Okiem Andaluzyjczyka: Mecz, w którym było wszystko

Estadio Ramón Sánchez Pizjuan, trybuna Alta al fondo, sektor F43, Rząd 11, miejsce 181. Usiadłem dokładnie w tym miejscu, a obok mój kolega, na pół godziny przed meczem Sevilla – Barcelona. Właśnie przestało mżyć, choć w Andaluzji deszcz jest rzadkością.

Jako osoba związana z redakcją BlogaFCB, razem z właścicielem staraliśmy się o akredytację na mecz. Jednak, ku naszemu zdziwieniu, cytujemy, „dziennikarze piszący tylko o jednej drużynie, nie otrzymują wstępu na mecz”. Jako że oficjalnie w redakcji już nie jestem, przygotowany byłem na ewentualność kupna biletu i dokonałem go. Najtańsza wejściówka – 80 euro. Dla Polaka studiującego w ramach programu Erasmus to kwota ogromna, jednak chęć obejrzenia ulubionej drużyny – bezcenna. Czytaj więcej