Co słychać u… Dmytro Czyhrynskiego?

To jeden z najdziwniejszych transferów, jakie FC Barcelona dokonała w ostatnich latach. Właściwie to prezent, zachcianka Pepa Guardioli, która kosztowała klub 25 milionów euro. Miał być defensorem na lata, okazał się straszliwym niewypałem. Sprawdzamy, co dziś dzieje się u Dmytro Czyhrynskiego.

Jeśli ktoś zrobiłby ranking najbardziej nietrafionych transferów Barcelony w historii, to Ukrainiec z pewnością znalazłby się w jego czołówce. On sam chyba też zdaje sobie sprawę z tego, że przygoda z Katalonią w pewnym sensie złamała mu karierę, bo dziś bliżej mu do jej zakończenia niż rozwoju. Ale po kolei.

Po znakomitym sezonie 2008/2009, Pep Guardiola znów usiadł z Joanem Laportą i przedstawił swoją listę życzeń. Obrońca Szachtara Donieck znajdował się na jej czele i Mister podkreślał, że to jeden z tych transferów, które traktuje priorytetowo. Reprezentant Ukrainy był wtedy podporą swojego klubu i podstawowym reprezentantem kraju. Talent? Czytaj więcej