Rekordowy transfer? Wolę kolejne wygrane

Real Madryt pobił kolejny rekord transferowy – 100 milionów za Garetha Bale’a. Nikt nigdy jednorazowo nie zapłacił tyle za jednego zawodnika. Niestety, statystyki są bezlitosne dla “Los Blancos” i kolejny raz uświadamiają, że kasa to nie wszystko…

Najpierw suche liczby. W ostatniej dekadzie FC Barcelona zainwestowała około 660 milionów euro w nowych zawodników. Wygrała 21 pucharów. Real Madryt, w tym samym czasie, wydał niewyobrażalny miliard, a pucharów zdobył siedem. Marketingowo być może zyskuje co rok, ale jakość sportowa nie wzrasta. A przecież o to chodzi w futbolu. Chyba…

Floretino Perez przyjął taktykę budowania zespołu w oparciu o wielkie gwiazdy. Co roku Real musi dokonać spektakularnego transferu, który przyćmi wszystkie inne. Tak było zawsze pod wodzą obecnego prezesa. Jeśli Barcelona pozyskała Neymara, to Perez już wiedział, że kierunek, jaki musi objąć jest jeden – północny Londyn, stadion White Hart Lane. Czytaj więcej

Trudna miłość to wielka siła

W zasadzie całe moje pisanie może ograniczyć się tylko do pisania i mówienia o dwóch najznamienitszych piłkarzach naszego globu. Reszta się nie liczy. Ale zauważenie zwycięzcy, gdy jest on nadto widoczny dla wszystkich, to nie sztuka. Zamierzam więc trochę Was sprowokować, czyli nastawić swoje plecy na Wasze batożenie i przedstawić, w końcu raz jeden, poglądy zgoła niepopularne.

Jednakże zacznę typowo – od faktów, wszystkim śledzącym rywalizację Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo doskonale znanym. W tym sezonie giganci przechodzą samych siebie. W poprzednim C. Ronaldo umieszczono na szczycie zdobytych goli w jednym sezonie Primera Division. W tym, po niepowodzeniach w Lidze Mistrzów, wraca do strzelania na hiszpańskich boiskach. Na trzy kolejki przed końcem ma już 43 trafienia. Tyle samo ma Messi. Czytaj więcej