Po trofeum dla Guardioli, czyli zapowiedź finału Pucharu Króla

Puchar pocieszenia czy pożegnalny puchar dla Pepa Guardioli? A może to i to? Po tym co Hiszpan zrobił dla FC Barcelony, należy mu się godne zakończenie. Przecież nikt nie chce pamiętać ostatniego meczu Guardioli na ławce jako porażki. Liczy się tylko zdobycie 26. Pucharu Króla w historii tego wielkiego klubu.

Zacznijmy od przewidywanego składu. Pewniakiem na bramce jest Pinto. Idziemy dalej. Osłabiona linia defensywy prawdopodobnie będzie obsadzona przez Montoyę, Pique, Mascherano i Adriano. Nie ma mowy o występach kontuzjowanych, czyli Puyola, Abidala i Fontasa, więc niewielkie pole do manewru pozostało tutaj Guardioli. W linii pomocy już większy wybór, ale raczej Pep postawi tutaj na Busquetsa, Xaviego i Iniestę, a Fabregas powędruję na najprawdopodobniej skrzydło. Na przeciwległym skrzydle zagra ktoś z dwójki Alexis, Pedro i uzupełni ich oczywiście Messi. Czytaj więcej

O co Wam wszystkim chodzi z tym Bielsą?

Dziś się wszystko wyjaśniło. Pep Guardiola odchodzi ze stanowiska trenera FC Barcelony, a jego miejsce zajmie Tito Vilanova. Zaskakująco wielu Cules jednak widziałoby w roli szkoleniowca Barcy Marcelo Bielsę, czego ja za bardzo nie rozumiem…

Bielsa to 56-letni argentyński trener obecnie pracujący w Athletiku Bilbao. Wcześniej pracował kilka lat z reprezentacją Chile, a na przełomie wieków z reprezentacją Argentyny. I na tym istotne informacje dotyczące jego osoby się kończą. Na swoim koncie ma jeden znaczący (?) sukces – zwycięstwo w Igrzyskach Olimpijskich. Prowadząc „Albicelestes” przez sześć lat nie osiągnął nic więcej. Fakt, w meczach niewielkiej rangi Argentyńczycy grali bardzo ładną dla oka i efektowną piłkę, ale co z tego, skoro wymiernych efektów z tego nie było, bo raczej mało kto w Argentynie nazwie sukcesem drugie miejsce w Copa America. Nieliczne swoje triumfy Argentyńczyk przeżywał tylko na swoim kontynencie, gdzie wygrał ligę argentyńską i był w finale Copa Libertadores. Jednakże tutaj też jest mały haczyk – miało to miejsce 20 lat temu… Czytaj więcej

Culés: jak nie Pep, to Enrique

Luis Enrique jest faworytem do objęcia funkcji szkoleniowca FC Barcelony na wypadek odejścia Pepa Guardioli. W badaniu przeprowadzonym przez katalońskie ‘Mundo Deportivo’ culés zdecydowanie są za Enrique, który po trzech latach w Barcelonie B odszedł do AS Romy.

Na 2.000 głosów, które oddano do godziny 17:33, Luis Enrique ma 39% poparcia kibiców. Tuż za nim na dalszych pozycjach plasują się Argentyńczyk Marcelo Bielsa (21%) oraz szkoleniowiec reprezentacji Niemiec, Joachim Löw – 17%. Czytaj więcej