(Nie)trzeźwym okiem: No i z czego się cieszycie?

Jose Mourinho odchodzi z Realu Madryt, a świat ogarnęła jakaś głupawka. Szczególnie świat cules, którzy świętują koniec ery “The Special One, 2, 3, 4, 5″. Tylko czy naprawdę jest się z czego cieszyć?

Nie sądzę, aby odejście Mourinho było dobrą informacją dla nas, kibiców Barcelony. Spójrzmy, jak wyglądał Real Madryt prowadzony przez Portugalczyka. “Los Blancos” nie miał charakteru, prawdziwego stylu. Nękany konfliktami w szatni i niesamowitą presją niezadowolonych kibiców. To nie był godny rywal dla Azulgrany, nie oszukujmy się. Ubiegłosezonowa detronizacja w lidze bardziej była spowodowana problemami Barcelony niż mocą madrytczyków. Czytaj więcej