Trudna miłość to wielka siła

W zasadzie całe moje pisanie może ograniczyć się tylko do pisania i mówienia o dwóch najznamienitszych piłkarzach naszego globu. Reszta się nie liczy. Ale zauważenie zwycięzcy, gdy jest on nadto widoczny dla wszystkich, to nie sztuka. Zamierzam więc trochę Was sprowokować, czyli nastawić swoje plecy na Wasze batożenie i przedstawić, w końcu raz jeden, poglądy zgoła niepopularne.

Jednakże zacznę typowo – od faktów, wszystkim śledzącym rywalizację Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo doskonale znanym. W tym sezonie giganci przechodzą samych siebie. W poprzednim C. Ronaldo umieszczono na szczycie zdobytych goli w jednym sezonie Primera Division. W tym, po niepowodzeniach w Lidze Mistrzów, wraca do strzelania na hiszpańskich boiskach. Na trzy kolejki przed końcem ma już 43 trafienia. Tyle samo ma Messi. Czytaj więcej