Niekończąca się opowieść – czyli Luis Suarez we własnej osobie

Luis Suarez jest obecnie jedną z barwniejszych postaci światowego futbolu. Urugwajczyk odebrał ostatnio bardzo prestiżową nagrodę w świecie piłki nożnej, mianowicie Złotego Buta. Zaszczyt ten przypadł także Cristiano Ronaldo. Obydwaj zawodnicy zostali uhonorowani nagrodą dla najlepszego strzelca lig europejskich za zdobycie w poprzednim sezonie 31 bramek odpowiednio w Premier League – Suarez i Primera Division – Ronaldo. Jeden i drugi spotkają się już niedługo na Santiago Bernabeu, gdzie Real Madryt podejmie FC Barcelonę. Tego dnia wyczekuje z niecierpliwością Suarez, dla którego będzie to pierwszy oficjalny mecz w barwach Dumy Katalonii. Czy Typ Niepokorny – jak już kiedyś o nim pisałam sprosta oczekiwaniom i w tym konkretnym spotkaniu okaże się jednak lepszy od CR7? Czytaj więcej

Messi bez szans na nagrodę dla najlepszego napastnika La Liga za sezon 2013/2014

Leo Messi tym razem nie wzbogaci swojej szafki z nagrodami indywidualnymi. Argentyńczyk nie znalazł się na liście trzech najlepszych napastników La Liga poprzedniego sezonu wybieranej przez władze Ligi BBVA. Szansę na wyróżnienie mają Cristiano Ronaldo, Diego Costa oraz Carlos Vela. Czytaj więcej

Bo grunt to podstawa

Całkiem do niedawna wszystko w grze Barcelony dopięte było na przysłowiowy ostatni guzik. Niewielu kibiców przypuszczało więc, że Barca w końcu polegnie, choć kryzys musiał nastąpić. Podopiecznym Tito Vilanovy w La Liga punkty zdołali odebrać tylko “Królewscy” z Madrytu. Następnie na tę krótką listę udało się wpisać Baskom z San Sebastian. Gracze Barcelony rundę rewanżową w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii, rozpoczęli od porażki na Anoeta. Real Sociedad to ciekawa drużyna, proponuję więc przyjrzeć się jej nieco bliżej.

Francuski szkoleniowiec baskijskiej drużyny Philippe Montanier, postawił w zespole wszystko na jedną kartę. W 20. kolejce spotkań wpadł na szatański plan sprowadzenia gwiazdorów z Barcelony na ziemię. I uczynił to w sposób zupełnie wyjątkowy. Jego zawodnicy nie zagrali jak gracze Celtiku Glasgow, którzy zamknęli się na własnej połowie i po strzeleniu bramki kontratakowali. Zawsze odważnie grający Baskowie, raz po raz potrafili rozbijać ataki Barcy, a nawet odrobić dwubramkową stratę. Wiele można by przypisać szczęściu, ale nie wolno odbierać piłkarzom Sociedad pełni zasług.

Francuska robota

Po erze Martina Lasarte miało przede wszystkim nastąpić ustabilizowanie formy zespołu. Urugwajski szkoleniowiec prowadził drużynę po jej powrocie do Primera Division w sezonie 2010/11. Uchodził za twardego, a nawet brutalnego piłkarza, kiedy występował jeszcze w barwach Deportivo La Coruna. Tymczasem jako trener stworzył zespół grający na wskroś ofensywnie, choć momentami wręcz niefrasobliwie.

Baskowie pierwszą część sezonu mogli uważać za niezwykle udaną, bowiem na półmetku sezonu plasowali się na solidnej jedenastej pozycji, daleko od strefy spadkowej. Jednak runda rewanżowa, to już jedno pasmo nieszczęść. Czytaj więcej