Szacunek ponad wszystko

Ostatni tydzień nie był łatwy dla Barcelony. Zarzuty jakoby to kwota transferowa Neymara, przewyższała tą podaną przez klub (57,1 mln – 95 mln) to w ostatnim czasie główna pożywka dla hiszpańskich mediów, które licytują się na sumy transferowe za Neymara czy Bale’a. Próby wyjaśnienia tego zamieszania, o które podejrzewany jest nawet sam prezes Realu Madryt, spełzły na niczym. Wyjaśnienia nie uzyskaliśmy, bo rzecznik zarządu Barcelony, Toni Freixa był oględnie mówiąc, niezbyt rozmowny.

Na pytanie jednego z dziennikarzy:  Jeżeli w przypadku oskarżeń piłkarzy o doping zarząd podjął niemal natychmiastową decyzję o pozwaniu rozgłośni radiowej, dlaczego nie zrobi tego samego teraz? Pada absolutnie najgorsza z możliwych odpowiedzi, „następne pytanie”. Zachowanie tyleż karygodne, co nie przystające rzecznikowi takiej marki jak FC Barcelona. Nie wiem w jakim kierunku zmierza zarząd. Nigdy nie krytykowałem działań zarządu, czy to za czasów Laporty, czy obecnego prezydenta Sandro Rosella. Nie zwracałem na to większej uwagi, bo dla mnie najważniejszy był futbol i dopóki udawało się jako tako rozdzielać, sferę walki politycznej o władzę na samym szczycie (wojna na linii obecnego i poprzedniego kierownika Barcy), nie miało to większego znaczenia dla przeciętnego kibica.

Jednak wypowiedz członka zarządu, odpowiedź tak haniebna, bezczelna i pokazująca brak szacunku dla całego barcelonismo, sprawi że zrewiduję swoje poglądy. Nie może być tak, że Duma Katalonii milczy bo tak jej jest wygodnie. Nie może być tak, że na zadane pytanie wprost, pada odpowiedź wymijająca, albo w ogóle jej nie ma. Rozumiem, że zagadnienie to nie było najprzyjemniejsze to tłumaczenia, ale rzecznik prasowy pod żadnym warunkiem, nie ma prawa odpowiedzieć tak jak zrobił to Toni Freixa!

Ktoś kiedyś powiedział, że milczenie jest złotem. Z jednej strony to prawda, ale z drugiej, milczenie, kiedy ktoś rzuca ci w twarz bluzgami, kłamstwami oszczerstwami, nie jest najlepszą obroną. To po ludzku nie przystoi. Jestem bardzo zażenowany tą hucpą wokół transferu Neymara i tym jak zareagował na to zarząd.

Bo może jednak zarząd ma coś do ukrycia? Skoro podczas sagi transferowej padła kwota 57,1 mln, a dzisiaj słyszy się, że transfer Brazylijczyka był droższy o prawie 40 mln, to może coś jest na rzeczy? Jeżeli Sandro Rosell mówi, że Barcelona jest klubem transparentnym, to albo trzeba wymienić rzecznika prasowego, albo ten rzecznik musi zacząć komunikować się z kibicami. Lepsze najgorsze kłamstwo, niż życie w przeświadczeniu, że wszystko jest w porządku.

I mała porada dla samego Freixy – może warto się wybrać na jakiś kurs związany z komunikacją, bo na tę chwilę, wygląda to bardzo słabo. Nagle z Barcelony robi się jakaś tajemnicza klika, która ma coś do ukrycia. Fama poszła w świat i dobrze by było jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę. A co ważniejsze przeprosić kibiców, za taką odpowiedź. Bo szacunek można stracić bardzo szybko, a zapracować na to aby ktoś ponownie nam zaufał i nas szanował to zadanie na dłuższą metę.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273