Poskromić starych dobrych znajomych

Na ten wieczór fani Barcelony czekali bardzo długo. Przed nami spotkanie w ramach Ligi Mistrzów, w którym Barcelona zmierzy się z Manchesterem City. Największy rywal w walce o pierwsze miejsce w grupie to magnes, który przyciąga dziś wszystkich kibiców Blaugrany. Początek meczu o 20:45.

Powiedzieć, że mecz ma swoje podteksty, to w zasadzie nie powiedzieć nic. Drużyną z Anglii od początku sezonu zarządza Pep Guardiola. Jego historii i dokonań w barwach bordowo-granatowych przypominać chyba nie trzeba. Hiszpan postanowił ściągnąć do siebie Claudio Bravo, który jeszcze dwa miesiące temu przywdziewał koszulkę Barcy. Mało tego, szkoleniowiec miał chrapkę także na Marca-Andre ter Stegena, który jednak postanowił pozostać w stolicy Katalonii.

Jakby tego było mało, mamy jeszcze osobę Nolito, który ostatnie kilkanaście miesięcy był regularnie łączony z Camp Nou, ale ostatecznie wybrał Etihad Stadium i rywalizację w Premier League. Chcecie więcej? Proszę bardzo – Sergio Aguero i Leo Messi – dwaj serdeczni przyjaciele, koledzy z reprezentacji, dzisiaj po przeciwnych stronach barykady. Ważne będzie też starcie Aguero z Luisem Suarezem – obaj uznawani są za najlepszych napastników świata i są często porównywani.

Manchester obecną kampanię rozpoczął wybornie, pokonując wszystkich, których napotkał na drodze. W ostatnich tygodniach coś się jednak zacięło. Remis na wyjeździe z Celtikiem w Lidze Mistrzów oraz jedno oczko w dwóch meczach ligi angielskiej spowodowały, że ekipa Guardioli straciła nieco dystansu w obu rozgrywkach. W Premier League cały czas jest co prawda liderem, ale nie ma już przewagi nad drugim Arsenalem. Z kolei w europejskim turnieju Obywatele są dwa oczka za Barcą. Dzisiejsza ewentualna wygrana Messiego i spółki postawi zatem Dumę Katalonii w komfortowej sytuacji w kontekście walki o najwyższe miejsce w grupie.

Hiszpański trener Anglików zabrał do Barcelony 21 piłkarzy. Nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Bacary’ego Sagny i Fabiana Delpha, a także niezgłoszonego do rozgrywek Yayi Toure. Do gry zdolni są już za to dwaj Belgowie – Vincent Kompany oraz Kevin De Bruyne.

Lista powołanych Manchesteru: Claudio Bravo, Willy Caballero, Angus Gunn; Pablo Zabaleta, Vincent Kompany, John Stones, Nicolas Otamendi, Aleksandar Kolarov, Gael Clichy, Pablo Maffeo; Fernando, Fernandinho, Ilkay Guendogan, David Silva, Kevin De Bruyne, Leroy Sane, Jesus Navas; Sergio Aguero, Nolito, Raheem Sterling, Kelechi Iheanacho

Na podobny ruch zdecydował się Luis Enrique, powołując wszystkich dostępnych zawodników. W kadrze nie ma jedynie kontuzjowanego Jaspera Cillessena. Przed meczem Lucho skreśli jeszcze trzy nazwiska.

Lista powołanych Barcelony: Marc-Andre ter Stegen, Jordi Masip; Sergi Roberto, Aleix Vidal, Gerard Pique, Samuel Umtiti, Javier Mascherano, Jeremy Mathieu, Jordi Alba, Lucas Digne; Sergio Busquets, Ivan Rakitić, Andres Iniesta, Arda Turan, Andre Gomes, Rafinha, Denis Suarez; Lionel Messi, Luis Suarez, Neymar, Paco Alcacer

Potyczka z Manchesterem to starcie wagi ciężkiej, a w takich przypadkach trener Barcy raczej nie ryzykuje i stawia na sprawdzone warianty. Można się zatem spodziewać, że od początku meczu zobaczymy teoretycznie najsilniejsze zestawienie. Na środku obrony zagrać ma Samuel Umtiti, a na ławce usiądzie Javier Mascherano.

infographic_pl_269791_star_players_770

W dzisiejszym spotkaniu Barcelona może zyskać bardzo wiele. Wygrana pozwoliłaby odskoczyć od Anglików na 5 punktów, co na tym etapie fazy grupowej byłoby fantastyczną zaliczką i dałoby margines błędu, choćby w rewanżu na Etihad Stadium. Historia ostatnich spotkań między obiema drużynami pokazuje, że nie jest to rywal nie do przejścia dla Barcy. W czterech spotkaniach Hiszpanie wygrali cztery razy (dwumecze w 1/8 finału w sezonach 13/14 i 14/15). Wówczas na ławce trenerskiej Manchesteru nie zasiadał jednak Pep Guardiola, który zna Dumę Katalonii od podszewki. Z drugiej strony, taka wiedza nie przydała mu się półtora roku temu, gdy jego Bayern przegrywał w półfinale Ligi Mistrzów. Jedno jest pewne, dziś czekają nas gwiezdne wojny. Zadanie należy do najtrudniejszych, ale Barcelona wielokrotnie już pokazywała, że potrafi takie rozstrzygać na swoją korzyść. Po zwycięstwo!

19.10.2016, 20:45, Camp Nou
3. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów
FC Barcelona – Manchester City

Przewidywane składy:
Barcelona: ter Stegen – Roberto, Pique, Umtiti, Alba – Busquets, Rakitić, Iniesta – Messi, L. Suarez, Neymar

Manchester: Bravo – Zabaleta, Stones, Otamendi, Clichy – Fernandinho, Guendogan – Silva, De Bruyne, Sterling – Aguero