(Nie)trzeźwym okiem: Czym jesteście zaskoczeni?

Porażki Barcelony z Bayernem trzeba się było spodziewać. Ba, spokojnie można było obstawiać, że Azulgrana polegnie na niemieckiej ziemi. I ani trochę nie ma się co dziwić, że Bawarczycy zdołali zasadzić Valdesowi cztery gole. Barcelona prosiła się o taką karę już od dawna.

Gary Lineker, po wtorkowym meczu, napisał na twitterze, że to Barca, a nie Bayern, potrzebuje Pepa Guardioli. Nie jestem pewien, czy powrót mistera rozwiązałby wszystkie problemy w klubie. Tych zwyczajnie jest za dużo, a wiadomo, że ryba psuje się od głowy.

Sandro Rosell konsekwentnie pracuje na swoją łatkę księgowego. Szuka pieniędzy gdzie się da i zachowuje niczym akwizytor – jeździ po całym świecie i handluje logiem Barcelony. Dla niego hasło “Mes que un Club” ma inny wymiar, niż dla większości socios. Dla niego to produkt, z którego da się wyciągnąć jak najwięcej kasy. Niedawno TUTAJ pisał o tym mój redakcyjny kolega. I chociaż, swoim zwyczajem, wplótł w swój tekst polityczne agitacje, nie sposób się z nim nie zgodzić. Czytaj więcej