Podsumowanie września BlogFCB.com

Wrzesień był dla Barcelony słodko-gorzki. Drużyna rozegrała 6 meczów, z których 4 wygrała, raz zremisowała, a raz musiała uznać wyższość rywala. Jak wyglądali poszczególni zawodnicy na przestrzeni tych kilku tygodni? Zapraszamy na podsumowanie miesiąca.

Odejście Claudio Bravo zakończyło podział ról w bramce Barcy na golkipera ligowego i pucharowego. Obecnie pierwsze skrzypce gra Marc-Andre ter Stegen, który zagrał we wszystkich spotkaniach, w których był dostępny. Niemiec spisywał się nie najgorzej. W pięciu spotkaniach puścił trzy bramki, ale przy żadnej z nich nie miał zbyt wiele do powiedzenia. W kilku sytuacjach ratował też zespół przed utratą kolejnych. To wciąż młody golkiper, który ogrywa się na najwyższym poziomie, ale jeśli za umiejętnościami podąży chłodna głowa, powinniśmy mieć z niego pociechę na wiele lat. Jego pierwszy zmiennik, Jasper Cillessen, zagrał raz. Na razie chwalić go nie ma za co – dwa gole puszczone w 90 minut to rezultat słaby. Miejmy jednak nadzieję, że to pierwsze śliwki robaczywki.

Marc-Andre ter Stegen: 5 meczów, 450 minut, 1 żółta kartka, 2 czyste konta, średnia ocen 6,50
Jasper Cillessen: 1 mecz, 90 minut, 0 czystych kont, średnia ocen 4,50
Jordi Masip: nie zagrał ani minuty

Środek defensywy to królestwo Gerarda Pique, który na początku rozgrywek prezentuje się chyba najrówniej z całej kadry. Hiszpan emanuje pewnością w podejmowanych decyzjach i interwencjach i, jeśli tylko może, podłącza się do ataku, próbując zdobyć bramkę. Jedną udało mu się zdobyć – bardzo ważną, bo dającą trzy oczka na trudnym terenie w Gladbach. Mniej pozytywów możemy powiedzieć o jego partnerach. Javier Mascherano swoją formę zostawił gdzieś na jachcie na wakacjach. Szefunio zawalił w dwóch niewygranych w tym miesiącu meczach, które odebrały cenne punkty w lidze. Argentyńczyk w porę się jednak zorientował i w spotkaniu w Niemczech zagrał już dużo lepiej. Oby to zwiastowało lepsze kolejne tygodnie w jego wykonaniu. Mniej grali Francuzi – w przypadku Samuela Umtitiego kluczowy był uraz, który wykluczył go z kilku spotkań. W tych, w których udało mu się zagrać, prezentował się jednak bardzo przyzwoicie. Mało szans od trenera otrzymywał z kolei Jeremy Mathieu. ’24′ Barcelony mogła mieć dzień konia w spotkaniu z Alaves, ale defensorowi nie udało się zdobyć drugiego gola w ciągu kilku minut i zapewnić drużynie prowadzenia.

Gerard Pique: 5 meczów, 450 minut, 1 gol, 1 żółta kartka, średnia ocen 6,90
Javier Mascherano: 4 mecze, 360 minut, 2 żółte kartki, średnia ocen 4,75
Samuel Umtiti: 2 mecze, 180 minut, średnia ocen 6,75
Jeremy Mathieu: 2 mecze, 180 minut, średnia ocen 6,25

Także prawa strona obrony ma swojego pana, którym jest oczywiście Sergi Roberto. Hiszpan utrzymuje równą, wysoką formę od początku rozgrywek, nie schodząc z pewnego poziomu gry. Do regularnej gry w destrukcji dołącza także coś ekstra w postaci podłączania się do akcji ofensywnych, co bardzo często przynosi efekty. Popisem był mecz w Gijon, w którym Roberto zanotował dwie asysty, a ponadto sprawiał rywalom mnóstwo problemów na swojej stronie. Kto wie, być może wycisnąłby z siebie jeszcze więcej, gdyby miał lepszą konkurencję. Taką z pewnością nie jest (jeszcze?) Aleix Vidal. Był gracz Sevilli wystąpił ledwie raz (z Alaves), ale nie pokazał niczego, by pokazać trenerowi, że zasługuje na więcej szans. Spotkanie z beniaminkiem na własnym stadionie to idealne środowisko, by pokazać pełnię swoich umiejętności, ale w jego przypadku było zupełnie odwrotnie. Czyżby zbliżał się jego szybki koniec na Camp Nou?

Sergi Roberto: 4 mecze, 360 minut, 2 asysty, średnia ocen 7,00
Aleix Vidal: 1 mecz, 90 minut, średnia ocen 4,00

Nieco bardziej wyrównana jest rywalizacja po lewej stronie bloku obronnego. Trener wciąż nieco bardziej ufa doświadczonemu Jordiemu Albie, ale Hiszpan nie jest w najwyższej formie. Mecze lepsze przeplata ze słabszymi, w których niewiele daje w ofensywie. To największy zarzut skierowany do niego. Po piętach depcze mu cały czas Lucas Digne. Francuz zagrał w dwóch spotkaniach ligowych – w pechowym z Alaves oraz ze Sportingiem Gijon. Elementów do poprawy cały czas trochę jest, ale ogólnie trzeba przyznać, że Lucas nieźle wprowadził się do zespołu. Jeśli będzie robił cały czas takie postępy, możemy się spodziewać go w spotkaniach z nieco trudniejszymi rywalami.

Jordi Alba: 4 mecze, 360 minut, 1 żółta kartka, średnia ocen 6,38
Lucas Digne: 2 mecze, 180 minut, średnia ocen 6,00

Środek pola to jak zwykle miejsce, gdzie różnice w rubryce “Rozegrane minuty” są najmniejsze. Najdłużej na boisku przebywał Sergio Busquets, ale nie jest to ten sam Busi, nad którym wielokrotnie rozpływali się eksperci. Brak świeżości i przygotowania fizycznego to na razie jego największe problemy, które przekładają się na nierówną formę całej drużyny. Kłopot ten zdaje się dostrzegać Luis Enrique, który szuka alternatyw dla Hiszpana. Jedną z nich niespodziewanie został Andre Gomes, który występował już na wszystkich pozycjach w środku pola. Wszechstronność jest w przypadku Portugalczyka cechą kluczową, która pozwala mu łapać minuty przy każdej sposobności. Dobrą formę potwierdzili kreatorzy gry – Arda Turan i Andres Iniesta. Obaj, poza efektownym i efektywnym rozgrywaniem potrafili wspomóc drużynę, strzelając bramki oraz asystując przy trafieniach partnerów. “Swoje” dołożył także Ivan Rakitić, który cały czas prezentuje równą formę, będąc kluczowym elementem w układance trenera. Największym wygranym września jest jednak Rafinha. Brazylijczyk grał w tym miesiącu na różnych pozycjach, ale na każdej z nich spisywał się bez zarzutu. Dwie bramki, w tym piękne trafienie z Leganes, to wisienka na torcie w jego wykonaniu. Jeśli będzie się prezentował podobnie w kolejnych tygodniach, może otrzymywać kolejne szanse. Najmniejszy udział w grze miał Denis Suarez, który wykorzystuje jednak swoje minuty najlepiej jak potrafi, co także może zaprocentować w przyszłości.

Sergio Busquets: 5 meczów, 361 minut, średnia ocen 6,10
Ivan Rakitić: 5 meczów, 341 minut, 1 gol, 2 żółte kartki, średnia ocen 6,30
Andres Iniesta: 5 meczów, 316 minut, 1 gol, 1 asysta, średnia ocen 6,70
Arda Turan: 5 meczów, 249 minut, 2 gole, 1 asysta, średnia ocen 6,30
Rafinha: 4 mecze, 245 minut, 2 gole, średnia ocen 6,88
Andre Gomes: 3 mecze, 219 minut, średnia ocen 6,17
Denis Suarez: 3 mecze, 106 minut, 1 asysta, średnia ocen 5,50

Atak to przede wszystkim tradycyjnie tridente. Leo Messi nie mógł co prawda pokazać pełni swoich umiejętności, bowiem w meczu z Atletico doznał urazu, który uniemożliwił mu dalszą grę, ale i tak zdążył w czterech meczach pięciokrotnie wpisać się na listę strzelców i dwukrotnie asystować przy bramkach kolegów. Pod nieobecność Argentyńczyka większą odpowiedzialność wziął na siebie Neymar. W jego grze co prawda cały czas trochę za dużo niefrasobliwości i strat, ale dorobek, jaki udało mu się zgromadzić, musi robić wrażenie. Brazylijczyk coraz lepiej radzi sobie z rolą lidera. Niezły miesiąc także za Luisem Suarezem, choć na jego konto znaczny wpływ mają dwa mecze – z Celtikiem i Leganes, w których łącznie strzelił 3 gole i zanotował 3 asysty. W pozostałych starciach bywało różnie, często znikał na długi czas, nie mogąc wymiernie pomóc zespołowi. Cenne minuty w procesie adaptacji uzbierał także Paco Alcacer. W przypadku Hiszpana trzeba jeszcze mówić o braku zgrania, co było widać choćby w meczu z Borussią. Być może pierwszy gol go odblokuje? Czekamy z niecierpliwością.

Neymar: 6 meczów, 540 minut, 4 gole, 6 asyst, 2 żółte kartki, średnia ocen 7,42
Luis Suarez: 6 meczów, 422 minuty, 4 gole, 3 asysty, 1 żółta kartka, średnia ocen 6,50
Lionel Messi: 4 mecze, 269 minut, 5 goli, 2 asysty, średnia ocen 7,25
Paco Alcacer: 4 mecze, 172 minuty, średnia ocen 5,00