Najpiękniejsza Barca to taka, dla której “manita” to za mało

W ramach rekompensaty za fatalny mecz z Realem Valladolid, o którym było naprawdę głośno, Barca zaprezentowała nam dziś swoją najokazalszą twarz. Dziś Duma Katalonii rozegrała jednostronne spotkanie, które, prawdę mówiąc, możemy nazwać rozstrzelaniem gości– Osasuny Pampeluny, co chyba staje się powoli tradycją.

Oglądając to spotkanie popadałam kilkakrotnie w zadumę, bo Osasuna wcale nie sprawiała tak bardzo zdemotywowanej, bezsilnej drużyny, która grała wyłącznie pod dyktando o wiele silniejszego rywala. Przynajmniej na początku, w rzeczywistości jednak właśnie tak było. Los Rojillos tak naprawdę sporadycznie byli w stanie wyprowadzić konkretną akcję, choć być może mieli tego jakąś wizję. Barca jednak płynnie i bez większego problemu przerywała ich starania – właśnie dlatego mecz był tak naprawdę płynny, nieagresywny, a że Barcelona wreszcie zaczęła korzystać ze swojej dominacji, wcale nie był taki nudny. Czytaj więcej

Wykonane według planu

Tak, jak mówiłam wcześniej, spotkanie Barcelony z Osasuną nie obfitowało w wiele niesamowitych emocji, a faworyt był ściśle określony. Na Camp Nou nie mieliśmy dziś żadnych niespodzianek, „Blaugrana” bowiem rozgromiła gości 5:1.

Na samym początku spotkania widać było, że gracze z Pampeluny byli gotowi do ciężkiej walki, w drugim kwadransie gry udało im się nawet wyrównać wynik. Ich szczęście w tym meczu skończyło się jednak właśnie po bramce Raula Loego . Chwilę później zmuszeni byli grać w osłabieniu, gdyż czerwoną kartkę otrzymał Alejando Arribas, a rzut karny wykorzystał Leo Messi. Od tamtej pory błysk „Los Rojillos”, który i tak był nieznaczny, zaczął szybko słabnąć. „Barca” szybko przejęła kontrolę nad grą, ostatecznie kończąc to spotkanie manitą. Czytaj więcej

Oceny wg redakcji za mecz FC Barcelona – Osasuna Pampeluna

FC Barcelona odpowiedziała na wysoką wygraną Realu w samo południe, pokonując Osasunę Pampelunę aż 5:1. Lionel Messi strzelając cztery bramki przekroczył magiczną liczbę 200. goli w lidze, a Alexis Sanchez znów zakończył spotkanie bez trafienia. Byliśmy świadkami równie jednostronnego widowiska, co podczas zeszłosezonowej wizyty Osasuny na Camp Nou (8:0). Piłkarze Barcy udowodnili, że porażka sprzed tygodnia to wypadek przy pracy.

Victor Valdes -(6)- nie zawinił przy straconej bramce, gdyż był to naprawdę piękny i niemal niemożliwy do obrony strzał. Rywal nie zmuszał naszego bramkarza do wysiłku, ograniczając się do wrzucania piłek w jego pole karne. W drugiej połowie Victor musiał się naprawdę nudzić.

Carles Puyol -(7)- jak zwykle solidny i waleczny, nie popełniał błędów w destrukcji, dobrze wyprowadzał piłkę i wybił z głowy Llorente strzelanie bramek.

Javier Mascherano -(6)- po serii słabych, wręcz żenujących spotkań Javier zagrał wreszcie przyzwoity mecz, wywiązując się ze swoich obowiązków. To spotkanie jest dobrym prognostykiem na dalszą część sezonu w wykonaniu Argentyńczyka.

Daniel Alves -(8)- rewelacyjne pierwsze 45 minut w wykonaniu skrzydlowego (no przecież nie obrońcy), w drugiej połowie zagrał równie widowiskowo. Świetny w obronie, wyśmienicie w ataku. Dani jest w formie.

Adriano -(6)- na tle tak dobrze dysponowanego Alvesa wypadł dość blado, zbyt często podawał pod nogi rywali, a jego szarże kończyły się zwykle niecelnymi centrami. Stracona bramka to efekt dośrodkowania z jego strony boiska. Ocenę postawy Brazylijczyka ratuje bezapelacyjnie świetna asysta przy bramce Messiego na 5:1.
Czytaj więcej

Gdzie obejrzeć mecz FC Barcelona – CA Osasuna? Sprawdź dostępne linki

Jeśli nadal nie wiesz gdzie możesz obejrzeć mecz FC Barcelona – Osasuna, wybierz jeden z proponowanych przez nas linków. Dzięki coraz dokładniejszemu researchowi jesteśmy w stanie zaproponować Wam dziesiątki odsyłaczy do transmisji spotkania z udziałem FC Barcelony. Czytaj więcej