W Walencji mówią po katalońsku – już tylko cztery punkty

FC Barcelona traci już tylko cztery punkty do liderującego ciągle Realu Madryt. Jeszcze niedawno mówiło się o szpalerze na Camp Nou, prawda? Teraz Barca musi zwyciężyć u siebie z Madrytem i liczyć choćby na jeden remis Królewskich, aby osiągnąć to, co jeszcze miesiąc temu było wydawało się być nierealne.

Real Madryt po raz pierwszy w tym sezonie nie strzelił gola na własnym obiekcie. Przy całkiem dobrej grze Valencii skończyło się to bezbramkowym remisem na Santiago Bernabeu, choć wynik mógł zmieniać się w drugiej połowie z minuty na minutę. Goście zasłużenie podzielili się punktami ze stołecznymi, choć wygrana Madrytu wcale nie byłaby w tym spotkaniu jakąś niespodzianką. Prawdą jest, że końcówka mecz to był istny horror, jednakże wszystko zakończyło się na strachu. Głównie za sprawą doskonale przygotowanego wczoraj Guaity, bramkarza Valencii. Czytaj więcej