Okiem rywala: Niepotrzebna kurtuazja

Gianni Infantino znów był najważniejszą postacią losowania par Ligi Mistrzów, a jego ręce połączyły ze sobą zespoły Realu Madryt i Galatasaray. Co to oznacza? Przede wszystkim sezon na kurtuazję i wymianę uprzejmości.

Po raz kolejny możemy przeczytać mnóstwo wywiadów, które różnią się jedynie kolejnością pytań i nazwiskiem piłkarza odpowiadającego na ten schematyczny bełkot. Od samego początku przedstawiciele Królewskich podkreślają, że Galata to mocny zespół, ale jeżeli podopieczni Jose Mourinho zagrają dobrze, to mają szanse na awans. Do tego dołożyć trzeba rzecz jasna jeszcze klasyczne zdanie „w tej fazie turnieju nie ma już przypadkowych drużyn”.

Prezesowi klubu czy członkom sztabu szkoleniowego może nie wypada wychodzić przed szereg, ale muszę przyznać, że brakuje mi piłkarzy, którzy powiedzą – „Trafiliśmy najlepiej jak mogliśmy, nie możemy mieć problemów z awansem do kolejnej fazy rozgrywek”. Czytaj więcej