Przykra powtórka z rozrywki

Nieszczęśliwie ułożył się dla Dumy Katalonii ten niedzielny wieczór. Po długim, wymagającym spotkaniu na Estadio Balaidos, Celta Vigo stanęła jej na drodze do zwycięstwa, wygrywając z mistrzami Hiszpanii 4:3.

Barca od początku starała się wywierać presję na rywalach, ale przez długi czas nie mogła znaleźć sposobu na zdobycie bramki Sergio. Co więcej, Celta dość często wychodziła z kontrą i były one bardzo dobrze konstruowane: gospodarze przedzierali sę bez większego problemu pod pole karne Blaugrany. To sprawiało, iż względnie słabszy przeciwnik grał co najmniej na równi z mistrzami Hiszpanii, a mnie od razu przyszło na myśl zeszłoroczne spotkanie jesienne obu drużyn. Mecz przebiegał bowiem zastraszająco podobnie. Czytaj więcej

Zamazać przykre wspomnienia, czyli zapowiedź meczu Celta-Barcelona

Jeżeli są jakieś ekipy, które ewidentnie nie leżą Barcelonie Luisa Enrique, to z pewnością do takich można zaliczyć Celtę, która już dwukrotnie ogrywała Katalończyków w lidze podczas poprzednich dwóch sezonów. Jednak nie oznacza to, że wszystko przemawia za gospodarzami dzisiejszego meczu, ponieważ wiele się zmieniło od ostatniej potyczki na Balaidos pomiędzy tymi drużynami. Okoliczności pozwalają uznać Barcelonę za faworyta, choć mecz na pewno nie będzie łatwy. Czytaj więcej

W Katalonii Walentynki obchodzimy tak!

W takie dni jak ten można poznać, czym jest miłość! Tego, bynajmniej nie przesadzając, magicznego wieczora Barca podjęła Celtę de Vigo tak, jak na lidera przystało – z początku powoli, później już bezlitośnie rozstrzelała gości z rezultatem końcowym 6:1, a na to złożyły się trafienia Leo Messiego, Ivana Rakiticia, Neymara oraz hat trick Luisa Suareza… i już zapowiada się co najmniej romantycznie.

Co bowiem wyjątkowego było w tym spotkaniu? Absolutnie wszystko. Każdy z goli, które zanotowali Katalończycy, był co najmniej nietypowy, oryginalny albo po prostu piękny. Całe Tridente wpisało się na listę strzelców tychże goli, a przy czterech z sześciu asystowali Messi lub Suarez. Nawet przy rzucie karnym. A kiedy Blaugrana rozkręciła się na dobre, strzeliła cztery bramki w kwadrans. Czytaj więcej

Rycerze bez broni, czyli zapowiedź meczu Barcelona – Celta

Maraton lutowy trwa w najlepsze, choć w tym roku Barcelona nie miała wielkich trudności związanych z grą w najkrótszym miesiącu roku. Zazwyczaj w tym okresie piłkarze mieli największe kłopoty ze zdobywaniem oczek, ale może nie warto na razie chwalić dnia przed zachodem słońca. Tym razem Barca zmierzy się z przeciwnikiem nie byle jakim, ponieważ będzie to jedna z trzech drużyn, która w tym sezonie ograła podopiecznych Luisa Enrique. Teoretycznie powinniśmy, starając się być rozsądni, chuchać na zimne i nie dopisywać sobie z góry trzech oczek, ale ciężko ukryć fakt, że Celta na Camp Nou wybiera się z drewnianymi kijkami na żelazne zbroje. Arsenał ofensywny zespołu z Galicji nie będzie okazały, a z kolei po drugiej stronie boiska znajdować się będą wojownicy, którzy zdążyli wypocząć przed dzisiejszym starciem. Czytaj więcej

Po przeciwnych stronach barykady, czyli zapowiedź meczu Barcelona – Celta

Mecz Barcelona – Celta to jeden z najciekawszych pojedynków tego tygodnia w La Liga. Nie tylko dlatego, że wszyscy jesteśmy ciekawi jak zaprezentuje się ekipa, która jest “świeżo” po porażce w El Clasico, ale również z tego powodu, że drużyna z Galicji jest w tym sezonie w bardzo dobrej dyspozycji. Poza tym będzie to znakomita okazja, aby zobaczyć naprzeciw siebie ludzi, którzy jeszcze niedawno byli bliskimi przyjaciółmi z jednego zespołu. Teraz los skojarzył ich przeciwko sobie. Czytaj więcej

Mecz bez aspiracji

Ze słoneczego Vigo „Barca” wywozi tylko jeden punkt po dość zaskakującym remisie z tamtejszą Celtą. Niedosyt może pozostać, ponieważ gospodarze wyrównali w samej końcówce spotkania. Na pocieszenie Leo Messi kolejny raz wpisał się na karty historii La Ligi, a murawa na Balaidos wcale nie była taka straszna, jak przypuszczano.

Pierwsza połowa spotkania była naprawdę specyficzna. Teoretycznie gra była dość wyrównana, posiadanie piłki przez Barcelonę wynosiło tylko 72% procent, to jedni, to drudzy przechwytywali piłkę i szybko wyprowadzali kontrę. Mimo to, ta partia nie była jakaś wyjątkowa czy urokliwa. Na uwagę zasługuje jak najbardziej strzał Natxa Insy, który dodał trochę nadziei kibicom gospodarzy. Byli oni bardzo aktywni przez całe 45 minut, wygwizdywali głośno bowiem każdy faul zawodników „Barcy” i każdą żółtą kartkę dla swoich graczy, po golu Insy, aż do wyrównania wyniku, zdzierali gardło, jak tylko umieli. Radość Celty niedługo potem ukrócił Cristian Tello po asyście Messiego. Czytaj więcej