Barcelona w spódnicy: El Clásico odwołane?

Przeczytałam niedawno newsa, że El Clásico się odbędzie. Hmm i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że było to stwierdzenie w stylu „jednak” się odbędzie. W pierwszej chwili pomyślałam, no ba! No pewnie, że to spotkanie zostanie rozegrane, oczywista oczywistość, co mogłoby się takiego zdarzyć, żeby Klasyk stanął pod znakiem zapytania. No co?

Wydaje się to aż niemożliwe, żeby ten mecz odwołać, bo to jakby odwołać święta, powiedzieć dzieciom: Bożego Narodzenia w tym roku nie będzie, Mikołaja i choinki też się nie spodziewajcie. El Clásico to nie tylko mecz, a znacznie, znacznie więcej. Pojedynek Dumy Katalonii z Królewskimi to piłkarska ceremonia, a dla fana którejkolwiek z tych drużyn jest to wydarzenie niezwykłe, święto największe w roku. To czas zaciętej walki, walki niemal na śmierć i życie, pojedynku całych drużyn, ale także piłkarskich indywidualności, rywalizacji obejmującej nie tylko stadion. To również symbol walki z reżimem Franco, widmo bolesnej przeszłości kraju, która nie daje o sobie zapomnieć. Dodatkowo jak każdy występ Barcy jest to okazja do otwartej manifestacji katalońskiego dążenia do niepodległości, nawet pomimo faktu, że pojedynek będzie miał miejsce w stolicy.

Oczywiście autor newsa mówił o odwołaniu bądź nie tego widowiska w kontekście ostatnich wydarzeń w Paryżu, czyli zagrożenia zamachami terrorystycznymi. Pytanie tylko czy jest to tylko generalna obawa czy konkretny powód? Co stałoby się jeśli byłby konkretny? Jeśli okazałoby się, że rzeczywiście jest takie realne zagrożenie? Czytaj więcej

Barcelona w spódnicy: kibice lubią zabawki

Miałam szczęście być ostatnimi czasy w Barcelonie kolejny raz i muszę przyznać, że fascynujący jest stopień dominacji FC Barcelony w tym mieście. Miasto przesiąknięte jest klubem do szpiku kości, to miejsce ma bordowo-granatowe serce. I myślę, że jest to rewelacyjna sprawa. Spacerując urokliwymi uliczkami miasta Gaudiego, na każdym niemal kroku znaleźć możemy sklepy z bardziej lub mniej oficjalnymi klubowymi gadżetami. Jest tego całe mnóstwo, ile tylko można sobie wyobrazić, setki przeróżnych kształtów i smaków FC Barcelony, kompletnie wszystko. Począwszy od koszulek, zapalniczek, breloczków, po ciastka, stringi i prezerwatywy z herbem. Istny szał. Gdzie okiem sięgnąć, tam osoba w koszulce ekipy Messiego, z czapką czy jakimkolwiek innym dobrze widocznym gadżetem. Mężczyźni, kobiety, starsi, młodzi, osoby praktycznie w każdym wieku i niemal każdej narodowości. A najbardziej rozczulające są maluchy ubrane od stóp do głów w klubowe barwy. Czytaj więcej

Trzymajmy kciuki, prasujmy koszulki…

Czuć w powietrzu nadchodzące wielkie piłkarskie święto. Czuć je wszędzie – w telewizji czy Internecie, w sercu lub patrząc na kalendarz. Jednocześnie nasuwa się też pytanie: a tym razem? Jak będzie tym razem? Myślę, że warto się nad tym zastanowić.
Barcelona, bo przede wszystkim o nią nam chodzi, pomimo wątpliwego startu sezonu, teraz prezentuje się właśnie tak, jak chcielibyśmy najbardziej. Przede wszystkim, nie cierpi na brak Messiego, o którym gada się wszędzie, którego nieobecność na El Clasico nietrudno było odnaleźć przeglądając jakąkolwiek stronę sportową, portale społecznościowe czy nawet zwykłe wiadomości. Wygrywa nawet bez zdrowego Argentyńczyka. Nie znaczy to oczywiście, że już go nie potrzebuje, bynajmniej. Doznała bardzo bolesnego ubytku i wybrnęła z tego. Zestawienia zacznijmy więc od liczb. Czytaj więcej