przedłużył ostatnio kontrakt z Barcą do 2019 roku, ale jeśli nadal będzie prezentował taką formę, będzie raczej zbędnym balastem dla klubowych księgowych niż silnym punktem kadry. Sergi nie pokazał dobrego futbolu nawet w starciu z APOEL-em. Podczas rozgrywania piłki wyglądał na zagubionego, jakby dołączył do kolegów dzień przed meczem. A o to w grze playmakera przecież nie chodzi…


Andres Iniesta6 meczów, 448 minut, 1 asysta, średnia ocen 6,25

Nie da się oszukać, że to, jak grał Andres w minionych kilkudziesięciu dniach, nie było najlepszym futbolem w jego wydaniu. Miewał fragmenty, w których pokazywał nam swój warsztat zagrań, jakimi czaruje nas od kilku sezonów, ale później znikał na długi czas. Na pewno nie był to kluczowy piłkarz w drugiej linii katalońskiego zespołu. Miejmy jednak nadzieję, że po powrocie ze zgrupowania reprezentacji wróci ta wersja Bladej Twarzy, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Na horyzoncie widać bowiem El Clasico.


Rafinha Alcantara3 mecze, 131 minut, średnia ocen 5

Zupełnie nieudany był ten miesiąc dla młodszego brata Thiago. Na początku był pierwszym wyborem Luisa Enrique, ale swoją grą nie zachwycał. Później przyplątała się kontuzja, której tak naprawdę pozbył się dopiero w zeszłym tygodniu. A gdy już otrzymał pozwolenie na grę… nabawił się kolejnej.


NAPASTNICY

Lionel Messi8 meczów, 720 minut, 6 goli, 7 asyst, średnia ocen 7,56

Chyba nikt nie ma wątpliwości, kto zasłużył na miano piłkarza miesiąca w szeregach Barcy. Po nie do końca udanym mundialu jest w nim obecny głód wygrywania i odniesienia kolejnego sukcesu. Ponadto Leo nie jest tak nastawiony na zdobywanie bramek, jak w poprzednich sezonach. Mimo, że zdobył ich już sześć, to coraz chętniej staje się tym, który wypracowuje akcję koledze – 7 asyst na koncie. W każdym meczu był jednym z decydujących ogniw zespołu i w dużej mierze dzięki niemu Barca jest w tym miejscu, w którym jest. Panie Messi, niech Pan nie przestaje.


Pedro Rodriguez6 meczów, 387 minut, 1 gol, 1 żółta kartka, średnia ocen 4,8

O ile o grze Argentyńczyka można mówić praktycznie w samych superlatywach, o tyle skrzydłowy z Wysp Kanaryjskich zawiódł na całej linii. Mnóstwo złych decyzji, niecelnych podań, nietrafionych wyborów. Ileż to dogodnych sytuacji zmarnował Pedro, wiedzą dokładnie jego najwięksi hejterzy. Jeden gol w miesiącu na jego pozycji to wynik co najwyżej mierny. Jeśli dodamy do tego jeszcze, że było to trafienie na pustą bramkę, dopełnia nam się obraz marazmu, w którym obecny jest teraz Rodriguez. Żeby nie było nieporozumień, w jego grze są też plusy. Do niewątpliwych zalet można podciągnąć jego waleczność i zaangażowanie w pressingu oraz odbiorze piłki. Teraz czas dołożyć do tego aspekty stricte ofensywne.


Neymar - 7 meczów, 443 minuty, 7 goli, średnia ocen 6,43

Skuteczny był dla Neymara ten miesiąc. Gwiazda gospodarza tegorocznego mundialu była najlepszym egzekutorem Barcelony, zdobywając 7 bramek. Bardzo dobrze wygląda jego współpraca z Messim i aż zacierać można ręce, co będzie, gdy do składu dołączy jeszcze Luis Suarez. Wracając do Brazylijczyka – czasem jego dryblingi nie wyglądają na takie, którymi czarował w barwach Santosu, ale i tak jest postrachem dla dużej większości defensorów z Półwyspu Iberyjskiego. Gdyby do tego częściej utrzymywał chłodną głowę i nie próbował grać pod publiczkę, już teraz mógłby porównywać się do najlepszych zawodników globu.


Munir El Haddadi7 meczów, 382 minuty, 1 gol, średnia ocen 5,36

Po udanym presezonie Munir przebojem wdarł się do pierwszego składu Blaugrany. Początek kampanii miał wręcz wymarzony. Gol w spotkaniu z Elche potwierdził jego dobrą dyspozycję. Później było powołanie do kadry młodzieżowej oraz dorosłej reprezentacji, w której nawet zdążył zadebiutować. Od tego czasu młodzian nie spisuje się tak świetnie. Można przypuszczać, że zbyt szybko zaczęto o nim mówić jako o gwieździe światowego formatu. Nie trzeba szukać daleko przykładów, by powiedzieć, że w tym wieku potrzebne jest mądre prowadzenie takiego talentu za rękę i wskazanie mu odpowiedniej drogi do rozwoju.


Sandro Ramirez7 meczów, 145 minut, 2 gole, średnia ocen 5,9

Drugi ze skrzydłowych z Barcy B, którym zaufał Lucho. Choć przeciwnie do Munira, nie rozpoczął żadnego meczu w wyjściowym składzie, zawsze wchodząc z ławki. Jednak i tak zdołał zdobyć o jednego gola więcej od swojego kolegi, w tym tego, który zapewnił trzy oczka w starciu na El Madrigal. Ramirez ma bardzo dobry warsztat, jest nieźle wyszkolony technicznie oraz odnajduje się, kiedy jest ustawiony na skrzydle. Poza tym zawsze uczestniczy w wysokim pressingu oraz pomaga w odbiorze piłki (spotkanie z Athletikiem).


Najlepszy piłkarz miesiąca: Lionel Messi

Najgorszy piłkarz: Pedro Rodriguez

Najlepszy mecz: Barcelona – Granada 6:0

Najgorszy mecz: PSG – Barcelona 3:2

Najładniejszy gol: Ivan Rakitić (Levante – Barcelona)

Jedenastka miesiąca:

11 miesiąca Hubert

 

 

Śledź autora na Twitterze:

Grafika: