Ciężka przeprawa po San Mames

Tak, jak mogliśmy przypuszczać, wizyta Barcelony na San Mames była wyśmienitym sposobem na ten niedzielny wieczór. Tuż przed przerwą reprezentacyjną podopieczni Luisa Enrique zgarniają drugi, cenny komplet punktów wygrywając z Athletikiem Bilbao 0:1.

Spotkanie nie rozpoczęło się feerią emocji – wręcz przeciwnie, obie drużyny dość łagodnie weszły w to spotkanie, bez nadmiernego pośpiechu, choć nie można też powiedzieć, że ospale. Zarówno Athletic, jak i Barca powoli zbliżały się do pól karnych przeciwników, ale nie stwarzali większego zagrożenia po żadnej stronie. Dało się jednak dostrzec pewną dominację Blaugrany, choć była to przede wszystkim była to przewaga w wymianie podań, która wraz z upływem kolejnych minut rosła. Czytaj więcej

Zwycięstwo na trudnym terenie

Środowego wieczoru piłkarze Dumy Katalonii pojechali do Bilbao, aby zmierzyć się z Athletikiem w ramach Pucharu Króla. Po weekendowym zwycięstwie aż 6-0 mieliśmy ochotę i nadzieję na wysokie zwycięstwo mimo absencji ważnych zawodników. Ostatecznie nie było łatwo, ale udało się zwyciężyć. Czytaj więcej

Manita? Nie, za mało!

Zawodnicy Athletiku Bilbao wrócą do Kraju Basków bardzo boleśnie, bezlitośnie potraktowani. Być może tego wieczora nie sprzyjało im szczęście, a może to Barca czuła się dziś fantastycznie, bo bez najmniejszych wyrzutów sumienia rozstrzelała swoich gości aż 6:0, wraz z zawartym w tym hat-tricku Luisa Suareza. Palce lizać.

Od samego początku widać było, kto będzie narzucał tempo i grał, a kto będzie tańczył do takiej muzyki. Barcelona całkowicie, od pierwszego gwizdka sędziego kontrolowała grę i to ona przede wszystkim posiadała piłkę. Przewagę potwierdził zresztą bardzo szybki gol Messiego, który padł już w 7. minucie – Argentyńczyk wykorzystał rzut karny. Czytaj więcej

Dobrze rozpocząć rundę rewanżową – zapowiedź meczu z Athletikiem Bilbao

Kiedy za oknem śnieg i siarczysty mróz, na rozgrzanie nie ma nic lepszego, niż mecz w ramach ligi hiszpańskiej. Tym bardziej, jeśli spotkanie to zapowiadane przez wszystkich jest jako hit kolejki. Czego więc chcieć więcej? Pierwszy gwizdek, rozpoczynający spotkanie FC Barcelona – Athletic Bilbao, w wykonaniu pana Matheu Lahoza usłyszmy o godznie 20:30. Czytaj więcej

W gorącej wodzie kąpany: Czekając na cud

Od początku dnia przebierałem nogami, nie mogłem się doczekać, kiedy w końcu piłkarze wybiegną na murawę San Mames. W ostatnim czasie Barcelona rozpieszczała swoich kibiców i nie zmienił tego nawet mecz w Tbilisi. Pomyślałem – „zwykły wypadek”, „dziś będzie inaczej”. Rzeczywiście, było, ale niestety scenariusz nie zakładał happy endu, a reżyser i aktorzy zaserwowali nam dramat, podczas gdy widownia przyszła na festiwal. Taki natomiast urządzili sobie piłkarze z Bilbao, choć to bardziej podchodzi pod film katastroficzny. Po takim blamażu wypadałoby się przespać, przetrawić, ale tego meczu nie można pozostawić bez komentarza. Czytaj więcej

(Tymczasowe?) pożegnanie z senyerą

La Liga wraca przed nasze telewizory! Choć dziś wszystkie światła będą skierowane na Madryt, to na Camp Nou będzie rozgrywane równie pasjonujące widowisko, bo zmierzą się ze sobą druga i czwarta drużyna zeszłego sezonu. Na pewno będzie to dobra przystawka przed hitowymi derbami stolicy. Athletic Bilbao to bardzo niewygodny rywal, a Barca będzie musiała się namęczyć, żeby w Katalonii został przynajmniej punkt. Czytaj więcej