Xavi podsumowuje rok 2014

Kapitan FC Barcelony, Xavi specjalnie dla jednej z hiszpańskich gazet pokusił się o podsumowanie 2014 roku w wykonaniu zarówno FC Barcelony, jak i jego samego. Czytaj więcej

Carles Puyol i Javier Mascherano spędzają swoje wakacje na Ibizie

Zarówno kapitan Dumy Katalonii, jak i Argentyńczyk, spędzają swój urlop na Ibizie. Puyol wraz ze swoją partnerką, Vanessą Lorenzo, odpoczywa po operacji kolana, czym już zdążył pochwalić się na swoim Twitterze udostępniając zdjęcie. Czytaj więcej

Carles Puyol na temat swojej kontuzji

Carles Puyol przerwał długie milczenie i zabrał głos, chcąc wyjaśnić czemu przeszedł operację kolana 15 marca. Kapitan zawsze był znany z poświęcania się dla drużyny, ale w tamtej chwili pomyślał o sobie. Zabieg wykluczył go z gry z AC Milanem.

Piłkarz zauważył, że jego kolano nie zachowuje się jak powinno i jak stwierdził, nie był zdolny do jakiejkolwiek gry. Dodał, że będąc na rehabilitacji nie pomyślał nawet przez chwilę nad występem w Pucharze Konfederacji z hiszpańskim zespołem. Czytaj więcej

Barcelona w spódnicy: Waleczne serce FC Barcelony

Carles Puyol to jeden z najlepszych środkowych obrońców na świecie. 35 letni Katalończyk całą seniorską karierę spędził na Camp Nou, a wcześniej uczył się w La Masii. Do tego dokładając ogromne serce do walki, które jest już znakiem charakterystycznym Puyola, otrzymujemy obraz kapitana niemal idealnego. Takim jest barcelońska piątka – nie wyobrażam sobie lepszego kandydata na wodza ekipy z Camp Nou.

Rozprawiając o wielkim harcie ducha Puyola można podać całe mnóstwo przykładów jego zaangażowania i walki. Chociażby ostatnie spotkanie “Dumy Katalonii” z Milanem w ramach 1/8 Ligi Mistrzów dostarcza nam niezbity dowód takiego stanu rzeczy. Podczas jego zderzenia z zawodnikiem ekipy z Włoch, Pazzinim, przy wyskoku do odbicia piłki głową obaj zawodnicy odnieśli obrażenia. O ile w przypadku gracza Milanu skończyło się na niezłym siniaku, o tyle u Puyola wyglądało to poważniej: skóra została rozcięta i polała się krew. Paradoksalnie Pazzini leżał na murawie dłuższy czas, podczas gdy kapitan “Blaugrany” pobiegł do linii bocznej, gdzie ekipa medyczna szybko się nim zajęła. Jeszcze w trakcie opatrywania rany reprezentant Hiszpanii zmienił zakrwawioną koszulkę i szybko wrócił do gry. Z plastrem na czole Carles walczył nie mniej zażarcie niż wcześniej. Wręcz przeciwnie – kapitan robił wszystko by odmienić losy spotkania, które zmierzało niechybnie do porażki “Blaugrany”. Walczył jak lew i jak władca sawanny “warczał” na kolegów z drużyny zagrzewając ich do walki. Przy jednym z późniejszych odbić piłki głową z jednej strony opatrunek się odkleił i znowu na czole obrońcy pojawiła się krew. Zawodnik nic sobie z tego nie zrobił i zerwał całkowicie plaster. Po tym zszedł z murawy, żeby team z Camp Nou nie musiał grać w dziesiątkę, podczas gdy jego opatrywano by ponownie. Takich przykładów z meczów FC Barcelony można podać jeszcze wiele. Puyol to prawdziwy wojownik, który w każde starcie wkłada 100% sił, 150% serca i zawsze walczy do samego końca. Czytaj więcej

Xavi i Puyol 2016, a Messi 2018!

Piłkarze Barcy sprawili swoim kibicom fantastyczne prezenty na Święta. Spektakularne wyniki i pozycja lidera w tabeli La Liga z ogromną przewagą nad pozostałymi oponentami, do tego pewny awans z grupy Champions League i bardzo dobra gra w Copa Del Rey. O wszystkich Cules zadbali również działacze, którzy osiągnęli porozumienie z trzema ikonami klubu.

Pierwszym z nich jest kapitan Barcy. Carles Puyol, który związany jest kontraktem do końca czerwca 2013 roku, podpisze umowę wiążącą go z Dumą Katalonii do końca czerwca roku 2016. Podobna sytuacja ma miejsce z Xavim. “Generał” Blaugrany ma kontrakt ważny do czerwca 2014. Nowa umowa będzie obowiązywać również do końca czerwca 2016 roku. Trzecim piłkarzem, który przedłuży swój kontrakt jest Leo Messi. “Atomowa pchła” już wkrótce złoży podpis pod umową, która gwarantuje jego pobyt w Barcelonie aż do 2018 roku! Czytaj więcej

El Capitano Barcelony, czyli skarb, jakich mało

Co można powiedzieć o kapitanie Blaugrany? Nie trzeba mówić nic, ponieważ wszyscy doskonale wiedzą, jakim graczem jest Carles Puyol. Człowiek świecący przykładem dla wielu, wielu młodych zawodników, niesamowity piłkarz, w drużynie po prostu bezcenny. Strach myśleć, co by było, gdyby nie zasilał szeregów Barcelony…

Niestety, Carles ma swoje lata, a zdarza mu się o tym zapomnieć. Oczywiście, mimo 34 lat na karku, nie brakuje mu ani zapału do gry, ani motywacji, ani ofiarności. To bardzo istotne cechy, ponieważ w tym sezonie szczęście mu niezbyt dopisuje. Kontuzja kontuzję goni, rehabilitacje co raz to dłuższe. Po powrocie po dwóch ostatnich urazach nie zdołał nawet zagrać pełnych 90 minut, gdyż zdrowie mu nie pozwalało… A on dalej nie rezygnuje. Czytaj więcej

Szczęście w nieszczęściu: Benfica Lizbona – FC Barcelona 0:2

Za nami kolejny mecz Ligi Mistrzów i kolejne zwycięstwo Barcelony w typowym wykonaniu. Katalończycy, jak to zazwyczaj bywa, zmiażdżyli rywala przewagą w posiadaniu piłki i przez większość meczu grali nią na połowie rywala, jakim była Benfica Lizbona. Co prawda, mogła paść jedna czy dwie bramki więcej, ale sądzę, że wynik 0:2 również zadowala, nawet jeśli jest nieco skromny, jak na Barcę.

Biorąc wszystko w całość można powiedzieć, iż był to dobry mecz w wykonaniu Blaugrany. Cała drużyna grała bardzo aktywnie, zarówno w linii obrony, jak i w ataku, co uniemożliwiało Benfice wyprowadzenia jakiejś konkretnej akcji. Owszem, zdarzało się, że piłkarzom Lizbony piłka wpadała pod nogi. Wtedy jednak, mimo szybkim reakcjom i sprincie pod bramkę Barcelony, nie udawało im się pokonać ani obrońców gości, ani Victora Valdesa. Widoczne to było szczególnie w drugiej połowie spotkania, ponieważ przez pierwszą część zdawali się nieco uśpieni. Dla odmiany, Barca działała na Estadio da Luz już od pierwszych minut, a konkretnie od 6. – wtedy do siatki wpakował piłkę Alexis, swoją drogą zasługujący na duże pochwały za to spotkanie, gdyż nareszcie przymknął usta swoim krytykom. Poza tą akcją w oko rzuciło się jeszcze kilka podobnych sytuacji, które nie zakończyły się wprawdzie powodzeniem, ale napsuły trochę krwi zarówno zawodnikom Lizbony, jak i trybunom. Te natomiast robiły wszystko, by wyprowadzić Barcelonę z równowagi. Jak się potem okazało – zupełnie bezskutecznie. Gospodarze próbowali wynagrodzić to swym kibicom, od czasu do czasu nawiedzając bramkę Valdesa, lecz jak wspomniałam wcześniej, nie stwarzali oni większego zagrożenia. Czytaj więcej

Do sześciu razy sztuka, czyli zapowiedź meczu Sevilla FC – FC Barcelona

Dziś jedynym celem FC Barcelony jest zwycięstwo w meczu z Sevillą i powitanie Madrytu za tydzień z otwartymi ramionami i ośmioma punktami przewagi. Nie łudźmy się, że Blancos stracą punkty w meczu z Deportivo, chociaż gdyby nawet, to i tak najpierw trzeba zrobić swoje na Sánchez Pizjuán.

A łatwo nie będzie. Ostatnio Granada udowodniła, że nikogo nie można skazywać na przedwczesną porażkę, a z Sevillą będzie jeszcze trudniej. Czytaj więcej

Sport to zdrowie? Jak dla kogo…

Już dziś FC Barcelona zmierzy się z andaluzyjską Granadą. Na kogo postawi Tito Vilanova? To bardzo ciekawe pytanie, na które jak zwykle postarali się odpowiedzieć dziennikarze hiszpańskiego „Sportu”. Ich prognozy dowodzą o tym, że szkoleniowiec Barcy nie będzie mieć łatwego zadania, a wystarczy przyjrzeć się liście kontuzjowanych zawodników. Cóż… za ciekawie to ona nie wygląda.

W poprzednim sezonie mieliśmy okazję spotkać się z dużą ilością pauzujących graczy. Podobną sytuację mamy także teraz. Aż sześciu barcelonistów boryka się z różnego typu urazami, które wykluczają ich z gry. Wszyscy wiemy o długotrwałej przerwie Erica Abidala, więc nie ma potrzeby się nad tym rozpisywać. Od czterech miesięcy na boisku nie widzieliśmy natomiast Isaaca Cuenki, mającego problemy z prawym kolanem, Marc Muniesa, po zerwaniu więzadeł krzyżowych, powróci dopiero pod koniec zimy, Andrésa Iniestę zobaczymy co najmniej w przyszłym tygodniu ze względu na kontuzję mięśnia, Carles Puyol ma z głowy najbliższy miesiąc, ponieważ w meczu z Getafe naciągnął więzadła krzyżowe, a Gerard Piqué po ostatnim meczu w Lidze Mistrzów doznał zwichnięcia w lewej stopie. Czyżby fatum sprzed roku powracało na Camp Nou? Czytaj więcej

Karykatura Sportu 15.09

To jest maską, którą nosi Puyol

A to jest maska, którą nosi Florentino Perez, gdy widzi Cristiano Ronaldo

Czytaj więcej