Barcelona w spódnicy: Bayern na szczycie – proroctwo spełnione?

W ciągu ostatnich lat można w rozgrywkach Ligi Mistrzów wskazać zespoły, które wybiją się na czołowe pozycje i przez niemal cały czas pewnie walczą o europejskie puchary. FC Barcelona co roku, począwszy od sezonu 2007/08, dochodzi przynajmniej do półfinału, a dwa razy (dla przypomnienia tych cudownych lat: 2009 oraz 2011) zdobyła puchar. Z kolei w latach 2010 i 2012 ekipa z Camp Nou została wyeliminowana w półfinale przez kolejno Inter Mediolan oraz Chelsea Londyn. Co ciekawe właśnie te drużyny, które Blaugranę wyrzucały za burtę Champions League, w rezultacie wygrywały rozgrywki. Obie zwycięskie ekipy stawały oko w oko z tym samym przeciwnikiem: z Bayrnem Monachium. Bawarczycy są z pewnością drużyną silną i wyjątkową, która w ciągu ostatnich czterech lat trzy razy zagrała w finale Ligi Mistrzów, w tym dwa razy z rzędu, co jest z pewnością wyczynem fenomenalnym.

Kiedy Bayern w finale spotykał się czy to z Interem czy z Chelsea, kibicowałam Bawarczykom. Nie chodzi o fakt, że tak jak Barca oni też są FCB. Ale o to, że ani Inter ani Chelsea nie są lubianymi przeze mnie drużynami. A w 2010 Inter był pod wodzą Mou, który już wtedy działał mi na nerwy, także jeśli nie grała w nich Duma Katalonii to byłam w finałach za Bayernem. Podczas tamtych finałowych meczów Bayern przegrywał pokonany przez ekipę, która ograła Barcę w półfinale. W tym roku zastanawiano się czy ekipa Juppa Heynckesa zgodnie z tą przepowiednią wygra rozrywki, bo przecież tym razem to ona pokonała Barcelonę, ba, tu można powiedzieć o wiele dosadniej: upokorzyła, rozszarpała itp. Epitety się mnożą i przeciwnicy Barcelony w ostatnich tygodniach dostarczyli mi ich sporo. Nie ma się co dziwić, skoro niepokonaną „UEFAlonę” ktoś ogrywa tak dobitnie trzeba to zapamiętać i śmiać się z jej kibiców, bo drugi raz okazja do tego się szybko nie pojawi. Podsumowując: reguła się potwierdziła, wygrał półfinałowy kat Azulgrany, proroctwo zostało spełnione. Czytaj więcej

Hummels: Już w szkole średniej uczyłem się hiszpańskiego

Środkowy niemiecki obrońca Mats Hummels jest jednym z kandydatów do wzmocnienia defensywy Barcelony. Z Borussią obowiązuje go kontrakt do 2017 roku, ale nie obiecuje że go wypełni.

- Nigdy nie złożyłem obietnicy, ale spędziłem tu już 5,5 roku – powiedział Hummels zapytany o ewentualne wypełnienie bieżącej umowy.

Defensor został również zapytany o zainteresowanie ze strony Barcelony i czy to prawda, że w przeszłości uczył się języka kastylijskiego. – Uczyłem się tego języka w szkole średniej – powiedział krótko. Czytaj więcej