Bez litości po ćwierćfinał

Jak zapewne wszyscy się spodziewaliśmy, na Camp Nou nie mieliśmy okazji obejrzeć żadnych niespodzianek ze strony Levante UD. Podczas tego rewanżowego spotkania z drużyną z Walencji Barca przypieczętowała swój awans bardzo dobitnie – manitą.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo podobnie, jak pierwszy mecz ćwierćfinałowy – Barca chciała od razu zaznaczyć swoją dominację, lecz to gracze Levante otworzyli wynik spotkania, potrzebując jednej szybkiej akcji. Nie długo jednak żyli nadzieją, że pożegnają się z Pucharem Króla z twarzą. Sytuacja uspokoiła się bowiem nieznacznie i na krótki czas – na krótko przed końcem pierwszej połowy wynik wyrównał Adriano golem przedniej urody. Chwilę później wynik poprawił Carles Puyol równie urodziwą bramką, a to właściwie przesądziło o zwycięstwie Blaugrany. Czytaj więcej

Klasyczne zwycięstwo, którego nam zaczynało brakować

Pierwszy mecz ćwierćfinału La Copa miał być okazją do rewanżu, na dobrą sprawę, dla obu drużyn. Na szczęście to my, jako Cules, jesteśmy najbardziej rozpieszczonymi kibicami świata – to Barcelona może zaliczyć ten mecz do wyjątkowo udanych, gdyż skończył się on wynikiem 1:4. Co ciekawe, Blaugrana nie miała z górki tak, jak się to wydaje, dlatego mamy powód do zadowolenia.

Pierwsza połowa, choć wydawała się być zdecydowanie zdominowaną przez Barcę, nie przyniosła oczekiwanych efektów. Levante przez większość czasu uginało się pod pressingiem Blaugrany, która często ograniczała pole gry do połowy gospodarzy, lecz nie udało się tego pokwitować golem. Granotas z kolei potrzebowali jednej dobrej okazji, aby w najmniej spodziewany sposób pokonać Jose Manuela Pinto. Czytaj więcej