Kamieniołom zwany fabryką brylantów

Jeżeli oglądając mecze Barcelony z zazdrością patrzysz na magów futbolu, którzy zarabiają pieniądze robiąc to, co kochają i reprezentując klub, który jest ich życiem, z pewnością jako dzieciak ganiający za szmacianą piłką na asfaltowym boisku wyobrażałeś siebie jako jednego z nich. Jeśli zastanawiasz się, czym Twoja droga do założenia koszulki Barcy różniła się od drogi, którą pokonał chociażby Sergio Busquets, ten tekst może Ci pomóc odpowiedzieć na to pytanie.

Wszystko zaczyna się od kilkulatka, który z niewiadomych przyczyn nie widzi świata poza piłką. Mały Leo całymi dniami odbijał piłkę od garażu, zanim babcia zabrała go na pierwszy trening. 5-letni Xavi wraz z braćmi i kolegami całe dnie grał na podwórku lub na plaży. Młody Pep często musiał uciekać, ponieważ w jego okolicach nie było boiska, z przyjaciółmi grali na placach i ulicach. To, że dzieciaki spędzają całe dnie goniąc futbolówkę procentuje w przyszłości przewagą nad rówieśnikami w podstawach panowania nad piłką. Czytaj więcej