Sandro Rosell zabija stres… bieganiem

Różnie radzą sobie zawodnicy, trenerzy i działacze z przedmeczowym stresem. Piłkarze śpią, chodzą na spacery, grają na konsolach. Sandro Rosell postanowił połączyć przyjemne z pożytecznym i poszedł pobiegać.

Prezes Barcelony zdaje sobie sprawę z tego, że dziś jest jeden z najważniejszych dni w jego kadencji. Zawodnicy walczą o awans do Ligi Mistrzów i uratowanie sezonu. Takie coś nie pozostaje bez wpływu na psychikę – stres jest zapewne niesamowity. Rosell postanowił więc pobiegać dla oczyszczenia umysłu i odstresowania.

Potem uda się na obiad z działaczami Chelsea Londyn. Ten zwyczaj zapoczątkował Joan Laporta, który zawsze zapraszał włodarzy przeciwników na wspólny posiłek. Rosell kontynuuje tę małą tradycję.