Messi podziękował Abidalowi

Leo Messi poprzez Facebooka podziękował Ericowi Abidalowi za lata wspólnej gry.

W ten weekend francuski obrońca reprezentujący dotychczas barwy Olympiakosu rozegrał swój ostatni profesjonalny mecz w życiu. Po decyzji o “zawieszeniu butów na kołku” ze świata napływają do Erica Abidala podziękowania i życzenia na przyszłość. Czytaj więcej

Mały geniusz piłki nożnej

“Pamiętam, jak na olimpiadzie w 2004 roku spotkałem gwiazdę chińskiej koszykówki Yao Minga i czułem się przy nim jak krasnoludek. Przy jego 229 centymetrach wzrostu musiałem nieźle zadzierać głowę, by na niego spojrzeć. W Pekinie z kolei to ja patrzyłem na kogoś z góry: był to mały geniusz argentyńskiej piłki – Lionel Messi”

Cytat ten pochodzi z autobiografii Usaina Bolta – obecnie najszybszego człowieka na świecie. Bardzo lubię, kiedy sportowcy nawiązują do sukcesów innych sportowców. W tym wypadku Mistrz wypowiedział się o Mistrzu. Jako wielka fanka królowej sportu, czyli lekkiej atletyki, wiem o Usainie Bolcie sporo. Również to, że jest fanem futbolu. Zatem określając Leo Messiego „geniuszem argentyńskiej piłki” zdecydowanie wiedział, co i o kim mówi. Czytaj więcej

Eric Abidal zapewnia, że ciągle pozostaje zawodnikiem Olympiakosu

Eric Abidal, który był ostatnio łączony przez media ze sztabem technicznym Barcelony dementuje plotki o swoim ewentualnym powrocie do stolicy Katalonii. Czytaj więcej

R.I.P., czyli po prostu Eric Abidal

Zacznę od tego, że skrót użyty w tytule nie ma nic wspólnego ze słynnym angielskim literowcem, który często stosuje się po śmierci człowieka. Wręcz przeciwnie, Francuz ma się dobrze i w pełni udanie pomaga swojemu obecnemu klubowi z Monaco w zajęciu wysokiego miejsca w lidze francuskiej. Skąd zatem pomysł, by użyć właśnie tych trzech liter i to w tej kolejności? Chodzi o Rzetelność, Inteligencję i Przyjaźń – trzy cechy, które mnie – choć myślę, że także wielu innym fanom – kojarzą się z ciemnoskórym defensorem. Dobrze, ale co z tą kolejnością? Pokusiłem się o to, ponieważ jego odejście było dla wielu nie tylko pożegnaniem ze zwykłym piłkarzem, których wiele przeżyliśmy i jeszcze przeżyjemy. Osobiście postrzegam pozbycie się Erica jako wielką stratę dla całego barcelonismo. Stratę, której być może nigdy by nie było, gdyby nie okropne problemy ze zdrowiem. Te zaś okazały się początkiem wielu przykrych i niekorzystnych sytuacji dla zespołu, tych mniej, jak i bardziej zależnych od samych zainteresowanych – piłkarzy, działaczy, zarządu. Coś umarło po nieprzedłużeniu z nim kontraktu. Umarło na tyle, że drużyna gra bez pasji i kończy najgorszy sezon od lat – nawet jeśli jakimś cudem wygra ligę. Być może nie zależy to tylko od jego odejścia, ale wszystkie złe rzeczy rozpoczęły się właśnie po tym czasie. Nie wierzę w takie zbiegi okoliczności. W podobnym czasie z klubu “uciekają” Valdes i Puyol – dwie kolejne ikony. Niedługo podobny los czeka Xaviego. Kończy się pewna era. By mówić dokładnie o roli, jaką ma pozbycie się Erica z zespołu, należy krótko przedstawić jego karierę w Katalonii. Czytaj więcej

Transferowa karuzela kontra „wróżby z kart”

Od kilku tygodni, w miarę zbliżania się do styczniowego okienka transferowego, coraz bardziej zamaszystym ruchem rozkręca się karuzela. Karuzela transferowa, która przy pomocy plotek, insynuacji, przecieków i teorii spiskowych, ma tendencję wpychania jednym klubom połowy składów innych. Obserwując i zawierzając jej obrotom, szybko można by dość do wniosku, że od stycznia Borussia Dortmund, stanie się jeszcze bardziej polska, bo do dyspozycji trenera Klopa zostanie jedynie Roman Weidenfeller i Łukasz Piszczek. Chelsea José Mourinho skłonna wygrać ligę mistrzów, wykupując po prostu resztę konkurencyjnych drużyn. Czy wreszcie, że Barcelona Martino, jest tak pogrążona w kryzysie, że w zimowym oknie transferowym zamierza sprowadzić tuzin środkowych obrońców, z pół tuzina pomocników i z dziesiątkę klasycznych „9”.

Tymczasem, nieco przekornie, chciałbym zwrócić uwagę na inną rzecz. W ciągu ostatnich, powiedzmy 3 lat, pożegnaliśmy jako drużyna wiele ciekawych piłkarsko postaci. Niektórzy odeszli z powodu zbyt małej ilości minut, inni stracili zaufanie trenera, niektórzy byli w wieku zbliżającym ich do końca piłkarskiej kariery. Najbardziej oczywiście pamiętne są przypadki Zlatana, który idealnie wypełniałby poszukiwaną ponoć przez naszego trenera, rolę klasycznej, wysokiej 9 i Érica Abidala, który zmuszony do odejścia przed tym sezonem z powodów zdrowotnych, rozgrywa pełne 90 minut co tydzień w szybkiej lidze francuskiej. Czytaj więcej

Niemiecka PepRyszka: Eric Abidal – powrót ocalałego

Po jedenastu latach przerwy, były obrońca reprezentacji Francji Eric Abidal, powrócił do AS Monaco. W klubie wierzą, że “magiczne zabiegi” doktora Rybołowlewa zapewnią należne im miejsce na czele Ligue 1 przez wiele sezonów. Stanie się tak jednak wyłącznie w wypadku sukcesu.

Piłkarz, który powrócił do zdrowia po przeszczepie wątroby, wziął rozbrat z FC Barceloną i podpisał kontrakt z nowo budowaną potęgą francuskiej ekstraklasy – AS Monaco, gdzie rozpoczynał seniorską karierę. Klub, finansowany przez rosyjskiego miliardera Dmitrija Rybołowlewa, jest znów w drodze na szczyt. I na tym szczycie chce pozostać jak długo się tylko da. Dzięki pieniądzom swojego bogatego właściciela i magicznym transferom, takim jak Erica Abidala, czy Radamela Falcao. Czytaj więcej

Abidal w następnym tygodniu piłkarzem Monaco?

Abidal jest podobno bardzo bliski przejścia do AS Monaco – nowo budowanej potęgi europejskiej. Wszystko ma się sfinalizować w nadchodzącym tygodniu. Poza Monaco, Francuzem interesuje się jeszcze Olimpique Lyon oraz Montpellier.

Oczywiście są też oferty z innych zespołów ale sam Abi powiedział, że jego celem jest powrót do ojczystej ligi. Monaco to dobry cel ze względu na to, że Eric rozpoczynał tam swoją karierę seniorską. zaoferowaliby mu stosunkowo krótki kontrakt, ze względu na jego wiek i problemy zdrowotne. Czytaj więcej

Abidal wygrzewa się w LA myśląc nad przyszłością

Eric Abidal korzystając z wakacji w Los Angeles, wrzucił na Twittera swoje zdjęcie z wypoczynku w kalifornijskim mieście. Francuz ma się tam poważnie zastanowić nad swoją przyszłością. Jak sam mówi, jest w kontakcie z kilkoma klubami, ale to na razie nic konkretnego.

Jednym z zespołów, które miałyby być zainteresowane Abim, jest AS Monaco, w którym przecież Francuz zaczynał karierę. Później grał jeszcze w dwóch francuskich klubach, aż w końcu trafił do Barcelony, gdzie reprezentował barwy Blaugrana. Czytaj więcej

Abidal odchodzi z Barcelony

Eric Abidal ogłosił, że nie przedłuża umowy z Barceloną i rozstanie się jak na razie z hiszpańskim zespołem. Jego ambicją jest, aby rozegrać jeszcze jeden, dwa sezony w obecnym klubie, ale nie może zagwarantować stabilnej formy.

Zawodnik podziękował wszystkim za wsparcie i pomoc w wytrwaniu trudów swojej choroby. Zobowiązał się również po odłożeniu butów na kołku wrócić do klubu i pomagać w innym charakterze. Czytaj więcej