Próba pogodzenia dla Lucho, czyli zapowiedź meczu Barcelona – Ajax

Skrupulatnie liczymy każdą godzinę do El Clasico i nic w tym dziwnego. A może inaczej, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dziś Barcelona rozgrywa spotkanie w Lidze Mistrzów. Nie jest to jednak spotkanie byle jakie. Porażka z PSG spowodowała, że dziś nie można sobie pozwolić nawet na remis. Jak zachowa się w tym wypadku Lucho Enrique? Ma w perspektywie niesamowicie ważne spotkanie, a jednocześnie dziś musi zdobyć komplet oczek? Postawi któryś z meczów wyżej drugiego? Czy “once de gala” na oba spotkania (zaznaczając ewentualną obecność Suareza na Bernabeu)? Ciężko to jednoznacznie stwierdzić.

Wstęp jest trochę tajemniczy, ale tradycyjnie na kilka godzin przed meczem znamy kilka faktów. Przede wszystkim ten, że na spotkanie z Ajaksem trener nie powołał Mathieu i drugi raz z rzędu Busquetsa. Francuz jest pewnie oszczędzany na mecz z Realem. Z kolei defensywny pomocnik ma problemy z biodrem, a jego udział w El Clasico jest dla Enrique bardzo ważny. Jakie w takim razie możemy wyciągnąć wnioski, jeśli chodzi o wyjściową jedenastkę? Na pewno nie zagra Mascherano. Skoro Sergio ma kłopoty, to na pewno szkoleniowiec Barcelony nie zdecyduje się na wystawienie do składu człowieka, który może go w 100% zastąpić. Dlatego jest prawdopodobne, że dziś ujrzymy na murawie Sampera. Przynajmniej tak twierdzi Mundo Deportvio, ponieważ Sport uważa, że tę pozycję zajmie Rakitic, a jako ofensywny pomocnik zagra Rafinha. Ta gazeta uważa również, że Mascherano zagra jednak na środku obrony. Mundo stawia jednak na Bartrę i wydaje się, że jest to bardziej logiczne i prawdopodobne. Obsada bramki nie jest tajemnicą – tym razem między słupkami zobaczymy ter Stegena. Czego jeszcze możemy się spodziewać? Duetu Messi-Neymar oraz uzupełniającego trójkę Munira.

Jakie wnioski? Z zapowiedzi gazet wygląda na to, że Lucho nie jest w pełni zdecydowany czy warto odpuszczać spotkanie z Ajaxem, dlatego postawi na rozsądną równowagę. Zabraknie Mathieu, Busquetsa czy Pedro, ale za to będzie Alves, Iniesta czy Neymar. Zawsze pozostaje jeszcze ta doza tajemniczości, którą lubi serwować Enrique. Możemy spodziewać się absolutnie wszystkiego. Natomiast niczym nie zaskoczy nas de Boer. Milik, pomimo naszych nadziei, nie zagra od pierwszych minut. W jedenastce będą za to kluczowi zawodnicy Ajaksu: Cillessen, Klaasen, Schone czy Sigthorsson.

Historia oficjalnych starć Barcelony i Ajaksu jest tak krótka jak ławka tej pierwszej drużyny za kadencji Taty Martino. W zeszłym sezonie obie ekipy również spotkały się w fazie grupowej i odniosły po jednej wygranej. Na Camp Nou, w pierwszej kolejce Barca rozbiła rywala 4:0 po trzech trafieniach Messiego i jednym Pique. Ajax zrewanżował się rywalom na własnym obiekcie, gdzie po trafieniach Serero, Hoesena i strzelonej jedenastce przez Xaviego mecz skończył się rezultatem 2:1. Jest natomiast kilka ciekawostek, które dodają trochę ciekawego smaczku do dzisiejszego spotkania. Jak to, że de Boer i Enrique już stanęli przeciwko sobie… w sezonie 1995/1996 w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ajax Holendra i Real Madryt Hiszpana zmierzyły się wtedy ze sobą, a wygranym okazała się ekipa z Amsterdamu, która zwyciężyła 1:0. Później obaj panowie spotkali się w Barcelonie i grali ze sobą cztery lata. Z jednej strony Ajax nie wygrał rywalizacji na wyjeździe w Champions League od ośmiu spotkań (ostatnia wygrana z Dinamem Zagrzeb w październiku 2011), ale też od takiej samej liczby starć nie przegrał żadnego spotkania, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki i wszystkie miejsca rozgrywania rywalizacji.

Lucho mimo wszystko nie lekceważy totalnie Ajaxu. Wie, że spotkanie na Camp Nou trzeba wygrać, bo w przeciwnym wypadku zrobi się niepokojąco niebezpiecznie, a w perspektywie jeszcze drugie mecze z Ajaxem oraz PSG. Enrique zdaje sobie jednak również sprawę, że jego pierwsze El Clasico w roli trenera może być bardzo ważne dla układu tabeli. Siedem punktów przewagi na tym etapie rozgrywek byłoby sytuacją idealną. Dlatego zmiany możemy dziś obserwować dość wcześnie, jeśli wynik będzie się układał po myśli Barcelony… i po naszej myśli. Tego wam wszystkim i sobie życzę, start już za 45 minut!

21.10.2014, godz. 20.45, Camp Nou
3. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów
FC Barcelona – Ajax Amsterdam

Przewidywane składy:

Barcelona: ter Stegen – D. Alves, Pique, Bartra, J. Alba – Samper, Rakitic, Iniesta – Munir, Messi, Neymar

Ajax: Cillessen – Van Rhijn, Veltman, Moisander, Viergever – Klaasen, Zimling, Andersen – Schone, Sigthorsson, Kishna

Opinie redaktorów:

Aleksandra Jesionek (DumaKatalonii.pl): Piłkarze Barcelony są liderami ligi hiszpańskiej, gdzie radzą sobie bardzo dobrze. Nie można jednak tego samego powiedzieć o Lidze Mistrzów, gdzie do tej pory odnieśli jedno skromne zwycięstwo nad najsłabszym rywalem – APOEL-em i musieli znieść gorycz porażki w meczu PSG. Choć wszyscy myślami są już przy sobotnim El Clásico, to nie możemy zapominać, że najpierw czeka nas spotkanie z Ajaxem, w którym zdobycie kompletu punktów będzie wręcz obowiązkiem. Zespół z Amsterdamu obecny sezon Ligi Mistrzów rozpoczął od dwóch remisów. Każda seria się jednak kiedyś kończy i mam nadzieję, że przełamią ją właśnie Katalończycy, odnosząc swoje kolejne zwycięstwo.

Patryk Przychodzki (BlogFCB.com): Biorąc pod uwagę obecną grę Barcelony na swoim stadionie, uważam, że Ajax Amsterdam nie będzie miał za dużo do powiedzenia. Z jednej strony holenderski klub nadal liczy się w grze o awans z grupy F, lecz z drugiej ogranie takich tuzów jak Barca czy PSG jest prawie niemożliwe. Nie jest zagadką, że Ajax będzie chciał zaskoczyć Dumę Katalonii z kontr, co oznacza autobus przed swoją jedenastką. Patrząc na dyspozycję strzelecką Neymara, bardzo dobrą grę Messiego, Rakiticia i powracającego do pełni formy Iniesty, śmiem sądzić, że bramkarz przeciwników wyjmie piłkę z siatki co najmniej trzy razy. Trzeba także zwrócić uwagę na sobotnie Gran Derbi. Otóż solidna wygrana na zero z tyłu może podnieść morale drużyny, więc nikt w szatni, a także żaden z fanów nie wyobraża sobie innego scenariusza. Stawiam na mocną wygraną 4:0.