Ostatni sprawdzian przed Champions League – zdany

Bez euforii i pośpiechu Barcelona nabiera rozpędu przed powracającą Ligą Mistrzów. W sobotnie popołudnie wybrała się na Gran Canarię, gdzie zmierzyła się z UD Las Palmas i skąd wywiozła cenne trzy oczka po skromniutkim zwycięstwie 2:1.

O ile spotkanie Barca rozpoczęła bardzo dobrze, bo od gola Luisa Suareza – tak później niespecjalnie możemy powiedzieć, że dominowała. Urugwajczyk zdobył bramkę już w 6. minucie, a Las Palmas – wyrównało wynik już kilka minut po nim. Po tym zaś, choć w pewnym sensie mogliśmy wyróżnić grę gości i nazwać ją przeważającą, Barcelona musiała nieźle się namęczyć, by zaowocowały jej ataki na bramkę Varasa. Druga bramka padła bowiem 5 minut przed końcem pierwszej partii, a poprzedzały ją niekiedy ciekawe, ale bezskuteczne próby “poprawienia wyniku”. Pistolero był nawet bardzo bliski dubletu w 28. minucie, lecz niesamowite szczęście dopisało Kanaryjczykom, bo trafił on obok słupka. Czytaj więcej

Beniaminek na przełamanie; zapowiedź meczu Barcelona – Las Palmas

W środku tygodnia Celta skarciła Barcelonę, która już od początku sezonu domagała się bata. Kiepską grę zamazywała jednak tabela, w której Katalończycy liderowali z kompletem punktów po czterech kolejkach. Zespół z Galicji dał jednak popis odważnej gry z przodu i solidnej defensywy i zakończył mecz na Balaidos wygraną 4:1. Gwiazdy Barcy mają o czym myśleć, Czytaj więcej