Przedłużyć nadzieję na pierwsze miejsce w grupie

640x360_champions_despla_apoel_CAT_ESP.v1415119310

Wielu oczekiwało powrotu piłki w wydaniu klubowym nie tylko z powodu rozgrywek ligowych, ale również Ligi Mistrzów. W sobotę Barcelona rozegrała jedne z najlepszych w ostanim czasie zawodów, pokonując na własnym obiekcie groźną Sevillę aż 5:1. Teraz czas, by podobny krok uczynić w europejskich pucharach. Okazja do tego nie najgorsza, ponieważ Katalończycy zmierzą się z cypryjskim APOEL-em. Początek tego starcia tradycyjnie o godzinie 20:45 na GSP Stadium.

Na początek przedstawmy sytuację, jaką po czterech kolejkach mamy w grupie F. Na pierwszej lokacie znajduje się PSG z dziesięcioma oczkami. Punkt mniej ma na koncie Barcelona. 2 punkty ma Ajax, a APOEL uzbierał ich ledwie jeden. Wiadomo już więc, że do dalszej fazy awansowali paryżanie i barcelończycy. Teraz kwestią jest, kto uczyni to z miejsca pierwszego, premiowanego rozstawieniem w 1/8 finału, a co za tym idzie, w teorii słabszym przeciwnikiem. Nie mniej interesująco przedstawia się batalia o miejsce numer trzy, którą stoczą ze sobą zespoły z Holandii i Cypru. Warto przypomnieć, że drużyna właśnie z trzeciej pozycji nie kończy swoich zmagań w obecnej edycji, przenosząc się na wiosnę do fazu pucharowej Ligi Europy. W dniu dzisiejszym oprócz meczu APOEL-u i Barcelony odbędzie się także spotkanie w Paryżu, gdzie PSG podejmie Ajax. Trzeba więc zakładać, że, by myśleć o wygraniu grupy, w Nikozji należy bezwzględnie zwyciężyć.

W obecnej kampanii zespół z Cypru spisuje się różnie. W rodzimej lidze APOEL jest liderem, jednak – nie oszukujmy się – poważnych rywali jest może trzech. Pod względem piłkarsko-finansowym jest to jednak najsilniejsza marka w kraju. W 10 kolejkach zawodnicy z Nikozji zgromadzili 24 oczka, siedmiokrotnie pokonując rywala, a trzykrotnie (w tym w dwóch ostatnich potyczkach) remisując. Jak widać, w poprzednich tygodniach podopieczni Giorgosa Donisa wpadli w lekki dołek, ale to i tak nie przeszkodziło im w przewodzeniu ligową tabelą. Dużo gorzej idzie im za to w Europie. Jedyny pozytywny wynik to podział punktów na swoim stadionie z Ajaxem. Oprócz tego Cypryjczycy trzy razy ulegli 0:1 – dwa razy z PSG oraz raz na Camp Nou. Zatem również oni będą zmotywowani do uzyskania jak najlepszego rezultatu w dzisiejszej potyczce.

Jeśli chodzi o sytuację kadrową, szkoleniowiec nie może skorzystać z usług Konstantinosa Charalambidisa, który zmaga się z kontuzją kostki. Niepewny jest także występ Viniciusa narzekającego na problemy z kolanem.

Sytuację Barcelony zna praktycznie każdy. Podopieczni Luisa Enrique okupują drugie miejsce w ligowej tabeli, mając dwa oczka mniej niż liderujący Real Madryt. Także w Champions League Katalończycy są drudzy, po trzech wygranych meczach (dwa z Ajaxem i jedno z APOEL-em) oraz porażce z drużyną PSG.

Lucho powołał na spotkanie aż 22 piłkarzy. Z pierwszego zespołu nie może liczyć na wracającego po kontuzji Andresa Iniestę oraz ponownie kontuzjowanego Thomasa Vermaelena (coraz głośniej mówi się o konieczności przeprowadzenia operacji). Po raz kolejny szansę od trenera otrzymał Munir, nominalnie gracz drugiej drużyny.

Trzy oczka. Nic innego się dzisiaj nie liczy. Azulgrana musi tego dokonać z kilku powodów. Po pierwsze, należy potwierdzić, że dobre zawody w sobotę nie były dziełem przypadku, jednorazowym wybrykiem. Po drugie, sytuacja w tabeli wymusza wygraną – inny wynik może już dzisiaj pozbawić Barcelonę awansu z pierwszego miejsca i teoretycznie trudniejszego rywala w kolejnej rundzie. Po trzecie, hiszpański klub ostatnimi czasy nie spisywał się rewelacyjnie i kilka razy zawiódł kibiców. Dziś jest szansa, by zmazać te niekoniecznie dobre potyczki i zagrać na maksimum swoich możliwości. Jeśli tak będzie, zwycięstwo powinno być formalnością. Nie można jednak zapominać, że na własnej arenie APOEL to zespół nieprzewidywalny, o czym przekonało się chociażby PSG.

Dzisiaj możemy być również świadkami kolejnego w tym tygodniu wyjątkowego dnia dla pewnego człowieka. Mowa o gościu z ’10′ na plecach w barwach Barcy. Jeśli Leo Messi zdobędzie bramkę, zostanie najlepszym strzelcem w historii Ligi Mistrzów. Życzmy więc sobie, aby przed godziną 23 cieszyć się podwójnie – z wygranej swojego ukochanego klubu, a także z pobicia następnego fantastycznego osiągnięcia przez Argentyńczyka.

25.11.2014, godz. 20:45, GSP Stadium
5. kolejka Champions League
APOEL Nikozja – FC Barcelona

Przewidywane składy:

APOEL: Dionisios Chiotis – Mario Sergio, Joao Guilherme, Carlao, Marios Antoniades – George Efrem, Vinicius, Nuno Morais, Tiago Gomes – Gustavo Manduca, Cillian Sheridan

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen – Daniel Alves, Gerard Pique, Marc Bartra, Jordi Alba – Javier Mascherano, Ivan Rakitić, Rafinha – Pedro, Lionel Messi, Neymar

Opinie redaktorów:

Radosław Zaborek (DumaKatalonii.pl): Mecz z APOEL-em nie będzie należał do łatwych. Mimo że Cypryjczycy prawdopodobnie zostaną najsłabszą drużyną w grupie F, to u siebie potrafią być groźni dla najlepszych. Nikozja to wymagający teren, na którym APOEL może liczyć na doping swoich fanatycznych kibiców. Zwycięstwo w tym spotkaniu to dla Barcelony obowiązek. Podopieczni Enrique, podbudowani efektowną wygraną nad Sevillą, muszą powalczyć o kolejne trzy punkty, jeśli marzą o nawiązaniu walki z PSG o pierwsze miejsce w grupie. Z pomocą zmotywowanego ostatnim weekendem Leo Messiego jest to jak najbardziej możliwe. Typ: 0:2.

Hubert Bochyński (BlogFCB.com): Weekendowa ligowa wiktoria z Sevillą poprawiła nieco nastroje zarówno fanów Barcy, jak i samych piłkarzy. Blaugrana zapisała na swoim koncie bardzo ważne trzy oczka, dodatkowo prezentując momentami naprawdę miłą dla oka piłkę. Teraz przed Katalończykami wyjazd na Cypr, który może okazać się równie trudnym zadaniem. APOEL bowiem nie jest chłopcem do bicia, zwłaszcza na własnym obiekcie potrafiąc sprawić problemy. Dość powiedzieć, że PSG dwukrotnie męczyło się, wygrywając tylko po 1:0. Tak więc należy nastawić się na ciężki bój dla zawodników Luisa Enrique. Znając jednak stawkę spotkania, powinni poradzić sobie z niewygodnym rywalem. Nie ma się co oszukiwać – inny rezultat niż zwycięstwo nie wchodzi w grę. Typuję wynik 2:0 dla klubu z Hiszpanii.