Przed meczem z Realem: nadzieja matką Roury?

26. dzień lutego tego roku z pewnością nie będzie wspominany z dumą przez piłkarzy i kibiców FC Barcelony. Bolesna porażka na własnym podwórku wciąż z pewnością jest w głowach piłkarzy “Barcy”, ale doskonałą okazją na poprawę nastroju będzie dokonanie tego samego na Santiago Bernabeu, co na Camp Nou pokazali “Królewscy”. Oczywiście nic nie zwróci utraconej szansy na zdobycie Copa del Rey, ale okazji do utarcia nosa największym rywalom Messi i spółka z pewnością nie przepuszczą.

Na pozór wszystko wskazuje na pesymistyczny scenariusz sobotniego spotkania. Od dawna nie widzieliśmy Messiego otrzymującego podanie otwierające drogę do bramki rywali, w dodatku drużyna masowo traci bramki, często po indywidualnych błędach. Co gorsza, od meczu z Granadą nie widać jakości w zespole. Owszem, nadal “Blaugrana” utrzymuje się przy piłce, ale skutecznie wyłączanie z gry Messiego przez rywali rujnuje cały plan taktyczny pod tytułem: “podawajmy do Leo jak najczęściej, on zawsze coś wymyśli”. Niestety, otoczony trzema, a czasami i czterema rywalami nawet Messi nie ustrzeli.

Potrzebujemy nowej koncepcji wykorzystującej choć w części fakt utrzymywania się przez jakieś 70% meczu przy piłce. Zawsze można liczyć na geniusz Andresa Iniesty, być może ktoś w sztabie szkoleniowym wpadnie na genialny pomysł polegający na tym, że podwojone-potrojone krycie Messiego stwarza pozostałym bramkostrzelnym napastnikom (użycie liczby mnogiej tylko z sympatii do Pedro- wszyscy wiemy, że chodzi o Davida Villę) sporo wolnej przestrzeni, co potencjalnie może stwarzać sytuacje podbramkowe między słupkami Diego Lopeza.

Trudno poruszać temat absencji w tym spotkaniu. Wiemy, że nie zagra w meczu Xavi, który naderwał mięsień dwugłowy oraz Abidal, który wciąż walczy o powrót na murawę. Ogromną niewiadomą pozostaje zestawienie “Los Blancos”, ponieważ już we wtorek grają bardzo ważny mecz na Old Trafford o awans do ćwierćfinału Champions League. Wydaje mi się jednak, że nie po to zarząd Realu walczył o przełożenie meczu na godzinę 16-tą, żeby wystawić Moratę zamiast Cristiano. Czeka nas wielki mecz, jak na Gran Derbi Europa przystało.

Nazar Smereczański (BlogFCB.com) Liczę na to, że klęska na Camp Nou podrażniła dumę piłkarzy “Blaugrany”, którzy tym razem dla odmiany postawią się madryckiej drużynie. Pewne jest to, że ten mecz dla naszych rywali nie będzie mieć takiego znaczenia jak wtorkowy półfinał i to, przy zwiększonej motywacji piłkarzy FC Barcelony może przesądzić o końcowym zwycięstwie “Barcy”. Wierzę, że ten mecz będzie przełomem po słabym lutym i gracze Dumy Katalonii powrócą na zwycięską ścieżkę, czego po ostatnich porażkach pragną wszyscy kibice.

Aleksandra Jesionek (DumaKatalonii.pl) Sobotnie spotkanie to drugie El Clásico w przeciągu jednego tygodnia. Trzeba jednak przyznać, że tym razem Barça nie będzie jego faworytem. Wynik ostatniego meczu i atut własnego boiska sprawią, że gospodarze będą bardzo pobudzeni. Jednak naszym piłkarzom również nie powinno zabraknąć motywacji, no bo jeżeli mają się odbudować, to stadion w Madrycie będzie do tego idealnym miejscem.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273