Nie dajmy sobie robić wody z mózgu, o sędziowaniu w Gran Derbi

Bezpośrednio po końcowym gwizdku nie miałem możliwości śledzenia na bieżąco wszystkich pomeczowych wypowiedzi i chyba dla spokoju ducha dobrze. Jednak, co się odwlecze to nie uciecze, usiadłem w końcu do przejrzenia tego, co działo się po spotkaniu w mediach i tych masowego przekazu, i tych społecznościowych. Pierwszą reakcją był szok. Ja, kibic Barcelony, po zakończeniu transmisji odchodziłem od telewizora z wieloma żalami do Undiano Mallenco i późniejszy widok wypowiedzi piłkarzy i kibiców Realu przyprawiał mnie o zawrót głowy. Potrafię skrytykować Xaviego, jeśli po przegranym meczu przez słabą grę obwinia murawę, także tym bardziej nie będę ulgowo traktował tych z Madrytu.

Czy oni nie widzieli (na czele z Ronaldo), że faul nastąpił przed polem karnym i Dani Alves nie kontynuował go dalej w środku (w przeciwieństwie do Demichelisa w meczu z Manchesterem City)? Nie usłyszałem, ani nie zobaczyłem żadnego komentarza ze strony Madridismo w tej kwestii. Jak tylko błąd na ich korzyść, to im się to przecież święcie należy… To śmieszne, jak łatwo pomija się zdarzenia wpływające na niekorzyść tłumaczeń z porażki. Czytaj więcej

Karykatura Sportu 07.03

Tryplet Mou w tydzień: faworyzowanie przez sędziów w Pucharze Króla, Lidze i Lidze Mistrzów

Sędziowie “Made in Mou”

Czytaj więcej