“Kupił im bilet na karuzelę, wsadził ich tam i: kręćcie się, panowie”

Trzy tygodnie temu Barca zapewniła sobie skromną, choć w miarę bezpieczną zaliczkę. Dziś musiała liczyć się z tym, że Manchester City także może mieć ochotę na remontadę, jaką na przykład ona zafundowała Milanowi rok temu. Gdy jednak na boisko wychodzi Blaugrana w całej swej okazałości, w najlepszym wydaniu, taka, jak z najlepszych lat, możemy mieć pewność, że będzie zarówno pokorna, jak i ambitna. Ta oto Barca wygrała z The Citizens 2:1, a to oznacza, że zobaczymy ją w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Pomimo, iż z początku nie oglądaliśmy żadnych goli, nie możemy stwierdzić, że pierwsza partia była nudna – wręcz przeciwnie, oglądało się ją bardzo przyjemnie. Obfitowała w mnóstwo ciekawych i zapierających dech akcji, inteligentnych zagrań, ale też agresji, szczególnie ze strony Manchesteru. Zważywszy jednak na to, że nas przede wszystkim interesuje Barca, muszę zaznaczyć, że grała znakomicie, Katalończycy byli czujni, praktycznie zawsze dobrze ustawieni, co sprawiało, iż nie raz nastraszyli Joe Harta i resztę Citizens. Czytaj więcej