Prezentacja nowych strojów

Pomimo ciągłych sukcesów FC Barcelona konsekwentnie patrzy w przyszłość. Drużyna w ostatnich pięciu sezonach czterokrotnie zdobywała tytuł mistrza kraju. W tym roku poza zdobyciem tego trofeum, ekipa Vilanovy mierzy także w zdobycie niebagatelnej liczby 100 pkt, która może zostać osiągnięta na finiszu rozgrywek.

Nigdy nie jest jednak za dobrze by nie mogło być lepiej. Podążając zgodnie z tym mottem, klub zdecydował się na udoskonalenie strojów na kolejny sezon. Jak widać na powyższym zdjęciu, pierwszy komplet został nieznacznie udoskonalony. Całkowitą nowością jest natomiast drugi model koszulek. Czytaj więcej

Słabiutko, ale z awansem

Po bramkowym remisie na Parc de Princes większość kibiców Barcelony spodziewała się dosyć łatwego awansu do półfinału. Cel został zrealizowany, jednak samo wykonanie nie mogło się nikomu podobać. Podopieczni Tito Vilanovy nie byli w stanie stworzyć sobie zbyt wielu sytuacji na zdobycie bramki, a częściej swoją klasę udowadniać musiał Victor Valdes. Bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem na murawie był Zlatan Ibrahimović, który może mieć spore pretensje do Ezequiella Lavezziego. Argentyńczyk kilka razy dostał bajeczne podanie od Szweda, jednak nawet w sytuacji sam na sam z golkiperem Barcelony nie był w stanie wpakować piłki do siatki.

Do 60 minuty meczu Barcelona wyglądała jak piękna dziewczyna, która bardzo się wszystkim podoba, jednak brakuje jej “tego czegoś”. Chociaż gospodarze bardzo długo utrzymywali się przy piłce, to nie wynikało z tego nic konstruktywnego. Pokazem bezradności były bardzo niecelne uderzenia z dystansu w wykonaniu Cesca Fabregasa, po których cieszyli się jedynie kibice mogący przez chwilę potrzymać piękną piłkę ozdobioną czarno-złotymi gwiazdkami. Czytaj więcej

Katalońskie Opowieści: Sanchez i jego nowe autorytety

Do klubu zwoływano już lekarzy, psychologów, trenerów, wróżbitów, egzorcystów, a nawet chilijską kapelę muzyczną, aby odnaleźć w Alexisie Sanchezie jego dawny blask. Sam piłkarz postanowił jednak wziąć sprawy w swoje ręce, czego dowodem ma być historia, którą pragnąłbym Wam opowiedzieć.

Sanchez ma naprawdę ostatnio przekichane. W tym sezonie strzelił tyle goli, że można policzyć je na palcach jednej ręki. Co więcej – okazji do podwyższenia sobie tej statystyki miał bez liku, jednakże zawsze w ostatecznym momencie musiał się przewrócić lub spudłować. Śmieją się z niego kibice oraz poniektórzy dziennikarze, natomiast u samych cules wygląda to bardziej na śmiech przez łzy. Chilijczyk sam sobie na taki los zasłużył, jednakże chce zrobić wszystko, aby postrzeganie jego osoby zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Czytaj więcej

Zagłosuj na BlogFCB.com w konkursie Bloga Roku 2012!

Uprzejmie informujemy, że BlogFCB.com bierze udział w konkursie na Blog Roku 2012. Bylibyśmy bardzo wdzięczni i szczęśliwi, jeśli pomoglibyście nam znaleźć się w gronie nominowanych do głównej nagrody. Z Waszym wsparciem wiemy, że jest to możliwe. Prosimy Was, abyście wysłali SMS o treści B00103 Na numer 7122. Koszt to 1,23zł. Pieniądze z SMSów idą na cele charytatywne!

Bardzo prosimy o Waszą pomóc. Odwdzięczymy się naszą jeszcze cięższą, codzienną pracą. Za wszystkie wysłane SMSy bardzo serdecznie Wam z góry dziękujemy!

PS. w treści SMS jest zero, a nie litera O. :) Czytaj więcej

Rosell: Tito pokazuje, że nie można się poddawać

Sandro Rosell był bardzo zadowolony z wysokiego zwycięstwa nad lokalnym rywalem. Prezydenta Barcelony najbardziej ucieszyła obecność Tito Vilanovy na ławce trenerskiej. Sternik Blaugrany uważa, że Tito ma bardzo silny wpływ na grupę.

- Tito pokazuje, że nie można się poddawać. Po raz kolejny musi stawiać czoła przeciwnościom losu. Ma ogromny wpływ na zespół, jest symbolem ogromnej determinacji i siły. Pokazuje jak silnym psychicznie jest człowiekiem. Bardzo chciał być tutaj z nami i powtarzał to ciągle lekarzom. Wiemy, że nie jest jeszcze w pełni zdrowy, jednak nikt nie wątpi w to, że i tym razem da radę. Czytaj więcej

Barcelona zagra z Milanem w 1/8 finału Ligi Mistrzów

Poznaliśmy wszystkie pary 1/8 finału Ligi Mistrzów. Kibice już mogą zacierać ręce, ponieważ czeka nas kilka szlagierów. Barcelonie na drodze do finału stanie Milan. Włosi nie są już tą samą drużyną sprzed lat. Z zespołem pożegnali się tacy zawodnicy jak Zlatan, Thiago Silva czy Nesta. Mimo sporych osłabień mediolańczyków nie można z góry stawiać ich na straconej pozycji.

Dodatkowego smaczku tej rywalizacji dodaje osoba Bojana, który ponownie zagra na Camp Nou. Pojedynek Milanu z Blaugraną to nie jedyny szlagier w tej fazie rozgrywek. Mający ambicję zdobycia 10. pucharu Champions League, Real Madryt zmierzy się z Manchesterem United. W kolejnym ciekawym pojedynku w szranki staną Arsenal z Bayernem. Czytaj więcej

David “Odrzucony” Villa, czyli dlaczego Vilanova ufa nieskutecznym napastnikom?

Choć Barcelona w tym sezonie strzela najwięcej bramek spośród wszystkich zespołów w lidze, ma chyba jednych z najgorszych napastników. Gdyby nie Leo Messi, w czubie rankingu strzelców Barcy znalazłby się prawy obrońca (!) Adriano, wraz z Davidem Villą i Ceskiem Fabregasem, którzy mają na koncie po pięć trafień. W sumie cała trójka strzeliła tyle samo goli do tej pory, ile sam Leo zdołał trafić do końca października. Co jest jednak najciekawsze – jeśli Barcelona gra zazwyczaj systemem 4-3-3, to ja się pytam: Gdzie są pozostali dwaj napastnicy?

Otóż są i nazywają się Pedro Rodriguez i Alexis Sanchez. To oni rozegrali najwięcej minut spośród wszystkich atakujących w Blaugranie, pomijając argentyńską gwiazdę (kolejno 1132 i 585 minut). Trudno uznać, żeby tworzyli jakiś swój ogólny dorobek strzelecki, bo Chilijczyk ani razu do tej pory nie trafił do siatki rywali. Za to Pedro – raz. Czytaj więcej

Miesiąc przerwy dla Alexisa Sancheza

Pech nie opuszcza Alexisa w tym sezonie. Kiedy wydawało się, że Chilijczyk łapie powoli formę, to przytrafiła mu się poważna kontuzja.

Sanchez doznał urazu stawu skokowego w 15. minucie towarzyskiego spotkanie z Serbią. Napastnik Barcelony skręcił kostkę i jego przerwa w grze potrwa przynajmniej cztery tygodnie. Alexis opuści zatem spotkania pięć spotkań ligowych, dwa w Lidze Mistrzów i rewanż w Copa Del Rey. Czytaj więcej

Scolari chciałby trenować FC Barcelonę

Wyobraźcie sobie, że jest już ktoś, kto czeka na poważniejsze potknięcie Tito Vilanovy. Luis Felipe Scolari, były trener m.in. reprezentacji Brazylii i Portugalii, marzy o tym, aby poprowadzić kiedyś zespół z Katalonii.

Brazylijczyk powiedział w oświadczeniu dla eSports Cope, że chciałby trenować FC Barcelonę. “Bardzo tego pragnę, a szczególnie dlatego, że świetnie dogaduję się z moim przyjacielem, Sandro Rosellem”, wytłumaczył Scolari. Czytaj więcej

Przepychanki po meczu Levante z Realem Madryt

Wczorajsze spotkanie Levante i Realu Madryt było dość specyficzne. Stan murawy dawał sporo do życzenia, bo piłkarze bardziej grali na wodzie, aniżeli na trawie. Piłka wodna działa się w najlepsze, jednakże emocje przeniosły się ponoć poza murawę stadionu Ciutat de Valencia.

Otóż, według Mundo Deportivo oraz Onda Cero, doszło w szatni do dość ostrych przepychanek. Sergio Ballesteros, obrońca Levante, podszedł po meczu do Cristiano Ronaldo, chcąc ponoć “zapytać się o jego stan zdrowia” (przypomnijmy, że CR7 musiał zejść z boiska w przerwie, ze względu na rozcięty łuk brwiowy). Jednakże gracz gospodarzy został popchnięty i uderzony przez Pepe, który “stanął w obronie” swojego kolegi z zespołu. Natychmiast doszło do krótkiej szarpaniny i piłkarzy zaczęła rozdzielać ochrona. Czytaj więcej