Niemiecka PepRyszka: Bayern wygrywa, Hoeness się całuje

Co za zwariowany początek sezonu! Najpierw samobój, potem dwa karne w jednej minucie! W meczu otwarcia 51. sezonu niemieckiej Bundesligi, podejmujący na Allianz-Arena Borussię Moenchengladbach Bayern wygrał 3:1. Pomimo wyraźnych kłopotów Pepa Guardioli z komunikacją ze swoimi zawodnikami, nowy trener Gwiazdy Południa może czuć się zadowolony z pierwszych trzech punktów zdobytych w tym sezonie.

To był wielki moment dla dwójki dzieciaczków, które w towarzystwie szefa Bayernu Monachium Karla Heinza Rummenigge, wniosły na płytę bawarskiej areny trofeum, o które po raz 51 w historii walczyć będzie 18 zespołów niemieckiej Ekstraklasy. Sponsor Bundesligi, firma Hermes, zrobił wzystko co możliwe, by oprawa otwarcia przyćmiła tą w Dortmundzie z poprzedniego sezonu. – To wspaniałe przeżycie – powiedziała do kamer telewizji ARD 11-letnia Jutta, a o rok młodszy Julian zaraz dodał: – Było fajnie, bo wszystkie kamery pokazywały raz nas, a raz ten duży talerz.

Jeśli cały sezon ligowy w Niemczech będzie obfitował w tak fantastyczne i dramatyczne jednocześnie spotkania jak mecz otwarcia, to może będziemy świadkami kolejnego niesamowitego roku pod znakiem futbolu na najwyższym europejskim poziomie. Bayern Monachium, zdobywca potrójnej korony z sezonu 2012/13, kolejny rozpoczął z głośnym przytupem. Pep Guardiola poprowadził swój zespół do zwycięstwa nad zawsze niebezpieczną Borussią Moenchengladbach. Nie obyło się jednak bez kłopotów.

Oczywiście to Bawarczycy byli zdecydowanym faworytem bukmacherów, którzy w większości stawiali na korzystny wynik dla gospodarzy jeszcze przed upływem pierwszego kwadransu. Czytaj więcej