Wspaniałe widowisko i festiwal błędów – Deportivo 4:5 Barcelona

Media krzyczały i krzyczą nadal: “Co to był za mecz!”. Deportivo strzeliło aż cztery gole FC Barcelonie, a i tak poległo na El Riazor. Stadion w La Corunii był świadkiem niesamowitego i niezapomnianego widowiska, ale również festiwalu błędów w obu defensywach.

Zaczęło się od tego, że trzy gole strzeliła Blaugrana – Alba, Messi i Tello. Później stało się coś, co po pierwszych 20. minutach wydawało się co najmniej nierealne. Gospodarze strzelili najpierw gola z rzutu karnego, a następnie Bergantinos uderzył ze skraju pola karnego wprost w Valdesa i… gol. Chwilę później Messi dołożył czwartą bramkę. Do przerwy było 4:2 dla gości, natomiast zaraz po wznowieniu drugiej odsłony spotkania, było już 4:3. Pięknym, precyzyjnym i mocnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Pizzi, pokonując tym samym bramkarza Barcy. Takiego wyniku nie mógł zdzierżyć Messi, który przeszedł trzech piłkarzy Depor i strzelił “nie do obrony” Aranzubii w długi róg. Natomiast Jordiemu Albie znudziło się trafianie do siatki bramki rywali, dlatego postanowił pokonać też Valdesa. Tak w telegraficznym skrócie można opisać bramkowy przebieg sobotniego spotkania. Czytaj więcej