Powolutku do skutku

W to niedziele południe Duma Katalonii podtrzymuje swoją świetną, zwycięską passę, tym razem wywożąc wygraną z Ciutat de Valencia. Po dość zwyczajnym, całkiem lekkim meczu, wygrała 2:0.

To zdecydowanie nie był dzień Barcelony, na całe szczęście, nie należał też do Levante. Goście wprawdzie rozpoczęli to spotkanie w swoim stylu i przez większość czasu ten styl podtrzymywali, ale bynajmniej nie obejrzeliśmy emocjonującego, fascynującego spotkania. By doczekać się swoistego, w stu procentach słusznego gola, musieliśmy czekać, tak naprawdę, do 91. minuty, kiedy do bramki trafił Luis Suarez. Wcześniej mieliśmy natomiast dwa spalone Leo Messiego, jeden słusznie zauważony (54. min) , a drugi katastrofalnie pomylony (2. min), a także gol samobójczy Davida Navarro (choć po zgranej akcji Suareza i Jordiego Alby). Czytaj więcej