La masia no se toca

Sezon już dawno się zakończył, co nie oznacza, że w Barcelonie opadły emocje. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Temperaturę podwyższają plotki transferowe.

Przede wszystkim możemy dziękować FIFA, że zdecydowała się chociaż zawiesić zakaz transferowy, który miał obowiązywać przez rok. Gdyby nie ten ruch, nadchodzący sezon pewnie okazałby się katastrofalny. W obecnej sytuacji możemy mieć nadzieję na lepsze jutro. Do tego trzeba jednak mądrych transferów. Czytaj więcej

Mecz bez aspiracji

Ze słoneczego Vigo „Barca” wywozi tylko jeden punkt po dość zaskakującym remisie z tamtejszą Celtą. Niedosyt może pozostać, ponieważ gospodarze wyrównali w samej końcówce spotkania. Na pocieszenie Leo Messi kolejny raz wpisał się na karty historii La Ligi, a murawa na Balaidos wcale nie była taka straszna, jak przypuszczano.

Pierwsza połowa spotkania była naprawdę specyficzna. Teoretycznie gra była dość wyrównana, posiadanie piłki przez Barcelonę wynosiło tylko 72% procent, to jedni, to drudzy przechwytywali piłkę i szybko wyprowadzali kontrę. Mimo to, ta partia nie była jakaś wyjątkowa czy urokliwa. Na uwagę zasługuje jak najbardziej strzał Natxa Insy, który dodał trochę nadziei kibicom gospodarzy. Byli oni bardzo aktywni przez całe 45 minut, wygwizdywali głośno bowiem każdy faul zawodników „Barcy” i każdą żółtą kartkę dla swoich graczy, po golu Insy, aż do wyrównania wyniku, zdzierali gardło, jak tylko umieli. Radość Celty niedługo potem ukrócił Cristian Tello po asyście Messiego. Czytaj więcej