Szejkowie sypną petro-groszem?

Leo-Messi-en-una-imagen-de-arc_54397772134_54115221154_600_396

Drodzy Czytelnicy, czy wraz z Nowym Rokiem podjęliście jakieś postanowienia? Szejkowie władający Paris Saint-Germain, jak na ludzi obrzydliwie bogatych przystało, zamarzyli o czymś skrajnie niemożliwym. W każdym szaleństwie jest metoda, ale żeby od razu wykładać na stół 400 milionów euro za Leo Messiego? Ciężki kaliber marzenia!

Skąd wiadomo, że cena za Argentyńczyka jest aż tak astronomiczna? Otóż są ludzie odpowiedzialni za wycenę „marki”, jaką jest Messi. Gerardo Molina to specjalista od marketingu sportowego, który podjął się oszacowania tejże sumy. Trzy europejskie kluby poprosiły nas o sporządzenie tego zestawienia, aby zorientować się czy jest to w ogóle w ich zasięgu. Jest jednak jeden klub, którego zarząd jest w stanie zapłacić za Messiego 400 milionów euro.- stwierdził Molina. Nie powiedział on wprost, że chodzi o paryski klub, lecz dał to wyraźnie do zrozumienia. Bądźmy realistami, kogo innego byłoby na to stać? Swoją drogą, świat piłkarski stanął na głowie. I to tej w turbanie.

Źródło: mundodeportivo.com