Hummelsowi nie po drodze do Barcelony

Mats Hummels jest bez wątpienia najgorętszym kąskiem na rynku transferowym. I choć o jego przenosiny zabiegają takie kluby jak FC Barcelona, Manchaster United, Arsenal Londyn, a swego czasu i Real Madryt, to Niemiec wydaje się nie do ruszenia z Borussi Dortmund. Hummels ma kontrakt ważny do 2017 roku z klauzulą odstępnego wynoszącą 35 mln euro. Niewielkie pieniądze jak na jednego z najlepszych obrońców, którego nadal broni młody wiek. To okienko transferowe wydaje się najlepszym momentem na zmianę klubu i otoczenia. Wydaje się, że Borussia nie ma szans dogonić lokomotywy rozpędzonej przez Pepa Guardiolę. Jednak póki co żadne pieniądze nie są w stanie przekonać ani Hummelsa ani władz klubu z Dortmundu do transferu. Wydawało się, że po ogłoszeniu rewolucji w szatni Barcelony, w końcu kibice będą mogli cieszyć się z wielkiego transferu doskonałego obrońcy. Póki co zatrzymało się na 31-letnim Mathieu z Valencii za 20 mln euro. Czytaj więcej

8-ung Bayern

Wygrywając, wprawdzie skromnie z Viktorią Pilzno, Bayern Monachium jest na najlepszej drodze do awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Na dwie kolejki przed zakończeniem fazy grupowej, drużyna Pepa Guardioli jest pewna awansu.

Wtorkowa wygrana broniącego tytułu Bayernu (dzięki trafieniu Chorwata Mario Mandzukica) była już dziewiątą z rzędu w tej fazie rozgrywek. Taką serią może pochwalić się jeszcze tylko Barcelona, która zanotowała ją w sezonie 2002/03. Wyrównany przez “Gwiazdę Południa” rekord Katalończyków musi budzić respekt. Zwycięzca poprzedniej edycji Champions League okrasza kolejne strony historii klubu złotymi zgłoskami. Ale…

Pomimo, iż Bawarczycy wyrównali własny rekord pod względem zdobytych punktów na tym etapie rozgrywek i rekord Barcelony w liczbie kolejnych dziewięciu zwycięstw, to jednak nikt w drużynie na rekordy nie zwraca zbyt dużej uwagi. – Jeśli wygrywasz cztery mecze z rzędu i masz 12 punktów, a potem tylko wygrywasz jedna jedyną bramką, to nie ma co specjalnie negatywnie podchodzić do sytuacji – stwierdził po spotkaniu Thomas Mueller. Oczywiście musimy się poprawić, ponieważ mimo wszystko popełniamy jeszcze sporo błędów. Nie oderwaliśmy się od ziemi, tylko wygrywamy i to jest najważniejsze – dodał reprezentant Niemiec.

Miesiąc temu Monachijczycy zgnietli u siebie Viktorię, wbijając rywalom pięć goli. Tymczasem w meczu rewanżowym na zdobycie zwycięskiego bramki potrzebowali ponad godziny. Po męczarniach do siatki w końcu trafił Mandzukić. Viktoria mogła ponadto niespodziewanie doprowadzić do wyrównania, marnując w ostatnich minutach bardzo dobrą okazję. To kolejne, mało przekonywujące zwycięstwo podopiecznych Guardioli, biorąc także pod uwagę ostanie spotkania w Bundeslidze. Czytaj więcej

Niemiecka PepRyszka: Bayern wygrywa, Hoeness się całuje

Co za zwariowany początek sezonu! Najpierw samobój, potem dwa karne w jednej minucie! W meczu otwarcia 51. sezonu niemieckiej Bundesligi, podejmujący na Allianz-Arena Borussię Moenchengladbach Bayern wygrał 3:1. Pomimo wyraźnych kłopotów Pepa Guardioli z komunikacją ze swoimi zawodnikami, nowy trener Gwiazdy Południa może czuć się zadowolony z pierwszych trzech punktów zdobytych w tym sezonie.

To był wielki moment dla dwójki dzieciaczków, które w towarzystwie szefa Bayernu Monachium Karla Heinza Rummenigge, wniosły na płytę bawarskiej areny trofeum, o które po raz 51 w historii walczyć będzie 18 zespołów niemieckiej Ekstraklasy. Sponsor Bundesligi, firma Hermes, zrobił wzystko co możliwe, by oprawa otwarcia przyćmiła tą w Dortmundzie z poprzedniego sezonu. – To wspaniałe przeżycie – powiedziała do kamer telewizji ARD 11-letnia Jutta, a o rok młodszy Julian zaraz dodał: – Było fajnie, bo wszystkie kamery pokazywały raz nas, a raz ten duży talerz.

Jeśli cały sezon ligowy w Niemczech będzie obfitował w tak fantastyczne i dramatyczne jednocześnie spotkania jak mecz otwarcia, to może będziemy świadkami kolejnego niesamowitego roku pod znakiem futbolu na najwyższym europejskim poziomie. Bayern Monachium, zdobywca potrójnej korony z sezonu 2012/13, kolejny rozpoczął z głośnym przytupem. Pep Guardiola poprowadził swój zespół do zwycięstwa nad zawsze niebezpieczną Borussią Moenchengladbach. Nie obyło się jednak bez kłopotów.

Oczywiście to Bawarczycy byli zdecydowanym faworytem bukmacherów, którzy w większości stawiali na korzystny wynik dla gospodarzy jeszcze przed upływem pierwszego kwadransu. Czytaj więcej

Niemiecka PepRyszka: Luksusowe ryzyko

Nowy, wielki duet Barcelony, Leo Messi i Neymar ma zapewnić nie tylko grad bramek. Wzrasta rywalizacja w drużynie, która zakupując utalentowanego młodziana z Santosu, podjęła luksusowe ryzyko.

Sprawa Thiago Silvy

Tymczasem inna oferta już leży na stole. 32 miliony euro Barcelona zaproponowała w pierwszej rundzie negocjacji o pozyskanie z PSG 28-letniego Thiago Silvy. Francuzi przed rokiem musieli Milanowi za Brazylijczyka dać o 10 mln więcej. Środkowy obrońca, choć ma już blisko trzydziestkę na karku, jest głównym celem transferowym Barcelony w letnim mercado. Katalończycy zdają sobie jednak sprawę, że nie będzie łatwo ściągnąć stopera na Camp Nou. Francuski ‘Le Parisien’ donosi, że prezydent klubu, szejk Nasser Al-Khealifi, wcale nie zamierza sprzedawać Thiago Silvy. Czytaj więcej

Niemiecka PepRyszka: Linia życia

Kotwica dla ciała, balsam dla duszy. W najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii, Barcelona wróciła na tron. Zdetronizowany Real tym razem musiał uznać wyższość odwiecznego rywala. Mimo świetnie zapowiadającego się sezonu “Królewscy” przegrali wszystko.

A Barcelona? – To jest nadzwyczajny tytuł mistrzowski w historii tego klubu, zdobyty w niezwykłych okolicznościach. Pozostaniemy drużyną nr.1 na Ziemi – tak przeżywał spektakularny sukces Barcelony, po zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii jej prezydent, Sandro Rosell.

Przez 70 długich dni Barca grała bez swojego trenera, ponieważ Tito Vilanova (zastępował go Jordi Roura) pomiędzy 20. stycznia a 30. marca 2013 przebywał na leczeniu nowotworu w jednej z klinik w Nowym Jorku. Inny, którego również dotknęła ta niezwykle niebezpieczną przypadłość – Eric Abidal – po 400 dniach walki z rakiem powrócił na boisko. Czytaj więcej